<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347</id><updated>2012-02-13T20:50:25.866+01:00</updated><category term='reggio'/><category term='statystyki'/><category term='turcja 2011'/><category term='Kraków'/><category term='turcja'/><category term='węgry'/><category term='muzyka'/><category term='katowice'/><category term='razem'/><category term='literatura'/><category term='zabawa w dom'/><category term='grecja'/><category term='korek'/><category term='film'/><category term='redakcja'/><category term='bielsko-biała'/><category term='samochód'/><category term='kot'/><category term='beagle'/><category term='praga'/><category term='teatr'/><title type='text'>Blog Brzydala i Złośnicy</title><subtitle type='html'>Witamy na blogu, który powoli wymyka się spod kontroli. Prowadzimy go we dwoje (od marca 2008), ale nie odpowiadamy za siebie nawzajem. Do czytania zapraszamy niektórych naszych znajomych oraz tych, którzy nadal chcą nimi być. Rzadziej zapraszamy tajniaków, Gallów Anonimów i ekshibicjonistów-dżunglarzy. Poza tym czuwa nad nami prawo prasowe i prawo autorskie. To m.in. znaczy, że kopiowanie i rozpowszechnianie naszych materiałów bez podania źródła jest nielegalne.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>651</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-9165692408838267964</id><published>2012-02-12T22:31:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T20:50:25.872+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>zestaw Mały Reżyser</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Minę miał raczej nieszczęśliwą. Nauczyłam się w takich sytuacjach strzelać lekkiego, wystudiowanego focha, żeby się trochę ogarnął. Siedzimy w aucie, ruszam.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Ale tak z ręką na sercu, czy ja cię zmuszałam? – pytam.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Hmm… ale tak z ręką na sercu? – odpowiada Brzydal. Nie odzywam się już, bo wybuchnę i nad miastem uniesie się wielka chmura w kształcie grzyba. Naprawdę go nie zmuszałam, nawet go nie namawiałam!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po drodze Brz.:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Wiesz co... Dobra, nic.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po kilku minutach:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Słuchaj… Nie, nic. OK.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Móóóóóóóóóów!!!! – zachęcam łagodnie, elektryzując powietrze w promieniu kilometra&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Nic, spoko.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Czekamy na sztukę. Nad głowami lecą zwiastuny. I nagle ten z zeszłego tygodnia. Brzydal nie wytrzymuje.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Wiesz co, od tej dzisiejszej sztuki zależy to, czy jeszcze kiedykolwiek na cokolwiek przyjdę do tego teatru – słucham tego ze zgrozą, bo wiem aż za dobrze, że z niego pamiętliwa, nieustępliwa i uparta bestia. – I jak będzie strasznie, to napiszę o tym na blogu. I o tym sprzed tygodnia też napiszę. A na koniec posta napiszę jeszcze raz o tym, gdzie są dobre spektakle – dodał. Jeden dzwonek, drugi, nie ma już wyjścia. Jest wejście.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po dziesięciu minutach spektaklu wiem, że jest OK. Brzydal się śmieje. Śmieje się sto osób na widowni. Po chwili łapię się na tym, że sama się śmieję. I naprawdę wiem z czego. Jest dobrze.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Tydzień temu Brz. wyparował na przerwę i groził, że nie wróci. A dziś?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Chodź – zamykam torebkę i chcę wyjść.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– A po co? Mi tu dobrze. Siadaj – odparł mój luby i nawet nie drgnął. I chyba się czuł jak u siebie, bo jakimś cudem oba te spektakle przesiedział w jednym i tym samym fotelu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nagle mówi tak:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– A gdyby to w Bielsku grali, to kto by zagrał Allana?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Jak to kto? Tomek Drabek – odpowiadam, jakby to było absolutnie jasne i oczywiste.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– A Dicka?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Hmm… Sławomir Miska? Nie wiem…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Może Rafał Sawicki! – stwierdza Brz., który jest Sawickiego fanem. – Mógłby wtedy zagrać razem z żoną.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Ale Bogarta nie wiem kto by zagrał… – mruczę bardziej niż mówię, na samą myśl o tym, jak to gra Grzegorz Przybył, jak w ogóle gra Grzegorz Przybył, jak ogólnie rzecz biorąc mówi swoim obezwładniającym głosem Grzegorz Przybył (na „Hamlecie” przybyłowałam się do woli…). – Może Abrahamowicz, hm?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;– Tak. Zagrałby. Dobre.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nie pytałam, kto by to reżyserował, bo najwyraźniej reżyserowałby Brzydal.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Spektakl pstryk! zniknął niespodziewanie i trochę za szybko, choć trwał ponad 2 godziny. Na koniec widzieliśmy coś absolutnie pięknego. U góry siedziało trzech facetów od światła i dźwięku. Przez cały spektakl widać było, że się całkiem dobrze bawią w pracy, kołysząc się do kolejnych kiczowatych piosenek i strzelając do siebie rozmaite miny. Na sam koniec światło powoli gasło, dźwięk już zanikał i w momencie, kiedy na Scenie Kameralnej została tylko ciemność, oni tam u góry przybili sobie piątkę. Czy ktoś to widział poza nami?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dobrze było, mili państwo. Żal byłoby mi tego nie obejrzeć.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Zet.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-9165692408838267964?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/9165692408838267964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=9165692408838267964' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/9165692408838267964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/9165692408838267964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/02/zestaw-may-rezyser.html' title='zestaw Mały Reżyser'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4398491998217970623</id><published>2012-02-09T20:49:00.004+01:00</published><updated>2012-02-09T21:42:18.366+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zabawa w dom'/><title type='text'>stolarz-pierdoła</title><content type='html'>Witam Was serdecznie,&lt;br /&gt;Złośnica swojego czasu napomknęła o naszej wspólnej przygodzie pt. Zabawa w dom, a konkretniej w wykańczanie i aranżację domu, a raczej mieszkania. Z tym wykańczaniem różnie bywało, raz wykańczaliśmy nasze kąty My, a czasem kąty wykańczały Nas. Celowo już pomijam nasze wspólne wypady do Castoramy, bo o nich można by pisać epopeję narodową. Ale jednego tematu pominąć nie mogę, bo mnie samego już zaczyna mierzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dnia 18 listopada zamówiliśmy u stolarza drzwi. Piękne drzwi, dębowe drzwi, nasze drzwi. Dogadaliśmy się ze stolarzem co do wzoru, wymiaru, terminu. Wszystko było uzgodnione, termin montażu miał oscylować w granicach 20 grudnia. Pomyślałem sobie, że będzie to dobry prezent świąteczno-noworoczny, ale w duchu jakoś tak nie do końca wierzyłem, że da się od podstaw wystrugać z drewna cztery skrzydła drzwi wraz z futrynami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i wykrakałem. Dziś mamy 9 lutego, a drzwi jak nie było, tak nie ma. Przeżyliśmy montaż kuchni, szaf wnękowych, dziś żaluzji, a nasz stolarz zachowuje się tak, jakby się z naszymi drzwiami zżył jakoś emocjonalnie i nie chciał ich oddać. Czas wykonania - miesiąc. Obsuwa - dwa miesiące będą 18 luteg. Cudnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dodatku ze stolarza jest straszna pierdoła. Człowiek, którego łapią się wszystkie nieszczęścia tego świata. Dla przykładu...&lt;br /&gt;- Przeżyliśmy już razem z Nim (za sprawą drzwi oczywiście) nachalnych klientów, którzy odbierali od niego drzwi wejściowe od dwóch lat,&lt;br /&gt;- Przeżyliśmy 6 stycznia, święto które potrzebne jest jak dziura w płocie, ale każdy - włącznie ze Stolarzem - je obchodzi, dzień święty święci i nie pracuje.&lt;br /&gt;- Przeżyliśmy uparte Panie urzędniczki, które nie chciały przyjąć PIT-a rozliczeniowego naszego Stolarza,&lt;br /&gt;- Przeżyliśmy wypadek samochodowy naszego Stolarza,&lt;br /&gt;- Przeżyliśmy razem z nim awarię jego samochodu stolarskiego, w którym skończyły się hamulce, efektem czego powrót z jakże odległych Katowic zajął mu 3 godziny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wraz z naszym Stolarzem przeżyliśmy jeszcze wiele mniej lub bardziej prawdopodobnych historii, a drzwi jak nie było, tak nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie już sam nie wiem co myśleć o tym, bo na zmianę jestem zły i płaczę ze śmiechu, jak przypominam sobie kolejną odbytą wizytę, a było ich już nieskończenie wiele i obawiam się, że wiele jeszcze przede mną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak tylko drzwi pojawią się w naszym wspólnym gniazdku, na pewno Was o tym poinformujemy jak o sukcesie porównywalnym z lądowaniem na księżycu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;Brzydal&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. Ciekawe co zrobi z tym postem Złośnica, bo Ona na myśl o Stolarzu tylko się denerwuje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;===================================================&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złośnica z tej strony... Nie ma to jak wrócić do domu po 14 godzinach, odpalić kompa i dowiedzieć się, że w kwestii drzwi bez zmian;). Trzeba przyznać, że Brzydal z godną podziwu regularnością (żeby nie napisać, że z uporem maniaka), czyli dokładnie co dwa dni, nachodzi stolarza i równie regularnie przeprowadza akcję opierdalania tegoż, ale skuteczność tych czynności niestety nie jest oceniania zbyt wysoko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym ogłaszam z dumą, że semestr czeskiego zamknęłam z oszałamiającym wynikiem 92% z tego ostatniego gigantycznego testu z gramatyki. I uwaga, nie byłam najgorsza w grupie;). Jestem genialna. Jestem stworzona do nauki języków zachodniosłowiańskich:). Motywacja poszybowała w górę, zajęcia cudowne, a później w składzie grupa + lektorka (czyli całe 3 osoby, hehe) siedzieliśmy 2 godziny w Akancie na Teatralnej, rechocząc radośnie i odreagowując ten przedziwny tydzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzydal natomiast chyba już odreagował tę sztukę, która mu się nie podobała w sobotę (najwyraźniej wyżył się na stolarzu), bo gdy dziś powiedziałam, że idziemy w niedzielę do teatru, to nie rozłączył się ani nie charczał, tylko powiedział "dobrze". Nie zapytał nawet na co! Bardzo dobrze. Chcę do teatru. W niedzielę chcę, ale zdecydowanie najbardziej chcę w najbliższy piątek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4398491998217970623?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4398491998217970623/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4398491998217970623' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4398491998217970623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4398491998217970623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/02/stolarz-pierdoa.html' title='stolarz-pierdoła'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4759118667662194514</id><published>2012-02-07T18:57:00.006+01:00</published><updated>2012-02-07T22:10:05.957+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>Mitos21. Antologia</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od paru dni miałam w torebce awizo. Nie wiem, skąd w listonoszach przeświadczenie, że kilka dopołudniowych godzin ludzie powinni spędzać w domach, na wypadek gdyby ktoś chciał wysłać coś tradycyjną pocztą. I nagle ten świstek. Od zeszłego tygodnia sam pchał mi się do rąk, wyłaził z torby, wypadał z kieszeni, a ja się nie spieszyłam, bo czułam, że to pewnie coś tak miłego jak: ZUS („i owoc żywota twego je-ZUS”), towarzystwo ubezpieczeniowe, fundusz zdrowia, skarbówka (urząd skarbowy, a nie policja skarbowa), fundusz emerytalny, PIT albo wypowiedzenie. W dodatku przyszło to in-postem, a odbiór w jakimś miejscu, którego nie znam. Pfff. Kocha to poczeka. Poczekało.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Dziś po pracy postanowiłam odnaleźć moją przesyłkę, zanim dostanę nieuchronne ponaglenie. Na gigantycznym blokowisku znalazłam śmieszny, mały punkt odbioru, a tam wręczyli mi nie jakąś smętną, płaską kopertę, a całkiem spore i dość ciężkie zawiniątko. Kto mi to wysłał? – zapytałam faceta zza lady, a on z pieczątki przeczytał: Narodowy Stary Teatr… Ha!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ha! HAHAHAHAHA! HAAAAAAAAAA!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Mitos21! Projekt unijny! O rany! I od razu świat piękniejszy. Wytrząsnęłam z koperty dwie książki, zaciągnęłam się zapachem druku i pognałam z powrotem do auta, przeczytać list przewodni, którego skan wrzucam poniżej, żebyście zobaczyli, w jak pomysłową i nowoczesną formę może iść promocja teatru. Coś cudownego. &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;a href="http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/131370.html"&gt;notka prasowa o akcji...&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PDAe4BoaHtM/TzFnSVu1DCI/AAAAAAAACZ8/RyyUCSQ-y3w/s1600/CCF20120207_00000.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-PDAe4BoaHtM/TzFnSVu1DCI/AAAAAAAACZ8/RyyUCSQ-y3w/s640/CCF20120207_00000.jpg" width="456" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Najchętniej zaczęłabym pożeranie tych dramatów od razu, natychmiast, ale mam rozgrzebaną recenzję, a jak wsiąknę w Mitos, to zniknę na dwa dni.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cpIbRc3Ksdg/TzFliceCtRI/AAAAAAAACZ0/GID8qpX8elM/s1600/07022012892.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-cpIbRc3Ksdg/TzFliceCtRI/AAAAAAAACZ0/GID8qpX8elM/s400/07022012892.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dużo się dzieje ostatnio w tych promocyjnych działaniach… Przyznaję, że o „Hamlecie” w TŚ wiedziały całe Katowice, nawet ci, którzy mieliby wątpliwości, gdzie w mieście jest teatr. Spot emitowany na Spodku. Wielkoformatówka na Zenicie. Wybiórcze UV w programie. Starają się, aż miło na te zmiany popatrzeć. I filmiki!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Trailer „Hamleta” wzbudził we mnie większe emocje niż sam spektakl ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="225" mozallowfullscreen="" src="http://player.vimeo.com/video/35036015?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" webkitallowfullscreen="" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/35036015"&gt;Hamlet - Teatr Śląski (trailer)&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/sialababamak"&gt;siałababamak&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com/"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Filmik z „Jakobiego” jest poskładany jeszcze lepiej... „Zatruję ci życie, a potem cię pochowam!” ;))&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="225" mozallowfullscreen="" src="http://player.vimeo.com/video/32273554?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" webkitallowfullscreen="" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/32273554"&gt;Jakobi i Leidental - Teatr Śląski (trailer)&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/sialababamak"&gt;siałababamak&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com/"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ale pierwszy i tak był dla mnie Teatr na Woli ze zwiastunem „Naszej klasy”, który mnie rok temu zwalił z nóg (może dlatego, że sama wtedy szarpałam się z ekipą filmową i przekonałam się, że dla 3 minut gotowego filmu potrzeba co najmniej 12 godzin zdjęć).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/rJ8SoNnODHU/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rJ8SoNnODHU&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/rJ8SoNnODHU&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Gdzieś z drugiej strony miga mi ten legnicki manifest sprzed kilku dni. Nie znam tej sceny i nie mnie oceniać założenia dyrektora, bo nie umiem wyczuć, czy są drastyczne w stosunku do tego, co dotąd tam wyrabiali, czy wręcz przeciwnie, czy tylko uklepali to co mają. Ale przyznaję, że z promocyjnego i wizerunkowego punktu widzenia zrobili coś ciekawego, co spowodowało jakąś dyskusję (pewnie liczyli na większą), w tym kilka szybkich tekstów polemicznych, wreszcie wulkan pytań o kondycję współczesnego teatru w takich normalnych rozmowach między widzami. Mnie więcej dały rozmowy ze znajomymi niż te mniej lub bardziej złośliwe felietony publikowane na e-t i na GW. Widzowie swoje, artyści swoje… Norma. Ale pomysł, pomysł… Za pomysł dziękuję, za ten mały wybuch, za powód, żeby pogadać. A ja naprawdę nie tęsknię za sztukami z początkiem, środkiem i końcem...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Narodowemu Staremu Teatrowi wielki szacun za pomysł, za jego realizację i za klasę. Dziękuję za książki i trzymam kciuki za dalszy rozwój projektu o potwornie technicznie brzmiącej nazwie „Działalność Narodowego Starego Teatru w ramach sieci Mitos21 oraz wzmacnianie pozycji międzynarodowej”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba czas nauczyć się pisać projekty unijne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4759118667662194514?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4759118667662194514/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4759118667662194514' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4759118667662194514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4759118667662194514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/02/mitos21.html' title='Mitos21. Antologia'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-PDAe4BoaHtM/TzFnSVu1DCI/AAAAAAAACZ8/RyyUCSQ-y3w/s72-c/CCF20120207_00000.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3014238683961210152</id><published>2012-02-05T22:08:00.002+01:00</published><updated>2012-02-05T22:14:58.845+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>uwaga, Brzydal kłamie</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Na wstępie pragnę zapewnić, że wszystko, co Brzydal napisze na temat wczorajszego wyjścia do teatru, jest kłamstwem. Odgrażał się i straszył mnie, ze napisze o tym na blogu. Aaa...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jeśli napisze na przykład, że spektakl był najgorszy ze wszystkich, które widzieliśmy, to wiedzcie, że się myli, bo spektakl był czarujący. Nie zgodziłam się z jego smęceniem, a on na to: wymień chociaż… 10 gorszych! Zaczęłam wymieniać, on zmienił zdanie: wymień chociaż 15!, ale zadzwonił dzwonek i poszliśmy na drugi akt.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jeśli Brzydal napisze, że ten znany reżyser, który siedział naprzeciwko nas, przez bite dwa akty się na niego gapił, to też jest kłamstwo. Jeśli już patrzył w tę stronę, to co najwyżej na mnie, bo może mnie już gdzieś widział;). A że Brzydal siedział rząd za mną (bo ja byłam służbowo, a on na sępa), to pewnie mu się wydawało, że ów reżyser (na którego premierę najnowszą czekam z rosnącą niecierpliwością) się na niego gapił. Słowem: kłamstwo i kalumnia!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jeśli napisze, że aktorzy byli straszni, to też skłamie, bo aktorzy grali bardzo bardzo dobrze, cała czwórka. Choć mogłam w sumie przewidzieć, że Brz. się w takiej stylistyce nie odnajdzie. Mój błąd albo moja zanadto galopująca wiara, że inni tak jak ja szukają w teatrze nieustannych zaskoczeń.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Generalnie przez cały wieczór bałam się, że mnie zabije, albo przynajmniej porzuci i wystawi za drzwi wszystkie moje rzeczy. W trakcie sztuki swoją dezaprobatę wyrażał m.in. kopaniem w mój fotel i cichym powarkiwaniem, a później przy kolacji patrzył na mnie z wyraźną niechęcią, jakby chciał zamordować mnie frytką albo słomką wyciągniętą z coli. Powiedział też, że czuje się jak po „Avatarze”, ale nie wracajmy lepiej do tego, bo po „Avatarze” ja też mam traumę.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ale był tam w teatrze jeden moment, że pękałam z dumy. Otóż Brzydal w przerwie, robiąc groźne miny i gestykulując obficie, w obecności świadka (w osobie Mrówki Kosmatej) powiedział tak: „Najgorzej! Naprawdę! Jestem przyzwyczajony do teatru w Bielsku! Tam mi się podobają spektakle! W porównaniu z Bielskiem, TO TUTAJ CI AKTORZY W OGÓLE NIE GRAJĄ!” I wtedy poczułam, że warto było milion razy pojechać we dwójkę do Bielska, by choć raz to usłyszeć, nawet w napadzie irracjonalnej irytacji.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dziś znów mi to wypomniał, jak go o coś męczyłam, to powiedział, że mam uważać, bo on jeszcze nie odreagował wczorajszego teatru. Na szczęście dzień nam sprzyjał, wicie gniazda idzie pełną parą, śmiechu mnóstwo i wreszcie niespodziewanie trochę luzu w głowie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Plany na ten tydzień: hardkor w pracy, bo kolejne koleżanki lądują na L4, a ja dodatkowo mam jutro znowu troje Gruzinów na praktykach (przejaja, przysięgam). Do tego milion zadań, które przekazały mi te chore koleżanki. Recenzja z wczoraj, max do środy. W czwartek zamykamy semestr z czeskiego i po zajęciach idziemy do pubu, gdzie mamy zamiar udawać cztery Czeszki. W niedzielę znów teatr, ale nie wiem z kim, bo Brzydal ma traumę i boję się go w ogóle pytać, czy chce iść. Parapetówka przeniesiona na inny termin z powodu morderstwa, które w tym tygodniu popełnię na stolarzu.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Z poważaniem&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Złośnica&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;PS Od zeszłego tygodnia walczyłam ze stroną, a) która zniknęła z sieci, b) którą się od czasu do czasu opiekuję, c) na której mi zależy, d) do której obecności już się przyzwyczaiłam, e) której teraz nikt inny by nie ruszył z różnych trudnych względów. Po kilku dniach, po napisaniu kilkunastu maili, w tym kilku o charakterze strasząco-wymuszającym i kilku jako Anioł-Nie-Człowiek, po kilku drobnych kłamstwach ("tak, oczywiście, że jestem właścicielem...") i po robieniu oczu kota ze Shreka, dziś wieczorem strona zmartwychwstała, z czego jestem bardzo bardzo zadowolona. Plus sto do skuteczności;). Ha! Filolog! :-P &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3014238683961210152?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3014238683961210152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3014238683961210152' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3014238683961210152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3014238683961210152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/02/uwaga-brzydal-kamie.html' title='uwaga, Brzydal kłamie'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-846068113739664936</id><published>2012-02-03T22:23:00.002+01:00</published><updated>2012-02-03T22:34:03.395+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>w razie czego</title><content type='html'>Nie chcę cię, luty, naprawdę. Po tym, co wyrabiałeś przez ostatnie dni, życzę ci, żebyś się już skończył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedobra atmosfera dookoła. Smutek mi siedzi na karku, że nie mam siły się wyprostować. Rozmazana cały czas. Bardzo nieprofesjonalnie. I nie ma się gdzie schować przed bezsilnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książki fuj. Nie umiem się skupić. Muzyka ble. Drażni. Dni rażą w oczy. W nocy sny na zmianę zupełnie bajkowe z plątaniną niepokojących kolaży. Dzisiejszy &lt;a href="http://www.teatrpolonia.pl/spektakl-ojciec-bog"&gt;„Ojciec Bóg”&lt;/a&gt; w teatrze trochę bez emocji. Tylko nie wiem, czy to przeze mnie, czy może przez te dziwne zachowania na widowni. Naprawdę, ludzie się czasem śmieją w takich momentach, że zastanawiam się, czy oglądamy to samo. Dziś tam wybuchłam śmiechem raz, przy tym tekście, że Abel siedem ran kłutych i leży w porzeczkach. Dobrze, że byłam, bo powoli zakładam kolekcję monodramów. Ale myślę, że jutro to, co na Kameralnej w TŚ, przekona mnie bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osiągnęłam ten dziwny stan, że popołudniami i wieczorami się trzęsę i nie potrafię skumać, czy to ze zmęczenia, czy z tego nagłego załamania nastroju, czy z tych mrozów, w których nadejście tak do końca nie wierzyłam. Niespokojna jestem, za dużo rozpierduchy, na którą nie mam wpływu, zbyt mało dobrych wiadomości. Czekam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wizja badań nadciąga. „W razie czego niech pani to bierze” – tak powiedział dr M. kilka tygodni temu. I teraz to „w razie czego” nagle nastało, biorę więc, choć już mi w sumie obojętnie. Rozmawiałam z Szefową, która różne rzeczy już przeszła i poradziła mi, że żeby wyzdrowieć, trzeba się z tym wszystkim pogodzić i do tego dorosnąć. W moim przypadku ani jedno, ani drugie nie jest możliwe. I nie tylko o wyzdrowieniu mówię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale żeby nie było aż tak smutno, to te kilka tygodni temu dr M. zapisał mi jakieś tajemnicze krople. Dwie różne buteleczki. Stoję później w rejestracji po recepty i pytam, czy można po nich prowadzić samochód. A babka w rejestracji: oczywiście, że można! Doktor po nich jeździ. Zatelepało mną ze zdziwienia, bo 1) dr M. ma trzysta pięćdziesiąt tysięcy lat, a nie wiem, czy w tym wieku prowadzenie samochodu jest wskazane, 2) dr M. sam w sobie jest najpowolniejszą istotą żywą na naszej planecie, co także w ruchu drogowym może stanowić pewien problem, 3) po powrocie do domu zgodnie z zaleceniami zabrałam się za kropelki, gdyż byłam wrakiem, a wyzdrowieć przecież chciałam, ale 5 minut po kropelkach lekko zakręciło mi się w głowie. Sięgnęłam po alkomat, który kiedyś jakiś kolega zostawił u brata i w kilka sekund wydmuchałam ponad jeden promil. Elegancko. Ważne, że doktor po nich jeździ. 4) W ulotkach przeczytałam, że mają kopa po 60% i z wiadomych przyczyn nie wolno po nich prowadzić pojazdów ani obsługiwać maszyn. Hm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Badania zaplanowałam z premedytacją na połowę miesiąca. Niezależnie od tego, co z nich wyniknie, od razu po nich mam w planach mój ukochany spektakl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poczekam. &lt;br /&gt;Z.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS A od kilku dni na szyi Amor Stróż.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-846068113739664936?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/846068113739664936/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=846068113739664936' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/846068113739664936'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/846068113739664936'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/02/w-razie-czego.html' title='w razie czego'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8215608739228243297</id><published>2012-01-30T19:31:00.003+01:00</published><updated>2012-01-31T11:22:09.544+01:00</updated><title type='text'>Pradziadek Jan</title><content type='html'>- Zobacz, co znalazłem! – krzyknął tryumfalnie Tata, wyciągając głowę z szafki, w dłoniach dzierżąc pokaźne pudło. Ze zdjęciami. Na samej górze byłam kilkuletnia ja w ekstremalnie kolorowym stroju Indianina na tle przedszkolnej choinki. Sądząc po minie, całkiem byłam zadowolona, że nie jestem jakąś durną, cukrową księżniczką. – A zobacz to! – wyszperał jeszcze jakąś pamiątkę po czasach, gdy szczytem mody wśród nastolatków była czerwona flanela – w takiej do zdjęcia pozował mój brat z fryzurą a’la wierny fan Depeche Mode. – Ale zobacz… I wyciągnął to:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lBncgrLuxoY/TybhM7pnsKI/AAAAAAAACZk/Dw3hO0uy5MM/s1600/Pradziadek+Jan.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-lBncgrLuxoY/TybhM7pnsKI/AAAAAAAACZk/Dw3hO0uy5MM/s640/Pradziadek+Jan.jpg" width="441" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mój Pradziadek Jan. Ojciec mojego Dziadka Adama. Dziadek Adam to ojciec mojej Mamy.&lt;br /&gt;Jak zacząć? Pradziadek Jan. To jedyne jego tak wyraźne zdjęcie, jakie się zachowało. Zdjęcie na drewnie. Wysokie na 7, 8 centymetrów. Kto i kiedy je zrobił? Niewiele wiadomo. Dziadek Adam urodził się w 1912 r. w Jarosławiu. Mówiło się, że Pradziadek Jan zginął w I wojnie światowej, gdy Dziadek miał dwa lata, więc w 1914 r. Na zdjęciu Pradziadek jest w mundurze Armii Austro-Węgierskiej. Nie ma pewności, który z żołnierzy to Pradziadek Jan, bo przecież nikt z nas, ani nikt, kogo znaliśmy, nie mógłby go poznać. Ale ja czuję, że mój Pradziadek Jan to ten z prawej. Po oczach poznaję. Dziadek Adam też miał coś takiego w oczach. Ma to też moja Mama i ma mój Brat. Ja na pewno tego nie mam. Kim jest drugi żołnierz? Czemu są na zdjęciu razem? Czemu mają inne mundury? Z którego roku jest to zdjęcie? Dwie gwiazdki na mundurze – dlaczego? Pewnie jakiś znawca czasów pomógłby mi odpowiedzieć na kilka ważnych pytań. Może się ktoś uaktywni.&lt;br /&gt;Gdy w tym 1914 roku ginie na wojny młody i przystojny mój Pradziadek Jan, Dziadek ma dwa lata. Nie ma już ojca, ale ma matkę, Janinę. De domo prawdopodobnie Pacuła. Ale ma ją krótko. Wokół niej snuje się dziwna tajemnica, jakiś niespokojny duch czasów, coś, co niektórzy podobno wiedzieli, ale – nawet jeśli – to tę tajemnicę już zabrali ze sobą do grobu. A jak żyli, to nie puścili pary. Nie dało się ani groźbą, ani prośbą, ani alkoholem. Jak zaklęci. Tylko z nieszczęśliwymi minami kręcili głowami i zapierali się, że nigdy! Bo niedługo po Janie, jego żona Janina znika. Mamy w głowie kilka scenariuszy. Mogła porzucić mojego Dziadka, ze strachu, z desperacji, z rozpaczy po stracie męża. Mogła odejść z kimś innym, w dodatku np. bez ślubu (mamy początek XX stulecia!). Mogła, co też wielce prawdopodobne, popełnić samobójstwo, co na Wschodzie było podobno tak piętnowane i tak wypierane ze zbiorowej świadomości, że tacy nieszczęśnicy nie zasługiwali nawet na grób w nazwiskiem na tabliczce. Mogła się przechrzcić. Ktoś mógł jej zrobić krzywdę. Miejscowi może? Wiedzieli na pewno, a nie mówili nic. A grobu prababci nie ma. Ani tam, w Jarosławiu, ani na Zalesiu, gdzie wdowa na kilka miesięcy przeniosła się z małym Adasiem. Kilkanaście lat temu moja rodzina przeszukała opasłe księgi parafialne, szukając jakiegokolwiek śladu, przede wszystkim aktu zgonu prababci, ale przecież też ewentualnych kolejnych chrztów czy ślubów. Nic. Ślad się urwał. Oczywiście nie wiemy też, gdzie jest grób Pradziadka Jana, tego ze zdjęcia.&lt;br /&gt;Mój Dziadek Adam więc w wieku dwóch lat został sierotą. Na Zalesiu zamieszkał u swojego dziadka (czyli mojego prapradziadka), który rodzinę miał dość liczną, więc były tam i kobiety, które potrafiły zająć się Adasiem, i inne dzieciaki, wśród których mógł dorastać. Potomkowie tych dzieciaków wciąż tam żyją. Później, gdy Adam podrósł, to – w telegraficznym skrócie – piął się po szczeblach kariery w straży pożarnej. Gdy poznał moją Babcię we Lwowie, był ekstremalnie przystojnym, wysokim oficerem, miał błyszczące guziki, wysokie buty, błysk w oku i tę odwagę, która kazała mu setki razy ryzykować własnym życiem, by ratować cudze. Uciekli razem z tego Lwowa, on – ogniomistrz o maksymalnie tradycyjnym wychowaniu i ona – młodziutka, śliczna nauczycielka, ekstremalnie postępowa i miastowa kobieta, która niedługo potem w pożodze wojennej uciekała wozem drabiniastym z niemowlęciem na ręku, bo na tym zapadłym Zalesiu nie była w stanie wytrzymać nawet kilku dni. Uciekła do innego miasta, od ręki dostała pracę w szkole i mieszkanie, a Dziadek szukał jej przede wszystkim po to, by powiedzieć jej, jak potwornie jest oburzony… Później to niemowlę, urodzone we Lwowie, z którym Babcia uciekała, w połowie lat 80. stało się moją chrzestną matką. Ich młodsze dziecko, czyli moja mama, urodziła się już w Katowicach, które szybko stały się Stalinogrodem. Było mieszkanie na Świerczewskiego (dziś Raciborska, niedaleko Pałacu Młodzieży), później była Ligota. Babcia całe życie uczyła w szkołach albo szefowała przedszkolom (do teraz dostaje pocztówki od wdzięcznych uczniów). Dziadek latami pracował w straży, nawet był komendantem, a młodych szkolił jeszcze na emeryturze. Dla mnie Dziadek zawsze wyglądał tak jak na tym zdjęciu, które ktoś zrobił nam na wakacjach kiedyś, kiedyś… &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2i32qzreYmo/TybhtG6u8LI/AAAAAAAACZs/JjyNhYlP_tA/s1600/DSC_8831.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="251" src="http://3.bp.blogspot.com/-2i32qzreYmo/TybhtG6u8LI/AAAAAAAACZs/JjyNhYlP_tA/s400/DSC_8831.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chce się wiedzieć, co stało się z Janem i Janiną. Pamiętam, że u nas na starym mieszkaniu wisiało to zdjęcie z dwoma żołnierzami. Zdjęcie, któremu lata mijają, a które nie straciło nic z jakości, ostrości i nic z tajemnicy, która siedzi w tych oczach, w detalach mundurów, w białych rękawiczkach, w twarzach…&lt;br /&gt;Od razu włącza mi się prof. Szymutko: „...każda bowiem fotografia zawiera według Barthes’a rzecz nieco straszną: powrót umarłego. Sontag, rozważając owo zatrzymywanie, przechowywanie rzeczywistości w zdjęciach, napisze podobnie: Fotografia – to rejestr śmiertelności”...&lt;br /&gt;Kończę. Wybaczcie ten długi wywód nie z tej epoki, nagłe rodzinne historie i tajemnice, których przecież nigdy tu nie było. Ale dzień taki z gatunku „depresja dwa dni przed i trzy dni po”. Albo odwrotnie.&lt;br /&gt;Złośnica&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Dziadek Adam zmarł w kwietniu 1998 roku w Katowicach. Z pogrzebu pamiętam tylko tych wszystkich strażaków i najsmętniejsze na świecie wycie syren, gdy trumna znikała mi z oczu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8215608739228243297?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8215608739228243297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8215608739228243297' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8215608739228243297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8215608739228243297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/pradziadek-jan.html' title='Pradziadek Jan'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-lBncgrLuxoY/TybhM7pnsKI/AAAAAAAACZk/Dw3hO0uy5MM/s72-c/Pradziadek+Jan.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2295911473545869169</id><published>2012-01-25T20:45:00.002+01:00</published><updated>2012-01-25T20:47:04.369+01:00</updated><title type='text'>slovesa</title><content type='html'>Żeby chociaż "ludzie ludziom", ale nie. Sama sobie. Zakwitam nad tymi czasownikami, a one nie tylko w odmianie działają na mnie źle, bo też - niestety - w znaczeniu. Umrzeć, tęsknić, minąć, zacząć i inne cuda wianki. Zły, zbyt nerwowy dzień na naukę. Może odmienię "strzelać sobie w łeb", "wychodzić na potwora" albo "być obiektem cwanej zemsty". Hm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Hj8GwjaKr84/TyBYHdVve1I/AAAAAAAACZQ/B3DpSV9pNIg/s1600/DSC_8825.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-Hj8GwjaKr84/TyBYHdVve1I/AAAAAAAACZQ/B3DpSV9pNIg/s400/DSC_8825.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W ramach nieustającej walki z samą sobą, zapłaciłam za II semestr czeskiego. Nie odpuszczę. Nie teraz. Za moje (podobno) skandaliczne zachowanie nie zdążą mi już w styczniu obciąć premii, a do lutego może zapomną... W pracy atmosfera grobowa. To jest przedziwne, znaleźć się w centrum zainteresowania wbrew własnej woli. Koleżanka zapytała mnie dzisiaj, czy w mojej umowie o pracę było coś o rezygnowaniu z osobowości, ale nie pamiętam, więc nie rezygnuję.&lt;br /&gt;Wracając do kryzysu siły, motywacji i czasu...&lt;br /&gt;Tu, na moim jedynym i ukochanym blogu, uroczyście oświadczam, że będę uczyć się czeskiego aż do czerwca, w porywach do lipca, następnie w wakacje nie będę uczyć się niczego oraz nie planuję od października żadnych dodatkowych studiów, podyplomówek, doktoratu, kursów językowych i niczego innego, co by mnie ograniczało w regularny sposób.&lt;br /&gt;W planach dwa światełka w tunelu. W sobotę nasz rodzinny zjazd. Uwielbiam rodzinne zjazdy, a ten został z konieczności przyspieszony z kolejnego weekendu (musiał, bo za tydzień jestem w teatrze i w piątek, i w sobotę). Drugie światełko to najbliższa niedziela w teatrze. Poczekać. Przeczekać raczej. Doczekać się wreszcie.&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2295911473545869169?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2295911473545869169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2295911473545869169' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2295911473545869169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2295911473545869169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/slovesa.html' title='slovesa'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Hj8GwjaKr84/TyBYHdVve1I/AAAAAAAACZQ/B3DpSV9pNIg/s72-c/DSC_8825.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-7298668238321032385</id><published>2012-01-24T21:14:00.007+01:00</published><updated>2012-01-24T21:30:14.632+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>strasznie głośno, niesamowicie blisko</title><content type='html'>Gdzieś w radiu w cudzym biurze usłyszałam, że nominację do Oscara dostał film z Hanksem "Extremely Loud and Incredibly Close". Ale co??? Aaaa... Książka. Dokładnie wiem, gdzie stoi na moim regale. Pierwsza półka od góry, siódma książka od prawej. Kolejna książka to "Wszystko jest iluminacją". Bo to ten sam autor. Jonathan Safran Foer. Obok niego stoi z jednej strony David Mitchell (m.in. "Sen numer 9", czyli &lt;a href="http://w659.wrzuta.pl/audio/2QATX5lBGvG/delons_-_tajfun_18" style="color: orange;"&gt;inspiracja piosenki "Tajfun 18"&lt;/a&gt;, z drugiej strony lecą książki Szczygła, a za Szczygłami szeroko pojęta czeskość i tak dalej...&lt;br /&gt;To było 2, może 3 lata temu. Moja krakowska przyjaciółka (choć ona tak samo jest sydneyska, amsterdamska, wiedeńska, londyńska, lisbońska i kopenhaska) podczas kolejnej naszej wymiany książek wcisnęła mi do plecaka "Wszystko jest iluminacją". I powiedziała, że z tą książką się walczy, ale że warto. Że genialna. Że absolutnie, nieprawdopodobnie wspaniała.&lt;br /&gt;Było tak jak powiedziała. Jak to, ja mam walczyć z książką? Jakaś książka ma czelność walczyć ze mną? Phi! Zabrałam się ochoczo. Po 2 godzinach miałam ochotę spalić francę w kominku. Nie szło w ogóle. Obraziłam się na dwa dni. Następnie wróciłam pokornie, poprosiłam o przebaczenie i o zgodę na dalsze czytanie. Zaszeleściła tylko. I już byłyśmy przyjaciółkami, ja i ta "Iluminacja". Przeczytałam, zachwycając się każdą kolejną stroną. Później udało mi się kupić mój egzemplarz, który przeczytałam jeszcze ze trzy razy, później obejrzałam film (który w Polsce przeszedł bez echa, mimo że tyłek urywa) i nasyciłam się soundtrackiem. Gdyby nie książka, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=tSUOYY4oukc" style="color: orange;"&gt;nie widziałabym filmu&lt;/a&gt;. Gdyby nie film, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=SkkIwO_X4i4&amp;amp;ob=av2e" style="color: orange;"&gt;nie zakochałabym się w Gogol Bordello&lt;/a&gt; (i nie usłyszałabym "dzięki tobie kompletnie oszalałem... na punkcie Gogol Bordello";)). Gdyby nie ta książka, nie wygrzebałabym spod ziemi "&lt;a href="http://ecsmedia.pl/c/strasznie-glosno-niesamowicie-blisko-b-iext4835355.jpg" style="color: orange;"&gt;Strasznie głośno, niesamowicie blisko&lt;/a&gt;" Foera. O ile "Wszystko jest iluminacją" jest jak wielokrotny orgazm, o tyle "Strasznie głośno..." jest po prostu bardzo dobrą książką piekielnie zdolnego autora. I teraz nagle słyszę, że &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=9G1T1vuueIU" style="color: orange;"&gt;nie dość, że zdążyli to już nakręcić&lt;/a&gt;, to nawet zdążyli nominować. Niesamowite. Podobno w tym roku w Polsce ma wyjść trzecia powieść Foera, "Eating animals", na którą choruję od dwóch lat. A kto słyszał o jego eksperymencie &lt;a href="http://www.visual-editions.com/our-books/tree-of-codes"&gt;"&lt;span style="color: orange;"&gt;Tree of codes"&lt;/span&gt;?&lt;/a&gt; Co on zrobił z "Ulicą krokodyli" Schulza! Rany boskie!!! Miałam kiedyś tę książkę w zasięgu ręki, dosłownie 10 minut ode mnie gadał o niej pewien znany naukowiec, ale NIE MOGŁAM IŚĆ. &lt;a href="http://www.visual-editions.com/our-books/tree-of-codes" style="color: orange;"&gt;TAK POTWORNIE CHCIAŁABYM TO MIEĆ!!!&lt;/a&gt; Albo chociaż zobaczyć, dotknąć, kilka kartek przewrócić... Wracając do "Strasznie głośno..." to historia o szukaniu, o przypadku, o kluczu, znakach, ludziach. Pamiętam z niej niepokojące ciągi znaków, zdjęcia w zdecydowanie odwróconej kolejności. Ona jest o listach, słowach, obietnicach, skrawkach wspomnień, takich urwanych, poszarpanych, wyblakłych. Kreślone i pisane na nowo tytuły. Czerwone zakreślenia. O szukaniu to jest. Straszliwym i upartym szukaniu.&lt;br /&gt;Nie mogę się doczekać filmu, kolejnej powieści i tej przedziwnej, nęcącej powycinanej książki.&lt;br /&gt;Czekam.&lt;br /&gt;Z.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps Cholera, "Tree of codes" na allegro... Ale kosztuje tyle, co 5 czy 6 innych książek razem wziętych, więc udaję, że nie widzę... :((&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-7298668238321032385?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/7298668238321032385/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=7298668238321032385' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7298668238321032385'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7298668238321032385'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/strasznie-gosno-niesamowicie-blisko.html' title='strasznie głośno, niesamowicie blisko'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1090619922267076063</id><published>2012-01-23T22:13:00.001+01:00</published><updated>2012-01-23T22:15:12.935+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><title type='text'>kilka</title><content type='html'>Z.: Draniu, miałeś mi wysłać mms-a z drugą szafą.&lt;br /&gt;B.: Co ci miałem zrobić, zdjęcie dwóch luster???&lt;br /&gt;Z.: Faktycznie. Lepiej że nie zrobiłeś, bo byś się nie daj Boże odbił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z.: Przyjadę po Ciebie o 17.&lt;br /&gt;B.: Ok.&lt;br /&gt;Z.: Biorę 14 płyt Nohavicy. Akurat do BB i z powrotem.&lt;br /&gt;B.: Ok.&lt;br /&gt;(po 15 minutach)&lt;br /&gt;B.: Jednak nie jadę.&lt;br /&gt;Z.: ????????????&lt;br /&gt;B.: Ja nie dam rady z tym Nohavicą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z.: Kwitnę nad tym od kwadransa, a nie mam pierwszego zdania… weź mi pomóż.&lt;br /&gt;B.: Dzień dobry. Będę teraz recenzować.&lt;br /&gt;Z.: Inaczej. Dzień dobry. Byliśmy z Brz. w teatrze. On co prawda nie lubi teatru, ale obiecałam mu szarlotkę, za którą ostatecznie i tak musiał sam zapłacić. &lt;br /&gt;B.: Pisz już.&lt;br /&gt;Z.: Nawet z desperacji sam poszedł mi po program…&lt;br /&gt;B.: PISZ!!!&lt;br /&gt;Z.: Piszę. Notatki robię.&lt;br /&gt;B.: Na notatki był czas wczoraj! &lt;br /&gt;Z.: Tyran.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę może przytaczać rozmowy, jaką Brzydal odbył – przez CB – z najprawdziwszą leśną prostytutką, podczas kiedy ja siedziałam obok i prowadziłam nasz dyliżans. Chciałam zostawić go (Brzydala, nie dyliżans) gdzieś na Murckach w tej śnieżnej zamieci, ale wtedy musiałabym na zawsze zostać sama w tym mieszkaniu, a tam jest jeszcze tak cholernie dużo do zrobienia…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym humor szybuje trochę niestabilnie, a wiem, że od tego blisko do pikowania pionowo w dół. Jestem niespokojna i rozkojarzona, a w głowie jak u cyganki w tobołku. I brak wiary w pakiecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zzzz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS &lt;br /&gt;- Ty masz fotel jak prezes – rzekła nasza praktykantka do mojej koleżanki z pokoju.&lt;br /&gt;- Bo wszyscy wiedzą, że jestem prezesem tego pokoju! – jak zwykle skromnie odparła koleżanka.&lt;br /&gt;- A ona? – zapytała praktykantka, patrząc na mnie, na co niechętnie łypnęłam znad klawiatury.&lt;br /&gt;- Yyyy, ona jest prezesem od… nie. Jest szarą eminencją tego pokoju. Albo czarną owcą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1090619922267076063?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1090619922267076063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1090619922267076063' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1090619922267076063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1090619922267076063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/kilka.html' title='kilka'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2338954306492908774</id><published>2012-01-19T14:45:00.003+01:00</published><updated>2012-01-20T21:05:06.227+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>jeszcze wczoraj</title><content type='html'>Siedzę grzecznie w pierwszym rzędzie na balkonie, wszystko widzę, na wszystko mam baczenie i kryklam w notesie. Bo to stała zależność: jak sobie podczas sztuki nie nakryklam, to później nie napiszę nic. Tabula rasa, i we łbie, i na monitorze. Na przerwę wychodzę nieprzytomna ze zmęczenia po tym dziwacznym dniu i z banalnym marzeniem, żeby wziąć leki, wsiąść do auta i wrócić do domu. Wtedy właśnie do mnie podeszła. Na oko dobrych kilka lat ode mnie młodsza i lekko wystraszona. I do mnie w te słowa:&lt;br /&gt;- Bardzo panią przepraszam, ale chciałam zapytać… czy pani jest krytykiem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdębiałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie. Tak. Nie. To znaczy… jestem recenzentem – przypomniałam sobie, że jestem tam jak najbardziej służbowo i zmiotłam z twarzy minę „bez kija nie podchodź”, przywdziewając „anioł-nie-człowiek”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Bo widziałam, jak pani pisze coś przez cały pierwszy akt…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Piszę, bo inaczej większość mi umknie. Pani też pisze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie, my tu przyszliśmy ze szkoły. I dlatego przyszłam zapytać… jesteśmy ciekawi, jak się pani podoba sztuka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdębiałam drugi raz i w momencie poczułam kilkanaście par wlepionych we mnie z nadzieją oczu. Powiedziałam ze śmiechem, że nie mam zamiaru ich skrzywiać przed drugim aktem. Na koniec dodałam, że część tych pomysłów jest interesująca, choć zdarzało mi się już widzieć podobne elementy w innych teatrach, co trochę umniejsza efekt... A dziewczyna na to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-&amp;nbsp;Też o tym myślałam,&amp;nbsp;po "Iwonie" tym bardziej.&amp;nbsp;Skoro pani pisze, to który teatr pani poleca?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedziałam jej, który. Bez niespodzianek. A ona:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- To ciekawe, co pani mówi. Byłam ostatnio w Chorzowie na tym ich Bułhakowie i było świetnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdębiałam więc po trzykroć, bo to była trzecia osoba tego dnia, która powiedziała dokładnie to samo (plus jedna, która powiedziała coś trochę innego). Po drugim akcie (który trwał – namiłośćboską i jezusmaria – ponad dwie godziny) pogadałyśmy jeszcze chwilę i pożegnałyśmy się serdecznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z teatru na parking odprowadzał mnie Brzydal. Telefonicznie, całą drogę, bo bałam się sama lecieć taki hektar o tej porze z tymi wszystkimi betami jak jakiś uchodźca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wczorajszych wrażeniach zostały mi: świadomość, że nawet z daleka wyglądam jak jakiś stary, złośliwy krytyk; niedospanie; zaległy tekst; dwie pozaklejane plastrami rany, powstałe wskutek ataku wielkiego, ciężkiego roll-up’a. To był całkiem dobry dzień:)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2338954306492908774?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2338954306492908774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2338954306492908774' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2338954306492908774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2338954306492908774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/jeszcze-wczoraj.html' title='jeszcze wczoraj'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-5481892247905950511</id><published>2012-01-18T23:58:00.002+01:00</published><updated>2012-01-19T00:00:46.078+01:00</updated><title type='text'>list do A.</title><content type='html'>Mogłabym napisać tylko „dzięki za dzisiaj”, ale wolę napisać Ci, jak to groteskowo wyglądało od rana. Wspomniałam Ci, że ludzie z mojego działu od 8 rano chcieli, żebym już poszła na to spotkanie. Byłam zupełnie nieznośna, nie umiałam skoncentrować się na pilnych korektach (bo ja naprawdę robię najlepsze korekty w dziale, chociaż OK, po dzisiejszym Marszałku wcale nie musisz w to wierzyć), śpiewałam jakieś bzdury, a do tego co chwilę zawodziłam, że nie wiem, w co ja się wpakowałam i że mnie pewnie zabijesz. Musisz wiedzieć, że różnych gości przeżyłam w tej pracy. Komorowskiego, Buzka, ministrów, kardynałów, ale żaden nie spiął mnie aż tak jak Ty dzisiaj! Dlaczego tak było? Co mi tam, takie VIP-y… Nie mam z nimi nic wspólnego. A kiedyś poczułam, że mam coś wspólnego z tą całą akcją, że przecież jest moja, że dbam o nią jak umiem najlepiej. A do tego cała sprawa z tym blogiem. I ten ostatni wyjazd do Was. I ten świat taki cholernie malutki, że aż nie chce się wierzyć, że tak się to wszystko poukładało jak puzzle.&lt;br /&gt;Dzięki, że chciało Ci się przyjechać i poświęcić nam trochę czasu. Nawet jeśli ta formuła nie do końca wypaliła, z różnych przyczyn, to uważam, że było warto i mam nadzieję, że nie żałujesz (aż tak bardzo). I cieszę się, że mogliśmy jeszcze trochę pogadać sam na sam, chociaż od jakiegoś czasu byłam święcie przekonana (i bałam się), że nigdy do tego nie dojdzie. A mnie przecież zależało (bo milion pytań i milion innych powodów). Cieszę się. A poszliśmy do Osła, bo tam czuję się u siebie. Mogłam się tam zdobyć na jakąś dozę swobody. &lt;br /&gt;Wpuścili mnie do teatru, chociaż wpadłam równo z pierwszym dzwonkiem. Gdzieś w połowie pierwszego aktu dopadł mnie energetyczny kryzys i świadomość, że Ty prędzej dojedziesz do Warszawy, niż ja wyjdę z teatru. Cztery godziny! Jedna przerwa! Jak to miałam napisać? „Niestety nie wiem, co było w drugim akcie, bo dla własnego dobra wyszłam po pierwszym”? Nigdy;)! Przyznaję, że pokazali kilka interesujących rozwiązań, ale nie wiem, czy to nie za mało jak na taaaaki wielki spektakl o – jak podejrzewam – potężnym budżecie. Do przemyślenia, ale na pewno nie teraz.&lt;br /&gt;Jeszcze raz dzięki za dzisiaj, szczególnie za to spokojne gadanie. Życzę powodzenia w tym pokoju na Pradze z widokiem na stadion. Pozwoliłam sobie napisać tutaj, bo pewnie znowu przyjdziesz. Przyjdziesz? Przychodź. Może jeszcze trochę, a zaczniesz zostawiać komentarze;).&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-5481892247905950511?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/5481892247905950511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=5481892247905950511' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5481892247905950511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5481892247905950511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/list-do.html' title='list do A.'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1322374408625831148</id><published>2012-01-13T23:52:00.004+01:00</published><updated>2012-01-14T10:45:38.983+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>trzydniówka</title><content type='html'>Tydzień cudów i zaskoczeń. Dziwadeł i rozstrojeń. Wyrazów brzydkich i zwrotów obelżywych i przytuleń na dzień dobry i werbalnego głaskania. Niespania w nocy i bujania w obłokach za dnia. Nerwowy jak rzadko, ciężki do przewidzenia jak zawsze. Trochę słów, których lepiej nie słyszeć i dużo takich, po których ma się ochotę powiedzieć: powtórz, proszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W środę genialna „Pina”. Ruch i dźwięk. Wbita w fotel, nie miałam w ogóle ochoty stamtąd wychodzić. Sama z prawej, sama z lewej, sama z filmem, choć na sali tłum. Zaskakujące, inne, piękne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/cYdDIIpwwo8/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cYdDIIpwwo8&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/cYdDIIpwwo8&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czwartek kilkunastogodzinny maraton: praca – czeski – teatr (przerw nie przewidziano). Praca, w której jestem od kilku dni mocno rozkojarzona; czeski z niezłym wynikiem (znów najgorsza w grupie – 91% z testu); „Piaskownica” w TZ bardzo udana. Zachęca, by tam wracać. Fajnie zagrane, w blokowiskowej i industrialnej scenografii, z naprawdę dobrą muzyką i świetnym ruchem scenicznym. Trochę jak klip, jak teledysk, jak komiks. Przyznaję, że wcześniej nie widziałam nic w takiej stylistyce. Parę naprawdę udanych pomysłów, brawo. Sama ze spektaklem, choć na sali tłum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_O9qvP0evqA/TxFK6Pk_boI/AAAAAAAACZA/TgHGDJVXInU/s1600/tz.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-_O9qvP0evqA/TxFK6Pk_boI/AAAAAAAACZA/TgHGDJVXInU/s400/tz.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Później teatru ciąg dalszy: szereg maili z drugiego końca Polski, wiele ciepłych słów, których się nie spodziewałam i takie propozycje, że czułam się jak dziecko w cukierni. Może to. Albo nie, to. Tamto! Chcę tamto! Trochę ze strachem, co będzie, jak będzie, ale z wielką radością, że ktoś mnie dostrzegł, choć o to nie zabiegałam.Wchodzę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś koncert. Ludzie, którzy kiedyś byli bliżej, których zawsze było wiadomo, gdzie można spotkać. Nagle wszyscy moi rówieśnicy tacy jacyś dorośli… Na scenę wychodzi mój ulubiony zespół, banda dojrzałych facetów, a ja nie umiem myśleć o nich inaczej niż „moi chłopcy”. Sama odbijam się w szybie i zastanawiam się, ile właściwie minęło lat. Nieważne. Ważne, że przez te lata miałam z nimi kontakt, że prostymi gestami potrafili mi pokazać, że coś znaczę. I On jeden, ten jeden najważniejszy. Przez wszystkie te lata ani razu nie było między nami nawet najmniejszego zgrzytu, jednego niepotrzebnego niedopowiedzenia. Ani jedna sekunda między nami nie była rozpieprzona przez nawet najmniejszą negatywną emocję. Nigdy mnie nawet na moment nie rozdrażnił. Nie dlatego, że tak na siebie uważaliśmy, dwa nadwrażliwce nie z tej epoki, po prostu tak wyszło, to było oczywiste że tak jest. Dzisiejszy koncert super, chociaż wiem, że nie potrafię spojrzeć na to z dystansu i bez emocji. Sama na koncercie, choć na sali tłum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TuDsrOYH_2U/TxFLHYH1FgI/AAAAAAAACZI/PG20duj_GZo/s1600/chlopcy.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-TuDsrOYH_2U/TxFLHYH1FgI/AAAAAAAACZI/PG20duj_GZo/s400/chlopcy.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jestem martwa. Nie wiem, czy to tylko te kilkanaście godzin poza domem każdego dnia mnie tak wykończyło, czy te emocje, które szalały mi jakby je ktoś spuścił z łańcucha. Tachykardia przez dzwoniący telefon. Bieg przez śnieg. Ale zupełny spokój przy przytulanym „cześć…” Czas czas czas. Kilka łez ze śmiechu, choć nie do końca. Patrzę przez okno, uśmiecham się, a koleżanka mówi: Boże, jak po tobie od razu wszystko widać! Co ty znowu kombinujesz! Uspokój się! Odwracam się i mówię: nigdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1322374408625831148?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1322374408625831148/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1322374408625831148' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1322374408625831148'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1322374408625831148'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/trzydniowka.html' title='trzydniówka'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_O9qvP0evqA/TxFK6Pk_boI/AAAAAAAACZA/TgHGDJVXInU/s72-c/tz.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3096025646883592392</id><published>2012-01-10T22:33:00.000+01:00</published><updated>2012-01-10T22:33:55.313+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zabawa w dom'/><title type='text'>zabawa w dom</title><content type='html'>Kochani, nie ma co ukrywać, że od 3 miesięcy nie zajmuje nas praca, teatr, muzyka, książki, czy podróże, lecz remont. Temat ten na blogu kiełkował dość nieśmiało, choć prace od początku miały się niespodziewanie dobrze. Teraz jesteśmy na takim etapie, że temat mieszkania stał się tematem-monstrum, który wypełnia nasze głowy jak wielki dmuchany potwór z horroru. Wspólny remont wyzwala cały wachlarz emocji po obu stronach tej podjazdowej wojny: od takich, po których wstyd, po takie, które powodują tarzanie się ze śmiechu i deklaracje, że wprawdzie nie mogę na ciebie patrzeć, ale w sumie dobrze się składa, że mamy tam razem zamieszkać. W związku z tym tworzymy na blogu nowy tag – zabawa w dom. I planujemy czasem coś o tym napisać, bo to dla nas cholernie ważne. Jeśli ktoś nie jest w stanie znieść nagłej eksplozji faktów z naszego życia, to machamy mu na pożegnanie białą chusteczką…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dobry początek… szafa. To znaczy Szafa. SZAFA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szafa szafa. Szafa jako symbol tego, co wspólne (bo przecież jedna) i tego, co osobne (każde z nas ma swoją część i te części zdecydowanie się różnią. Choć nie wykluczam ekspansji…). Szafa jako istotny punkt w czasie. Bo jak będzie szafa, to już będzie dobrze. Szafa musi być. Bo bez szafy – jak się okazało – nie da się żyć normalnie nawet jednej doby. Po stu czternastu projektach, trzystu kłótniach i po trzech tygodniach radosnego oczekiwania, nagle pojawiła się Ona, Szafa nad Szafami. Subtelna jak kolubryna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja nie mam obsesji, ale chyba przegięliśmy z rozmiarem. Z całkiem fajnej sypialni zrobił się nam pokój z szafą i małym łóżkiem. Jeszcze większe jaja z wysokością. Wlazłam do środka i głową nie dotykałam tego drążka, na którym ma zawisnąć cały mój ciuchowy bajzel. Brzydal ma trochę lepiej. Jest jakieś 30 centymetrów ode mnie wyższy, więc jest w stanie nawet sięgnąć na półkę nad drążkiem i może sobie z niej coś ściągnąć na łeb (hipotetycznie, przecież nie mamy nic, co mogłoby tam leżeć).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dzięki, że pawlacz zaprojektowałeś u sąsiada z góry &lt;/i&gt;– jęknęłam i domknęłam drzwi, wciąż stojąc wewnątrz. Echo! Brz. coś zaszumiał pod nosem, że to nasz wspólny projekt, co z dezaprobatą musiałam przyznać. Wystawiłam głowę pochwalić się, że kupiłam jakieś pierdoły i chochlę, bo oczywiście nie mamy. &lt;i&gt;Świetnie!&lt;/i&gt; – ucieszył się Brzydal. &lt;i&gt;Będzie można chochlą strącać rzeczy z pawlacza w jakieś niższe rejony. Boję się, że żeby wyciągnąć coś z pawlacza, trzeba będzie zakładać butlę z tlenem I czekany.&lt;/i&gt; Zaproponował kupno drabinki, a później zasypał mnie zdjęciami starych, pokrytych mchem drabin strażackich w jakichś wiejskich zagrodach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach zabawy w dom, zrobiliśmy też przegląd produktów spożywczych dostępnych w kuchni. Z radością odkryłam kawałek gorzkiej czekolady, pustą butelkę do mlekomatu, pół paczki spaghetti i kostki knorra, zaproponowałam więc, że zgotuję mu rosół z makaronem, ale niewdzięcznik zbladł i uznał, że chyba wolałby kebab. Hm. Następnie zajrzał do szuflady, załamał ręce i rzekł, że z prac technicznych w szkole to na pewno miałam pałę: dojrzał, że kilka dni temu sama nożyczkami kuchennymi przycinałam pudełko na sztućce, które za cholerę nie chciało się zmieścić… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złośnica&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Epilog&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Niedawno projektant szaf mówi mi tak: &lt;i&gt;bo jak mąż będzie chciał tam zostawić jakiś długi płaszcz, to coś tam coś tam…&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Panie Tadeuszu&lt;/i&gt; – odparłam –&lt;i&gt; proszę mieć pewność, że jeśli będzie tu jakikolwiek mąż, to na pewno zrobi wszystko, żeby nie zostawić swojego płaszcza.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3096025646883592392?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3096025646883592392/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3096025646883592392' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3096025646883592392'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3096025646883592392'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/zabawa-w-dom.html' title='zabawa w dom'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2304880434212922265</id><published>2012-01-09T22:35:00.005+01:00</published><updated>2012-01-11T23:11:12.230+01:00</updated><title type='text'>Title and Registration...</title><content type='html'>...bo niezmiennie uspokaja i kołysze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/1XmbvfxMiUE/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1XmbvfxMiUE&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/1XmbvfxMiUE&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W planach:&lt;br /&gt;środa - "Pina", bo mi wcześniej uciekła&lt;br /&gt;czwartek - "Piaskownica" w TZ, bo nówka &lt;br /&gt;piątek - Generał S., bo uwielbiam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I milion innych rzeczy. Burdel w kalendarzu. Życie w natarciu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Wypiłam dzisiaj kawę z facetem, który przyjechał z Warszawy do Katowic tylko po to,  żeby ze mną tę kawę wypić. Tygodniami się ze mną drażnił, drań. Do ostatniej chwili myślałam, że żartuje,  naprawdę, dopóki nie zadzwonił na moje biurko z pytaniem, czy mogę wpuścić go na nasz teren;). Dajcie mi więcej wariatów, bo inaczej zwariuję:)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------------------------------------------------------- &lt;br /&gt;Edit dzień po... (czyli wtorek)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Telefon. Ten sam gość. Z pytaniem o wrażenia. Fikłam.&lt;br /&gt;- Ja nie wiem, dlaczego pan to zrobił, naprawdę.&lt;br /&gt;- Jak to dlaczego, dla pani!&lt;br /&gt;- W pracy i tak mi koleżanki nie wierzą.&lt;br /&gt;- Proszę dawać mój numer, będę wyjaśniać.&lt;br /&gt;- Ale tłuc się wielkim autem z Warszawy do Katowic tak po prostu?&lt;br /&gt;- Bo ja mam naturę 25-latka. To normalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem matka natura dała mu spokojnie ze dwa razy tyle, i to z hakiem. Hm. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------------------------------------------------------- &lt;br /&gt;Edit kolejny dzień po... (czyli środa)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.: Wiesz co, dzwonił do mnie ten gość...&lt;br /&gt;Brz.: Żebym ja do niego, kurwa, nie zadzwonił!&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2304880434212922265?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2304880434212922265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2304880434212922265' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2304880434212922265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2304880434212922265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/title-and-registration.html' title='Title and Registration...'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3663755248607100053</id><published>2012-01-08T18:31:00.004+01:00</published><updated>2012-01-09T19:05:44.766+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bielsko-biała'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>prrrremiera</title><content type='html'>Pan Wirus przez cały zeszły tydzień zaciągnął do łóżka kilka moich koleżanek. Poradziłam mu, żeby się do mnie nie zbliżał, bo pilnie pracuję, a poza tym mam teatr w sobotę. Zachichotał złośliwie i udawał, że mnie nie widzi. Zobaczył mnie w sobotę. Dla odmiany ja udawałam, że go nie znam. Jak się ma system odpornościowy podziurawiony jak ser szwajcarski, tak to właśnie wygląda. Ja znam te numery! Nafaszerowałam się gripexami, pojechałam po Brz. i nawet całą drogę do BB umilałam mu drogę moim rzewnym śpiewem... (a musicie wiedzieć, że niewiele jest rzeczy, których nie potrafię jeszcze bardziej, niż śpiewać. Są chyba tylko dwie takie rzeczy: matematyka i taniec).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spektakl miły w odbiorze, ale nie milutki. Mam nadzieję, że nikt nie będzie go redukował do "idealnej pozycji repertuarowej na karnawał", bo to fajnie zagrana zabawna sztuka o ważnych rzeczach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś między dzwonkami wpadłam na przemiłego słowackiego reżysera, do którego bym pewnie sama nie podeszła, gdyby nie to, że sam się do mnie uśmiechnął (ha!). Jak powiedziałam, że widziałam go w "Intercity", to się nie zdziwił w ogóle. Zdziwił się dopiero, jak dodałam, że "trzy razy, w dodatku ani razu w Bielsku";)). Szybko okazało się, że on mówi dużo lepiej po polsku, niż ja po czesku (hmmm...). I równie szybko przypomniało mi się, że ja przecież chciałam kiedyś zrobić z nim wywiad, ale w końcu do tego nie doszło, więc mam nadzieję, że teraz - jeszcze w styczniu - uda się pogadać przy okazji tej jego nowej reżyserii. Do przemyślenia i myślę, że do załatwienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gala z PRL-em w tle sympatyczna, choć zdaję sobie sprawę, że ze względu na nie dość zaawansowany wiek i brak doświadczeń - nijak nie byłam jej targetem. Niemniej jednak kilka świetnych interpretacji, a duet Sawicki - Abrahamowicz naprawdę dowalił do pieca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś rano przypomniał sobie o mnie Pan Wirus. Zwlekłam się jak własne zwłoki z łóżka i poczłapałam zrobić herbatę. Na dole od rodziców zamiast "dzień dobry" usłyszałam "o Boże", a następnie siłą woli wróciłam do łóżka, bo przecież recenzję trzeba napisać, i to koniecznie dzisiaj. Włączyłam kompa, otworzyłam plik tekstowy, przejrzałam notatki i najwyraźniej urwał mi się film, bo zbudziłam się trzy godziny później, z fryzurą jak nieboskie stworzenie, owinięta kablem od zasilacza, a na mojej kołdrze nasz niesłyszący pies uwił sobie gniazdo i chrapał z zadowoleniem. Na obudzonym komputerze widniała idealna tabula rasa, nawet kawałeczka lead'u, nawet kawałka tytułu! Aaa... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cicho. Piszę.&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3663755248607100053?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3663755248607100053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3663755248607100053' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3663755248607100053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3663755248607100053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/prrrremiera.html' title='prrrremiera'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4212768843339457948</id><published>2012-01-04T21:06:00.000+01:00</published><updated>2012-01-04T21:06:05.175+01:00</updated><title type='text'>chwila dla debila</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dwa tygodnie temu nam to zapowiedziała. To znaczy wielki test. Na jutro. Z całości materiału. Jak zaczęliśmy kurs w październiku, miałam zapieprz w pracy, jak to u nas jesienią. W listopadzie znośniej, za to w grudniu ze zwielokrotnioną siłą wróciło siedzenie po godzinach, a do tego humor zły nie do opisania. Taki do gapienia się w ścianę, a nie do nauki! I ten głos gdzieś z tyłu głowy, trochę z niedowierzaniem, trochę z wyrzutem: po co ci to było? po co ci ten czeski? po jaką cholerę, co? Bo chciałam. Ten argument powinien powalić wszystkie inne, jak przystało na kogoś, komu się - w powszechnej opinii - aż tak we łbie poprzewracało i kto sobie zdecydowanie za dużo wyobraża. No i zła jestem, niecierpliwa, ja bym przecież chciała już, od razu, szybko, efekty, konkretne, ale jak, skoro nie mam czasu nad tym kwitnąć, a ten niewdzięczny czeski zupełnie znienacka okazał się straszniejszy od rosyjskiego i zdecydowanie gorszy od włoskiego. Tym bardziej się wkurzam, że nie mam na to tyle czasu, ile wymagają gramatyczne zawiłości tych wszystkich genetivów i locativów, liczby mnogiej i tych cholernych długich samogłosek, których nie umiem opanować nawet jak je widzę w druku, a co dopiero jak mam z nimi coś powiedzieć. Dwa tygodnie czasu miałam! Ale przecież grudzień, pracy po pachy (zazwyczaj o tej porze roku interesowało mnie tylko to, czy śniegu jest po pachy...), bo Święta, bo Sylwester, bo ostatki remontu, bo przeprowadzka na raty, bo padam na nos, bo delegacja, bo czuję, że tyle innych spraw miga na czerwono z priorytetem "ważne!", a ten czeski leci gdzieś obok mnie i śmieje mi się w nos. Hm. Pieprz się! I dziś dopiero, z okazji wolnego popołudnia, zarządziłam wprowadzenie planu "chwila dla debila" i piątą już godzinę kwitnę nad wszystkimi moimi czeskimi książkami i kserówkami. Próbuję to jakoś ogarnąć, żeby się jutro całkowicie nie skompromitować. Już mi się wszystko popierdzieliło, cholera, język wyjątków i dziwadeł. W dodatku myślami jestem już w teatrze w sobotę, a to w ogóle nie pomaga w nauce, poza tym piosenki piosenki piosenki, tak trudno wyłączyć, bo nigdy nie umiałam uczyć się przy muzyce, przy gadającym radiu, przy telewizorze, nawet przy wygaszaczu ekranu na drzemiącym laptopie. Przez 20 lat nauki nie wyhodowałam sobie ani kawałeczka podzielności uwagi. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to macie chociaż te piosenki...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Snowman "Niezmiennie". Trafione przypadkiem, zostanie na dłużej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/vWVlueaqc9I/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vWVlueaqc9I&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/vWVlueaqc9I&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Obłędna Lana Del Rey, przywołana już kilka dni temu, ale nie mam pewności, czy ta piosenka - "Born to die" - nie jest jeszcze lepsza:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/Bag1gUxuU0g/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Bag1gUxuU0g&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/Bag1gUxuU0g&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dobra, posmęciłam, pomarudziłam, wracam do ćwiczeń. Grrrrr wrrrrr hrrrrrrr i w ogóle nie zazdroszczę jutro koleżankom w pracy.&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4212768843339457948?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4212768843339457948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4212768843339457948' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4212768843339457948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4212768843339457948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/chwila-dla-debila.html' title='chwila dla debila'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2809337961814605053</id><published>2012-01-01T18:11:00.001+01:00</published><updated>2012-01-01T19:33:15.533+01:00</updated><title type='text'>Koniec roku z przytupem</title><content type='html'>Ale zanim był sylwestrowy wieczór, było sylwestrowe popołudnie i niemałe zamieszanie ze spontaniczną przeprowadzką na ostatnią chwilę.&lt;br /&gt;Godzina 15.00 - wymyśliłem, że skoro mamy imprezować tam gdzie mamy imprezować, to pasowałoby zorganizować jakieś siedzenie i granie.&lt;br /&gt;Szybka próba zniesienia gratów po przyciasnych schodach zakończona została sukcesem. Jako że graty stały w centralnym miejscu przedpokoju, nie było wyjścia. Trzeba było działać dalej.&lt;br /&gt;Szybki telefon do Złośnicy celem podnajęcia pojazdu osobowo-dostawczego, co by graty zalegające w przedpokoju przewieźć do nowego miejsca przeznaczenia/zamieszkania.&lt;br /&gt;Pół godziny i zajechałem pod blok ognistym rumakiem o aerodynamice porównywalnej ze średniej wielkości stodołą ;-). Grunt, że pojemny.&lt;br /&gt;Na trzy razy obróciliśmy, jako że gratów dużych objętościowo było sztuk 3. Do tego z ostatnim kursem pojechała drobnica, czyli granie i inne drobiazgi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed 18.00 było po zabawie, rydwan odprowadziłem, ze Złośnicą się umówiłem i do domu pognałem czym prędzej, co by dalej "rychtować się" na powitanie nowego roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalszą część opowieści sylwestrowej już przeczytaliście, więc przynudzać drugi raz nie będę... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji składam naszym Czytelnikom najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności z okazji Nowego Roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;Brzydal&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2809337961814605053?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2809337961814605053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2809337961814605053' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2809337961814605053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2809337961814605053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/koniec-roku-z-przytupem.html' title='Koniec roku z przytupem'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-7420188580032913655</id><published>2012-01-01T17:15:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T17:19:04.548+01:00</updated><title type='text'>sylwester</title><content type='html'>Sylwester - gigant. Jeśli rok będzie cały taki, jak się zaczął, to ja w to wchodzę, zdecydowanie!&lt;br /&gt;Dziesiątki piosenek, tysiące wybuchów śmiechu, montowanie stołu sprzed 50 lat, trochę dobrych wiadomości, trzy miliony planów. Kilka pstryków. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-k7Dah9xx1ZE/TwCFGFTaFkI/AAAAAAAACYg/z8UG0DIvJb0/s1600/DSC_8626.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-k7Dah9xx1ZE/TwCFGFTaFkI/AAAAAAAACYg/z8UG0DIvJb0/s320/DSC_8626.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ryH5cga0yUI"&gt;jak u Kate Nash!&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MniEwgfQ2e8/TwCFJ6q_HTI/AAAAAAAACYo/_CSLNxB2B44/s1600/DSC_8663.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-MniEwgfQ2e8/TwCFJ6q_HTI/AAAAAAAACYo/_CSLNxB2B44/s320/DSC_8663.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;kawa do łóżka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ny24d5DtwMw/TwCFMoAHV3I/AAAAAAAACYw/0wR_PTuklug/s1600/DSC_8666.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-ny24d5DtwMw/TwCFMoAHV3I/AAAAAAAACYw/0wR_PTuklug/s320/DSC_8666.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;piękna i bestia ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Czuję się jakbyśmy wrócili z wczasów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-7420188580032913655?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/7420188580032913655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=7420188580032913655' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7420188580032913655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7420188580032913655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2012/01/sylwester.html' title='sylwester'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-k7Dah9xx1ZE/TwCFGFTaFkI/AAAAAAAACYg/z8UG0DIvJb0/s72-c/DSC_8626.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3126566262669323097</id><published>2011-12-31T10:24:00.005+01:00</published><updated>2012-01-01T19:36:05.078+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>2011 - piosenkownia</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;Ilekroć posłucham którejś z tych piosenek, będę pamiętać, że to w tym roku namieszały mi w głowie, uzależniły i sprawiały, że spóźniałam się do pracy, bo nie chciało mi się wysiadać z samochodu na parkingu, bo piosenka jeszcze się nie skończyła. Podrzucam więc kilka muzycznych smaczków, każdy z metką "2011", choć czasem od producenta mają inną metkę, starszą.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;Tak jak pisałam jakiś czas temu, moja własna piosenka roku to "&lt;b&gt;Pokoiki na Hożej&lt;/b&gt;" Talarczyka. Piękna melodia, świetny tekst, a to, co się tam wyrabia na akordeonie, przechodzi ludzkie pojęcie. Z wielkim żalem, że piosenka nie weszła na płytę i ze wspomnieniem tego ostatniego genialnego wykonania w Korezie, które się tak bardzo różniło od tego jedynego wrzuconego na youtube:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/TPwEPBilNFg/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TPwEPBilNFg&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/TPwEPBilNFg&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;Dalej zupełnie cudowna włoska wersja &lt;b&gt;"Could we start again please"&lt;/b&gt; z "Jesus Christ Superstar", słuchana godzinami, na okrągło:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/kjdx4owuzBk/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kjdx4owuzBk&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/kjdx4owuzBk&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;Dalej - moim zdaniem najlepsza - piosenka mojej nieustającej miłości zwanej Nohavicą - "&lt;b&gt;Rakety&lt;/b&gt;". Jak przetłumaczyłam, zrozumiałam:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/2zeN0m5YNmg/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2zeN0m5YNmg&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/2zeN0m5YNmg&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;Gogol Bordello i piosenka wbudowana w film "Filth and Wisdom": "&lt;b&gt;Wunderlust king&lt;/b&gt;". Uwielbiam takich przerysowanych wariatów z innego świata:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/dmkaiD3kXzo/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/dmkaiD3kXzo&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/dmkaiD3kXzo&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bajkowa i senna Brodka, na którą dotąd nie zwracałam uwagi. "&lt;b&gt;Kropki kreski&lt;/b&gt;":&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/4F63zjEOXHU/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4F63zjEOXHU&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/4F63zjEOXHU&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://dankaaa.wrzuta.pl/playlista/aOv6vbh1UAm/piotr_bukartyk_-_list_do_siebie"&gt;Bukartyka "List do siebie"&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; polecam z wrzuty... na youtube tylko fatalne wersje, a tak dobrych tekstów nie powinno się zakłócać złą jakością nagrań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h1 id="watch-headline-title" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="" dir="ltr" id="eow-title" title="ЛЮБЭ &amp;quot;Конь&amp;quot;"&gt;ЛЮБЭ "&lt;b&gt;Конь&lt;/b&gt;" to zupełnie mistrzostwo świata. Kiedyś przez całą drogę z Bielska do Sosnowca słuchałam tylko tego i widziałam, jak Woland z Mistrzem znikają w ciemności:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/GlrFEL0ZTMM/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GlrFEL0ZTMM&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/GlrFEL0ZTMM&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;h1 id="watch-headline-title" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="" dir="ltr" id="eow-title" title="ЛЮБЭ &amp;quot;Конь&amp;quot;"&gt;Czesław Śpiewa Miłosza to najlepsza i najbardziej dopieszczona płyta, jakiej słuchałam w tym roku, a "&lt;b&gt;Postój zimowy&lt;/b&gt;" deklasuje inne kawałki:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/lhlZETuA_Rw/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lhlZETuA_Rw&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/lhlZETuA_Rw&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;h1 id="watch-headline-title" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="" dir="ltr" id="eow-title" title="ЛЮБЭ &amp;quot;Конь&amp;quot;"&gt;Wrzucam jeszcze "&lt;b&gt;Video games&lt;/b&gt;", za całą niezwykłość tej dziewczyny:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/HO1OV5B_JDw/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HO1OV5B_JDw&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/HO1OV5B_JDw&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;h1 id="watch-headline-title" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="" dir="ltr" id="eow-title" title="ЛЮБЭ &amp;quot;Конь&amp;quot;"&gt;I zespół Dzień Dobry, bo gdy kiedyś usłyszałam ich raz w radiu, to później przez tydzień nie mogłam się uwolnić. Świetny tekst! &lt;b&gt;"Dzień dobry Panie Marku":&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/6Byhgcq1pZw/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6Byhgcq1pZw&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/6Byhgcq1pZw&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;h1 id="watch-headline-title" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z innych muzycznych spraw, to na pewno bardzo ucieszył mnie powrót Generała Stilwella, w dodatku był to powrót z hukiem. I ta próba w małym domku na Morgach. I ten koncert Generała i Myslovitz, który przyszło mi otwierać w Mega. I jak gitarzysta uznał, że jestem szóstym członkiem zespołu:)!&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto; mso-outline-level: 1;"&gt;Mało koncertów, mało muzyki na żywo, mało płyt ze sklepu. Muzyka zeszła mi na drugi plan... A nawet na trzeci, bo przecież na pierwszym mam teatr, a na drugim książki (albo odwrotnie, czasem mam wątpliwości).&amp;nbsp; Choć wciąż muzycznie wybrzydzam i nawet w tle nie może lecieć byle co. Ale to już nie te czasy, że zarywałam noce, żeby czternasty raz przesłuchać jakąś płytę w całości... Starzeję się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieustannie słucham Death Cab For Cutie, wszystkich płyt, po bożemu - w całości, bo ich nie da się słuchać inaczej. Nohavicy też słucham w ilościach hurtowych. I Delons oczywiście i wszystkich innych projektów Marka: Ladislava, Generała, solowych kawałków... Niezmiennie świetne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/6X1Wu2SDsH0/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6X1Wu2SDsH0&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/6X1Wu2SDsH0&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto; mso-outline-level: 1;"&gt;Póki co świętuję ostatni dzień roku. Możliwość siedzenia w łóżku o 10 rano, z wielką kawą i dwoma zaspanymi najsłodszymi na świecie psami to naprawdę święto. Tegoroczny Sylwester będzie inny i jedyny w swoim rodzaju. I bardzo bardzo kameralny. Taką mam nadzieję.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto; mso-outline-level: 1;"&gt;Zł.&lt;span style="font-size: 24pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3126566262669323097?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3126566262669323097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3126566262669323097' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3126566262669323097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3126566262669323097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/2011-w-sowach-czy-nutach-czaja-sie.html' title='2011 - piosenkownia'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-6595142153747477274</id><published>2011-12-30T16:15:00.002+01:00</published><updated>2011-12-31T17:05:31.399+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>2011 - kurtyna w dół</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;No to mów, co było najlepsze w tym roku.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;Jak to co, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5xJy58LWqe8"&gt;Mistrz&lt;/a&gt;!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Eeeee…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;Naprawdę, nie zmienię zdania. Spektakl roku. Rozwaliło mnie, a obiecywałam sobie spokój.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;A ten z PRL-u?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=AKHgE6emSu8"&gt;Tak wiele przeszliśmy&lt;/a&gt;! Tak! W Będzinie byliśmy. Brzydal chce drugi raz zobaczyć, ale jakoś terminy się nie składały. No i Bitwa… Wiadomo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;A Mayday pamiętasz? Łaaaahahahaha...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;Aaaaaa… daj zapomnieć… Za to na tej samej scenie grali &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5uY4gc1-0vc"&gt;Naszą klasę&lt;/a&gt;. Nasza klasa miażdży.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;To co jeszcze?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;Wiesz co, monodramy. Jakubik, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=FxtS5ibXTfU"&gt;Guzik&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://youtu.be/irAjQzKnjMU"&gt;Białk&lt;/a&gt;. Teraz niedługo idziemy na &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=iqHTB_JcSsM"&gt;Perchucia&lt;/a&gt;. Muzyki też trochę. &lt;a href="http://www.teatr.bielsko.biala.pl/index.php?s=8&amp;amp;fun=more&amp;amp;id=73&amp;amp;mg="&gt;Brassens&lt;/a&gt;. I &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=rbUqg9dfS4I"&gt;Kometa&lt;/a&gt;, jak co sezon. &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=D42ke9WOWwo"&gt;Bulwar &lt;/a&gt;też taki mocno śpiewany. I &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=7GXwpOqL7QE"&gt;Jesus &lt;/a&gt;w plenerze. I &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=FPszgCBjRJ4"&gt;Słowa &lt;/a&gt;ze trzy razy. Albo cztery.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nie nadążam. Ty nadążasz?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;Za mało mi tego teatru. Gdybym kiedyś miała dużo czasu i dużo kasy, to byłabym wszędzie i widziałabym wszystko. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;No to udany rok miałaś chyba…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;Udany, Mistrza widziałam trzy razy, widziałam też &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=qvAaTg-JlvM"&gt;jakiś Kraków&lt;/a&gt;, jakąś Warszawę, dobrze czasem popodglądać jak się to robi gdzie indziej.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;A co teraz?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;Nie wiem. Muszę wrócić do Zagłębia, tę Masłowską zobaczyć. Tam się teraz dużo zmieniło. W kalendarzu póki co pusto, poza tym Perchuciem w lutym. Trochę łyso, że nie mam na co czekać, to znaczy że nie czekam na nic tak bardzo bardzo… A ty na co chcesz?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Na &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=APFpJzJnfD4"&gt;Położnice&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;O. Może.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Może.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;zł &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-6595142153747477274?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/6595142153747477274/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=6595142153747477274' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6595142153747477274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6595142153747477274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/2011-kurtyna-w-do.html' title='2011 - kurtyna w dół'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-6048722666910567030</id><published>2011-12-28T22:21:00.003+01:00</published><updated>2011-12-28T22:50:43.605+01:00</updated><title type='text'>nerwowi</title><content type='html'>Jadę z Mamą przez Centrum Zarządzania Światem, zwanym swojsko Czeladź-Piaski. Ja prowadzę. Późne popołudnie, więc ciemno już (jako że już wczesnym popołudniem tak właśnie robi się za oknami). BIIIIIP! - trąbnął ktoś obok. BEEB BEEEEEB - odezwał się drugi klakson. Później szybkie zakupy i równie szybka podróż na drugi koniec miasta. BEEEEEEEB! - znów ktoś zawył jak krowa na pastwisku i w dodatku zamrugał światłami. W moją stronę. &lt;br /&gt;- Jacyś dzisiaj nerwowi ci ludzie... - stwierdziłam najspokojniejsza na świecie, a z głośników sączył się leniwie Roddy Woomble.&lt;br /&gt;- Właśnie widzę - odpowiedziała Mama. - To na pewno przez to ciśnienie, barometr szalał od rana!&lt;br /&gt;Dopiero jak mijałyśmy jakieś ciemne krzaczory, Mama pozwoliła sobie na pewne śmiałe spostrzeżenie:&lt;br /&gt;- Córciu, świecą ci światła? Bo jakoś tak ciemno. - Istotnie, przed maską rozpościerała mi się idealnie równomierna ciemna plama. Przecież mnie światła świecą z automatu! Pewnie, dopóki szlag ich nie trafi. Dwóch jednocześnie. Przekręciłam wszystkie pokrętełka, powachlowałam manetkami, nacisnęłam wszystkie guziczki. I nic. Akurat byłyśmy obok elektrociepłowni (tam, gdzie jest ograniczenie 50, a jedzie się 120), więc ani się zatrzymać, ani nawet zwolnić, tylko włączyłam przeciwmgłowe i jak jakiś samozwańczy tuningowiec dojechałam gdzie chciałam, wzbudzając po drodze jeszcze ze trzy smętne TŁIIIIIT!&lt;br /&gt;Zadzwoniłam stamtąd do Brz. pożalić się trochę, a on po krótkim wywiadzie telefonicznym najwyraźniej wolał, żebym nie wracała do domu jak przyczajony partyzant, przyjechał więc tam na ten obcy parking i trzy sekundy wymienił moje żaróweczki, jednocześnie dzwoniąc do serwisu i wpraszając się na wizytę, bo to bez sensu, żeby moje światła działały z automatu. Hm. Zawsze pomyśli o wszystkim. Nie to co ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej parę słów z wczoraj z internetowego komunikatora... Nieczęsto tam rozmawiamy, ale jak już...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: purple;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;czemu nie piszesz nic na blogu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;ja nie piszę?&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;pisałam o wrocławski. &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;piszę co kilka dni, wystarczy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: purple;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;no i czemu tak dawno&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;bo nie mam czasu, wiję romantyczne gniazdko&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: purple;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;to może ja coś napiszę&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;NIE! NIE! &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;zajęte!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: purple;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;tak bym coś napisał...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: purple;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;ale tak bym napisał!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;hany daj spokoj&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;dopiero czytelnicy wracają jak do paśnika &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;po tym jak ostatnio uciekli po twoim poście&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;(dalszy fragment inspirowany "k jak kartony") &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: purple;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;czemu nie chcesz dać mi napisać, ah czemu ah czemu ah czemu, no czemu napisać mi dać nie chcesz dać, no czemu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;kochanie kochanie, gdyż ponieważ przeto realizujesz się realizujesz w innym czym innym się&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;o czym o czym chcesz ah napisać chcesz o czym&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: purple;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;daj napisać to przeczytasz o czym chcę ah chcę ah napisać chcę o czym&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;ah napisać dać nie mogę nie mogę napisać dać gdyż czmychną mi moje owieczki hodowane cztery lata&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;poza tym ty zbyt wylewny wylewny jesteś zbyt&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;zaraz się wygadasz że coś że coś się wygadasz zaraz sie wygadasz...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;(dalszy fragment inspirowany tym, że znaleźliśmy swoją - uwaga - parafię)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;HANYYYYYYYYYY&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;A JAK DO NAS KLECHA PRZYJDZIE&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;i&gt;(z drugiej strony monitora cisza, bo z niego też stary bezbożnik...)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;wiesz, ja nie wpuszczam ani rabina ani imama... czemu niby jakieś wyjątki?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;jak pan ksiądz byłby u nas, to mnie nie będzie, mówiłam ci że jestem strasznie zajęta wtedy? w pracy do późna, później czeski, a na koniec jeszcze medytacje. &lt;i&gt;(najlepsze jest to, że żadne "wtedy" nie istnieje. nie ma takiej daty, której mogłoby dotyczyć. zawieszone w próżni, ale tak na wszelki wypadek mam już inne plany)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: navy; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: navy; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: navy; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: navy; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: navy; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;spory fragment wycięła tu cenzura blogowa&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: navy; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;głupku. sio z bloga. najgorzej byłoby tam wstawić tę rozmowę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;nikt by już nigdy nie przyszedł&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: purple;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;pomyślimy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;Wracając na ziemię, jestem nieprzytomna ze zmęczenia i niedospana, więc próbuję opatentować sposób spania z otwartymi oczami, czając się za służbowym monitorem, z dłońmi na klawiaturze. Święta zmęczyły mnie potwornie, szczególnie ta noc, podczas której do 3 nad ranem umierałam ze smutku, bezsenności i&amp;nbsp; bezsensowności tego, co mi się ostatnio kotłuje we łbie. Ktoś kiedyś napisał, że noc przesadza. I chyba miał rację. Chciałabym, żeby miał.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;Z.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-6048722666910567030?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/6048722666910567030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=6048722666910567030' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6048722666910567030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6048722666910567030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/nerwowi.html' title='nerwowi'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8409110154272413074</id><published>2011-12-26T11:46:00.000+01:00</published><updated>2011-12-26T11:46:02.318+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>Seks, prochy i rock &amp; roll</title><content type='html'>Uwielbiamy Bronisława Wrocławskiego. Wielkie szczęście nas spotkało, że jakiś czas temu widzieliśmy na żywca jego zupełnie genialne monodramy: "Czołem wbijając gwoździe w podłogę" i "Obudź się i poczuj smak kawy". Brakowało nam do kompletu tylko trzeciego (tak naprawdę pierwszego) spektaklu trójki Bogosian - Orłowski - Wrocławski: "Seks, prochy i rock &amp;amp; roll". Tak się to wszystko zaczyna na scenie Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/NB5ipO_hRn0/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NB5ipO_hRn0&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/NB5ipO_hRn0&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;Wielka radocha, że wpadliśmy na to, by poszukać tego on-line... Zamiast więc świętować świątecznie w polskim stylu, oglądaliśmy naszego ulubionego aktora i kilku jego zupełnie skrzywionych, przejmująco samotnych bohaterów. Jeśli kiedyś gdzieś odbędzie się nocny maraton z Wrocławskim i jego trzema monodramami, to pojadę na niego, a po kilku godzinach jeszcze będę domagać się bisów... Ten gość na scenie to najprawdziwsze MISTRZOSTWO ŚWIATA. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale żeby było też świątecznie, w Wigilię późnym wieczorem zachciało się nam jechać zobaczyć naszą ulubioną panewnicką szopkę. Bohatersko byliśmy tam o 23. Tylko nikt nam, kurde, nie powiedział, że zaświecą ją dopiero w trakcie pasterki! Oczywiście o czekaniu nie było mowy. Woleliśmy się jeszcze pokręcić, pogadać. Wczoraj też z szopki nic nie wyszło, no bo Wrocławski, ale dzisiaj to już na pewno...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytałam "Dzienniki kołymskie" i żałuję, że to po prostu książka, a nie dzieło w pięciu tomach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8409110154272413074?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8409110154272413074/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8409110154272413074' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8409110154272413074'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8409110154272413074'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/seks-prochy-i-rock-roll.html' title='Seks, prochy i rock &amp; roll'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3561085125451862164</id><published>2011-12-23T19:09:00.002+01:00</published><updated>2011-12-23T22:58:00.025+01:00</updated><title type='text'>Pane Prezidente...</title><content type='html'>Urlop, bo są takie dni w roku, kiedy bardzo staram się być w Domu. Gdzie się odwrócę, tam Havel. Pokazują też tłumy na ulicach przepięknej, grudniowej Pragi. Tęsknię mocno. Od rana robię swoje i godzinami nucę pod nosem &lt;a href="http://youtu.be/Tw4qrO9gg30"&gt;"Pane Prezidente" Nohavicy&lt;/a&gt;. Samo przyszło i nie chciało zniknąć. W oryginale albo w tej wersji z Neinertem w prochowcu z korezowej "Komety" (którą zazwyczaj nazywam Moją Najukochańszą Ze Wszystkich Kometą). Później jeszcze ta straszliwa relacja z Okęcia, gdy przylecieli nasi chłopcy z Afganistanu. Słów brakuje. Co rusz szukam sobie nowej roboty. Tylko nie myśl za dużo, nie myśl za dużo. Na granicy łez i przepoczwarzenia się w rozmazanego misia-pandę.&lt;br /&gt;Z dużą rozwagą zaczęłam wysyłać życzenia. Uważam, czego życzę. Czytam czyjeś i widzę, że nie uważają, nie myślą.&lt;br /&gt;Wczoraj na poprawę humoru kupiłam "Dzienniki kołymskie" Hugo-Badera i padam na kolana, są tak dobre. Czasem biorę jakąś książkę do ręki i zastanawiam się, jak ja tak mogłam bez niej... To jest taka książka. W odstawkę póki co poszedł też bardzo dobry Hrabal i jego "Święto przebiśniegu" (przywiozłam z ostatniej delegacji. Weszłam do kawiarni po wielkie latte, a wyszłam z książką...).&lt;br /&gt;Jak już jestem przy Hrabalu, to na czeskim fatalnie. Przez zeszłotygodniową Warszawę narobiłam sobie takich zaległości, że nie kumałam nic. Poza tym jak się na pierwszym planie myśli ma milion innych spraw (większych, mniejszych, dużo dużo większych), to tak to wygląda. &lt;br /&gt;"Komety" z Korezu w końcu posłuchałam w całości, od pierwszego do ostatniego kawałka, zagłuszając wyrzuty sumienia wobec Hugo-Badera, którego strony aż szeleszczą, żeby je już przeczytać.&lt;br /&gt;Trzymajcie się.&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3561085125451862164?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3561085125451862164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3561085125451862164' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3561085125451862164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3561085125451862164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/pane-prezidente.html' title='Pane Prezidente...'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3748613543661299081</id><published>2011-12-21T21:12:00.001+01:00</published><updated>2011-12-21T21:12:56.403+01:00</updated><title type='text'>synchronicznie</title><content type='html'>Wczoraj wieczorem wróciłam do domu po piętnastu godzinach naprawdę wytężonej pracy. Rzuciłam torebkę, usiadłam na łóżku i się rozpłakałam. Dziwnie.&lt;br /&gt;Dziś rano w biurze grzeję dłonie kubkiem z gorącą kawą. Nie mówię nic. A koleżanka, grzejąc się o swój kubek, mówi tak: "Wiesz, wczoraj wróciłam do domu, siadłam na łóżku i się rozpłakałam..."&lt;br /&gt;Hm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do słuchania genialne "Recurring" Gaby. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/zD5dar9G2Wg/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zD5dar9G2Wg&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/zD5dar9G2Wg&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3748613543661299081?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3748613543661299081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3748613543661299081' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3748613543661299081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3748613543661299081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/synchronicznie.html' title='synchronicznie'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-6714918624393851162</id><published>2011-12-18T21:46:00.002+01:00</published><updated>2011-12-18T22:24:06.656+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>Bitwa o Nangar Khel podejście drugie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PRZED&lt;/b&gt;: Nie przyjdą. Nikt nie przyjdzie. Nikt.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PO&lt;/b&gt;: Przyszli. Przyszli prawie wszyscy. Punktualni i uśmiechnięci. 44 osoby.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PRZED&lt;/b&gt;: Nie mam pojęcia, co mówić do mikrofonu. Będę tylko robić "eee", "yyy", "ehmmm..."&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PO&lt;/b&gt;: Mówiłam. Z Katowic do Tychów mówiłam non-stop, a później jak mi się coś przypomniało ("a na tym dworcu z 1890 roku, 4 lata temu była najprawdziwsza premiera! Sztukę napisał Słowak mieszkający w Pradze...")&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PRZED&lt;/b&gt;: Pomieszam wszystko. Nazwiska daty fakty tytuły cytaty.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PO&lt;/b&gt;: Było po kolei. O współpracy. O historii teatru. O dyrektorach. O najważniejszych spektaklach i nazwiskach. O autorze. O reżyserze. O aktorach. O procesie. O wyroku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PRZED&lt;/b&gt;: Będą marudzić. O wszystko.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PO&lt;/b&gt;: Byli zachwyceni. Pytali o wszystko i ciągle ktoś się do mnie uśmiechał.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PRZED&lt;/b&gt;: Nie będą reagować na spektaklu. Zero kontaktu. Jak Węgrzy na widowni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PO&lt;/b&gt;: Reagowali. Aż burki szeleściły. Słychać było kilkanaście wstrzymanych oddechów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PRZED&lt;/b&gt;: Od razu uciekną mi po spektaklu do autobusu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PO&lt;/b&gt;: Zostali. Siedzieli i czekali. Później zadawali pytania, gdy artyści zupełnie spontanicznie wyszli na scenę, poustawiali sobie krzesła i chcieli z nami rozmawiać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PRZED&lt;/b&gt;: Myślałam "nie podejdę nie podejdę nie podejdę".&lt;br /&gt;&lt;b&gt;PO&lt;/b&gt;: Podeszłam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PRZED&lt;/b&gt;: Po wszystkim padną mi w autobusie bez życia i bez emocji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PO&lt;/b&gt;: Dwa razy dostałam oklaski. W Katowicach mnie przytulali i dziękowali.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PRZED&lt;/b&gt;: Liczyłam osoby, które zawiodę, jeśli to wszystko nie wypali: Szefowa nr 1, Szefowa nr 2, Tamten Szef (rany boskie, najgorzej), moje Biuro kochane i ja sama w tym wszystkim, sama sobie miałabym ochotę łeb urwać, że jak zwykle z motyką na słońce...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PO&lt;/b&gt;: SMS od Szefowej "po pierwsze, to była uczta dla ducha, a po drugie uczestniczyć w Twoim i naszym sukcesie to zaszczyt i przyjemność".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PRZED&lt;/b&gt;: Wiedziałam, że "Bitwę o Nangar Khel" koniecznie muszę jeszcze raz obejrzeć, bo widziałam tylko premierę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PO&lt;/b&gt;: Po dzisiejszym wieczorze wiem, że muszę obejrzeć ją trzeci raz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żeby nie przedłużać, &lt;b&gt;UDAŁO SIĘ&lt;/b&gt;. Najogólniej mówiąc, &lt;b&gt;WSZYSTKO&lt;/b&gt; się udało, a ja &lt;b&gt;UMARŁAM ZE SZCZĘŚCIA&lt;/b&gt;. To jest dobry &lt;b&gt;POCZĄTEK&lt;/b&gt;, start czegoś, czego wcześniej nie było. I mogę w to wsadzić tyle &lt;b&gt;EMOCJI&lt;/b&gt;, ile zechcę. I mogę tymi emocjami &lt;b&gt;ZARAŻAĆ &lt;/b&gt;wszystkich, których będę mieć w zasięgu głosu. "Bo ty tak mówiłaś o tej sztuce w tym teatrze, że po prostu musiałam przyjść" - powiedziała jedna studentka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze tylko napiszę jednego maila i spróbuję pomyśleć o czymś innym niż teatr, chociaż sama nie wierzę, że to możliwe. Fruwam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Złośnica&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-6714918624393851162?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/6714918624393851162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=6714918624393851162' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6714918624393851162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6714918624393851162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/bitwa-o-nangar-khel.html' title='Bitwa o Nangar Khel podejście drugie'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2548837699584627399</id><published>2011-12-17T15:54:00.000+01:00</published><updated>2011-12-17T15:54:42.696+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>jutro</title><content type='html'>Przed jutrzejszym służbowym wyjazdem do teatru:&lt;br /&gt;1. głupieję z nerwów, bo boję się na przykład, że ludzi deszcz zniechęci, albo że mi przeziębienie głos odbierze i nie będę mogła powiedzieć w autobusie tego, co chcę powiedzieć.&lt;br /&gt;2. oczywiście jeszcze nie mam pojęcia, co chcę powiedzieć w autobusie, a także uczestnicy wyjazdu nawet nie spodziewają się, że chcę mówić cokolwiek, w tym także moje kierownictwo o tym nie wie nic nic nic.&lt;br /&gt;3. ze stresu sięgnęłam po włóczkę i bambusowe druty i pierwszy raz od 10 lat zrobiłam kilka centymetrów szalika, żeby zająć czymś myśli i ręce. Zadziałało na kwadrans.&lt;br /&gt;4. ponadto pocieszam się marcepanem, którego kawał znalazłam w domu (mam nadzieję, że to nie z zeszłorocznych Świąt).&lt;br /&gt;5. czytam cudowne "Święto przebiśniegu" Hrabala, którego przywiozłam z Warszawy i po którym kryklam obficie, bo mnóstwo w nim fragmentów wartych zaznaczenia na stałe.&lt;br /&gt;6. rano jak głupek dzwoniłam do szefa firmy przewozowej, upewnić się, że pamięta, że na jutro się ze mną umawiał. Twierdził, że pamięta i powiedział nawet "do zobaczenia", co całkiem dobrze rokuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki. Bo to może być wyjazd pierwszy z wielu, ale może też być pierwszy i ostatni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Przed chwilą zadzwonił Brzydal. "Masz mi wymyślić prezenty gwiazdkowe  dla moich rodziców, bo inaczej nigdzie z tobą nie idę!" - zawyrokował.  Nie strasz nie strasz;).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2548837699584627399?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2548837699584627399/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2548837699584627399' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2548837699584627399'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2548837699584627399'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/jutro.html' title='jutro'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3046269381951486300</id><published>2011-12-16T20:27:00.002+01:00</published><updated>2011-12-23T19:12:08.081+01:00</updated><title type='text'>Ja natomiast ;-)</title><content type='html'>Droga Złośnico mam różnej maści myśli w chwili gdy podczas naszych wycieczek przejeżdżamy przez najdziwniejsze, najbardziej ciche, najbardziej oddalone, najbardziej zapomniane. Zazwyczaj wtedy, obserwując mijane krajobrazy, myślę, głośno myślę o tym, że w takim miejscu to życie musi się toczyć jakoś inaczej niż w aglomeracji, dużym mieście. Tak jakoś spokojniej, bez zbędnego biegu, nerwów i stresu. I mam czasem takie odważne myśli, że mógłbym w takim miejscu zamieszkać, spróbować innego życia, takiego spokojnego, zgodnego z naturą i w ogóle wyciszającego ;-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście po tygodniowym pobycie w tego typu miejscu mam serdecznie dość spokoju, ciszy i lenistwa. Najchętniej wróciłbym w wir codzienności, pracy, zajęć i przeróżnych mniejszych, większych problemów ;-). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzydal&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3046269381951486300?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3046269381951486300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3046269381951486300' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3046269381951486300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3046269381951486300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/ja-natomiast.html' title='Ja natomiast ;-)'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2033505950293746773</id><published>2011-12-15T22:31:00.000+01:00</published><updated>2011-12-15T22:31:41.226+01:00</updated><title type='text'>lubię Cię, Warszawo</title><content type='html'>Lubię Cię, Warszawo. Lubię Cię za szary beton, błyszczące szkło, kostkę brukową, wieżowce, asfalt i plątaninę torów tramwajowych. Lubię Cię za ten moment, gdy wychodzę z dworca centralnego i w momencie czuję na plecach oddech Miasta. I ja też oddycham wtedy głęboko. Lubię, że wszyscy się tam u Ciebie spieszą. Uwielbiam Twoje metro, Warszawo, i te dzienne bilety, dzięki którym wszędzie można zdążyć. Lubię te delegacje, podczas których o 9 rano zatrzymuję się na chwilę popatrzeć na Pałac. Lubię, Warszawo, ten Twój klimat przed Świętami, te choineczki, gwiazdeczki, dzwoneczki, zapach grzańca na Starym Mieście i wszystkie drewniane anioły. Lubię chodzić setny raz tymi samymi ulicami i myśleć: "wróciłam". Bo przecież znamy się całe moje życie! Lubię Cię za ruch, za hałas, za nieco szorstką, chropowatą strukturę. I tylko mi żal, że ja tak zawsze na szybko, że zawsze w biegu, że za każdym razem poświęcam Ci za mało czasu, za mało uwagi! Przepraszam. Nadrobię kiedyś. Obiecuję. Zostanę dłużej, Warszawo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cudowna, cudowna, cudowna delegacja. Nie mogłam teraz dostać nic lepszego niż propozycja tego wyjazdu! W pociągu full czas na czytanie i słuchanie muzyki. Rano szybka kawa na przypadkowo znalezionej Hożej. I telefon, dzięki :-*! Na kilkugodzinnym spotkaniu z ludźmi z całej Polski bardzo energetycznie. Później moja ukochana Spider-Mama i Warszawa w pigułce. Słowa płyną bez przerwy, chcę wiedzieć wszystko. Metro, autobus, starówka, spacer, wspomnienia jakieś, miejsca, chwile, momenty, kawa w kieliszku, gigantyczna choinka przed Zamkiem, wszystko jest takie śliczne, że co chwilę zatrzymuję się i szczęka opada z wrażenia. Obłęd. Umieram z zazdrości, że można to mieć na co dzień i umieram też z radości, że w ogóle tam jestem, że mamy dla siebie te kilka chwil. I ten Nowy Świat, w ogóle to jest jakiś Inny Świat! Pożegnać się nie możemy. Wracam nabuzowana. Full energii. Dzięki za dzisiaj Frrrr!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2033505950293746773?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2033505950293746773/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2033505950293746773' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2033505950293746773'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2033505950293746773'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/lubie-cie-warszawo.html' title='lubię Cię, Warszawo'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3986934054101944201</id><published>2011-12-12T16:53:00.001+01:00</published><updated>2011-12-12T16:54:51.444+01:00</updated><title type='text'>bardziej</title><content type='html'>Wziął do ręki te wszystkie papiery, popatrzył, pomilczał, poszeleścił, znów pomilczał. I po kilkunastu sekundach nieznośnego i dudniącego w uszach milczenia powiedział: "Bo u pani wszystko jest bardziej i gorzej niż u innych". Takie wnioski spadają trochę jak kowadło. On w ogóle o mnie coś mówi? A ja zamiast zastanowić się, co dalej, jak dalej, to myślałam, że to całkiem ładnie powiedziane: u pani wszystko jest bardziej niż u innych. Bardziej bardziej bardziej. BARDZIEJ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do słuchania "A jednak".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/JLaeu1niBsY/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/JLaeu1niBsY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/JLaeu1niBsY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3986934054101944201?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3986934054101944201/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3986934054101944201' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3986934054101944201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3986934054101944201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/bardziej.html' title='bardziej'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8462926733652716053</id><published>2011-12-11T22:54:00.003+01:00</published><updated>2011-12-11T23:15:05.096+01:00</updated><title type='text'>Łódź</title><content type='html'>Dziś Łódź! Po kilkunastu latach. Mroźna, zupełnie obca, ale wciągająca. Koniecznie trzeba tam wrócić, bo jeszcze dużo przed nami, ale raczej w bardziej przyjaznych warunkach pogodowych. Pstryk! &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-984Wh78dK_k/TuUjvRfzyCI/AAAAAAAACXs/pay3t1LtfQA/s1600/DSC_0312.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://2.bp.blogspot.com/-984Wh78dK_k/TuUjvRfzyCI/AAAAAAAACXs/pay3t1LtfQA/s400/DSC_0312.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RhDDXWwTKik/TuUjyctknSI/AAAAAAAACX0/JJu8HHwZHlI/s1600/DSC_0319.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://3.bp.blogspot.com/-RhDDXWwTKik/TuUjyctknSI/AAAAAAAACX0/JJu8HHwZHlI/s400/DSC_0319.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NetwluUgX7Q/TuUj949U74I/AAAAAAAACX8/FjT0WglEfF4/s1600/DSC_0358.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://4.bp.blogspot.com/-NetwluUgX7Q/TuUj949U74I/AAAAAAAACX8/FjT0WglEfF4/s400/DSC_0358.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-b1Ms116u_fQ/TuUkI3GKTHI/AAAAAAAACYE/Vw-D-Q5dEOw/s1600/DSC_0362.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://2.bp.blogspot.com/-b1Ms116u_fQ/TuUkI3GKTHI/AAAAAAAACYE/Vw-D-Q5dEOw/s400/DSC_0362.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7oQpyijwyyA/TuUkaqdffAI/AAAAAAAACYM/BimYFi4_GiE/s1600/DSC_0379.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="236" src="http://4.bp.blogspot.com/-7oQpyijwyyA/TuUkaqdffAI/AAAAAAAACYM/BimYFi4_GiE/s400/DSC_0379.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nxblYOcTeeg/TuUkhgg1UXI/AAAAAAAACYU/ITP5rMLc30Y/s1600/DSC_0381.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://1.bp.blogspot.com/-nxblYOcTeeg/TuUkhgg1UXI/AAAAAAAACYU/ITP5rMLc30Y/s400/DSC_0381.JPG" width="400" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;PS W zeszłym roku, gdy szaleliśmy po Górach Stołowych, spaliśmy u znajomych w pensjonacie w Polanicy. Już pierwszego wieczoru w knajpie na dole usłyszeliśmy, jak ktoś mówi, że do pokoju obok przyjedzie na parę dni aktor-złodziej. Jak to aktor-złodziej? Nie da się ukryć, że byliśmy mocno zaintrygowani. Różnych aktorów widywaliśmy, różnych znamy, ale aktora-złodzieja na pewno nie. Następnego ranka, gdy rzeczony miał przybyć do Polanicy, okazało się, że wcale nie aktor-złodziej, tylko aktor z Łodzi… Ehh, i po ptokach, emocje kryminalne prysły, w drzwiach zjawił się zupełnie normalny, uśmiechnięty facet, a magię tajemnicy diabli wzięli;)... Dodatkowo byliśmy mocno rozczarowani, bo choć był z Teatru im. Stefana Jaracza, to niestety nie był to Bronisław Wrocławski (którego kochamy oboje za monodramy, które są tak genialne, że powinno się je oglądać na kolanach). Dziś polecano mi "Dybuka" stamtąd... Kto chce jechać?&lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;PS2 A wiecie o tym, że na Maku w Częstochowie ZAWSZE zobaczy się jakąś znaną lub znajomą twarz? To, że jest przy gierkówce, sprawia że dokują tam różne zmęczone ekipy, muzycy, aktorzy i różne inne sceniczne stworzenia. A że przez prawie 30 lat po drodze tamtędy było mnie i mojej rodzinie do naszego drugiego domu, widywałam tam różne gwiazdy i gwiazdeczki, od Wodeckiego, przez - uwaga - De Mono ;)), aż po Edzię Górniak czy Marcina Dańca... Wszyscy zawsze tak samo zmęczeni i zmierzwieni trasą. Dziś wpadliśmy tam na gościa, z którym kiedyś robiłam wywiad przy okazji jednej z premier w bb. Rany, z autoryzacją walczyłam z tydzień... Ze sztuki nie pamiętam ani słowa, a te wypowiedzi mogłabym mówić z pamięci...;)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8462926733652716053?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8462926733652716053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8462926733652716053' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8462926733652716053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8462926733652716053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/odz.html' title='Łódź'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-984Wh78dK_k/TuUjvRfzyCI/AAAAAAAACXs/pay3t1LtfQA/s72-c/DSC_0312.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1204478927421365221</id><published>2011-12-10T22:04:00.002+01:00</published><updated>2011-12-10T22:32:00.250+01:00</updated><title type='text'>klucz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PTRHCQB1jgQ/TuPJJfNbFpI/AAAAAAAACXk/KoU4DRot8rw/s1600/DSC_8373.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-PTRHCQB1jgQ/TuPJJfNbFpI/AAAAAAAACXk/KoU4DRot8rw/s400/DSC_8373.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;...made my day!&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1204478927421365221?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1204478927421365221/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1204478927421365221' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1204478927421365221'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1204478927421365221'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/klucz.html' title='klucz'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-PTRHCQB1jgQ/TuPJJfNbFpI/AAAAAAAACXk/KoU4DRot8rw/s72-c/DSC_8373.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-6311165104931090312</id><published>2011-12-08T22:54:00.003+01:00</published><updated>2011-12-08T23:00:35.154+01:00</updated><title type='text'>laboratorium</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Całkiem niedawno byłam zmuszona zacząć dzień w laboratorium. Otwarte od ósmej. Pracuję od 7.30 w innym mieście, ale ok. Dam radę. Pojadę 15 minut wcześniej do przychodni, wejdę, wyjdę i nie spóźnię się aż tak bardzo. Chytry plan. Parkuję, pędem lecę pod zamknięte jeszcze laboratorium. Słyszę jakiś tętent. Wyprzedziło mnie dwóch wzbijających tumany kurzu emerytów, by po chwili dołączyć do sześciu innych, którzy już kwitli pod drzwiami i patrzyli na mnie jak na niezdrową konkurencję (coś w tym jest). Jeszcze miałam nadzieję, że po otwarciu drzwi rozejdą się po budynku, że może przyszli do innych pokoików, ale skądże! Wszyscy emeryci, jak jeden mąż, zajmują wszystkie możliwe wieszaki i wszystkie fotele pod pokojem numer 3, a następnie zaczynają przemiłe pogawędki o osteoporozie, zwyrodnieniach i innych problemach, o których lepiej nie wiedzieć, jak się jeszcze nawet nie ma trzydziestu lat. Oczywiście każdy z emerytów idzie na komplet badań i najwyraźniej ucina sobie drzemkę w zabiegowym, tyle to trwa. Mnie już z nerwów raz wypadł telefon, raz zamek od torebki przyciął do krwi palec i milion razy umarłam z żalu, że nie mam kubka z kawą. Po pięćdziesięciu minutach zakwitania w poczekalni (podczas których obległo mnie czterdziestu kolejnych emerytów), weszłam do trójki, wyszłam po minucie i pojechałam do pracy. To wszystko działo się kilka tygodni temu, a dziś przyszło mi znów zmierzyć się z tym wyzwaniem. Nauczona doświadczeniem, chciałam być bardziej cwana od bandy zdecydowanie niemłodocianych tyranów z poczekalni. O 7.30 zajechałam na parking. Pusto. Deszcz taki, że powinnam być w woderach, a nie w butkach na obcasie i płaszczyku a’la niewiniątko. Próbuję wysiąść, ale wiatr wpycha mnie z powrotem do auta. Siedziałam tam jak kołek 20 minut, łypiąc na drzwi i czekając, aż zacznie się ten geriatryczny bieg przez płotki, gotowa wyskoczyć i w sekundzie zmusić pielęgniarki, żeby mnie przyjęły. Przez ten czas samotnie spędzony w zaparowanym na biało samochodzie zastanawiałam się, dlaczego emeryci, ludzie znani z posiadania największej możliwej ilości czasu wolnego, nękają ludzi aktywnych zawodowo poprzez pojawianie się wszędzie między 7 a 8, zamiast się wreszcie za całe życie wyspać do 9 albo robić tak absurdalne rzeczy jak np. ścielenie łóżka… Co było dalej, nieważne. Ważne że późnej przez cały dzień wszystko leciało mi z rąk.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Poza tym dziś na czeskim osiągnęłam oszałamiający wynik na teście: 47 punktów na 49 możliwych. Ale byłam z tym wynikiem najgorsza w grupie, więc załamka. Ponadto na czeskim mówię albo po włosku, albo jeszcze częściej – po rosyjsku. Czy ktoś wie, jak wyłączyć te języki obce, które aktualnie nie są potrzebne?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Hit dnia: „Gary, gary losu…” śpiewane w duecie. Znaczące!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-6311165104931090312?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/6311165104931090312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=6311165104931090312' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6311165104931090312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6311165104931090312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/laboratorium.html' title='laboratorium'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1252919073410871437</id><published>2011-12-07T22:54:00.000+01:00</published><updated>2011-12-07T22:54:15.611+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Postój zimowy</title><content type='html'>Podrzucam genialny "Postój zimowy" z płyty Czesław Śpiewa Miłosza. Nieprawdopodobnie dobre! Wprost nie mogę przestać słuchać, w domu, w pracy, w samochodzie. W każdej sekundzie cudowne. &lt;i&gt;Dzwonki czy skrzydła za oknami brzęczą?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/lhlZETuA_Rw/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lhlZETuA_Rw&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/lhlZETuA_Rw&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;Pamiętam jak przed obroną czytałam setki stron Miłosza, bo na egzaminie dodatkowo uszczęśliwiono mnie Miłoszem czytanym pod kątem użycia gatunków muzycznych, czyli wszystkich jego pieśni, piosenek, przyśpiewek, walców, walczyków... Już chyba nawet łatwiej było mi mówić "o hip-hopie jako esencji estetyki postmodernistycznej" według wykładni Shustermana, co dostałam jako bonus... Mimo czytania Miłosza na każdym roku studiów i w każdej formie, pozostał dla mnie w bardzo wielu miejscach niedostępny, znikający gdzieś za rogiem, wiecznie odwrócony plecami. A tych piosenkach nagle jest &lt;i&gt;en face&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Zostawiając szacownego Miłosza, Czesław Mozil wydał najprawdziwsze cudeńko. Swoją drogą ciekawe, że najlepsze piosenki na płytach Czesława zawsze są na samym końcu. Na "Debiucie" - "Efekt uboczny trzeźwości". Na "Pop" - "Pożegnanie małego wojownika". Na "Tesco Vaule" - "Fischikella". I teraz ten "Postój zimowy". I pomyśleć, że miałam tego Czesława na wyciągnięcie ręki przez 23 minuty swojego życia i że tylko na mnie patrzył;))...&lt;br /&gt;Huknęło dziś wreszcie mokrym śniegiem. Czaiło się od kilku dni i pewnie tylko czekało, aż stracę czujność. Choć przyznaję, że zza okna wyglądało to nawet trochę malowniczo. Te dni pachną kremem do rąk, poziomkową herbatą i perfumami na szaliku. Pachną czymś Nowym. W piątek wezmę urlop. Ważny, ważny piątek...&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1252919073410871437?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1252919073410871437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1252919073410871437' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1252919073410871437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1252919073410871437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/postoj-zimowy.html' title='Postój zimowy'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4590796231156462797</id><published>2011-12-06T23:00:00.004+01:00</published><updated>2011-12-06T23:11:55.458+01:00</updated><title type='text'>gamoń</title><content type='html'>Od rana Brz. drażnił mnie i pytał o jakieś bzdury. Dopiero dochodziło południe, a w powietrzu wisiała krwawa jatka. Po jakimś sms-ie postanowiłam oddzwonić, aby podzielić się z nim na żywo moją dezaprobatą, co w sumie mogło doprowadzić do eskalacji konfliktu (i było to wielce prawdopodobne), ale przecież nie musiało. Dzwonię, a koleżanka łypie znad swojej klawiatury…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Halo. – rozległo się bez entuzjazmu po drugiej stronie słuchawki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Gamoniu, jeśli nie przestaniesz mnie denerwować jak jestem w pracy, jeśli nie przestaniesz pytać mnie o te meble i o te cholerne terminy, jeśli się nie odczepisz i nie dasz mi normalnie pracować…!!!&lt;br /&gt;- Synowa, jeśli jeszcze raz powiesz do mnie „gamoniu”, to będziemy inaczej rozmawiać…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na sekundę świat się zatrzymał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koleżanka ze śmiechu popluła monitor, rozsypała się na kawałki, pozbierała się jakoś i poszła rozgadywać na Dział. Hm. W sumie mogłam tę rozmowę zacząć jeszcze gorzej, ale na pewno nie mogłam przewidzieć, że odbierze nie Brzydal, a Teść. Dziewczyny w pracy ze śmiechu pospadały z krzeseł i proponowały mi rychłą wyprowadzkę na Wyspy Owcze. I że generalnie powinnam: a) spalić się ze wstydu, b) pójść do Teścia z kwiatami (nie ma szans, moje drogie! Ostatnim facetem, który dostał ode mnie kwiaty, był mój Promotor...), c) pójść do Teścia z flaszką (pomysł Kolegi z Biura), d) urwać Brzydalowi łeb, że do tego dopuścił, e) udawać, że nic się nie stało, ale to nie działa, sprawdziłam. Wczoraj na mój widok Teść parsknął śmiechem i nawet się słowem nie odezwał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innych cudów, mailowałam dziś z recenzentem, którego czytam i którego cenię, który pracuje sobie na wysokim stanowisku w najważniejszym w tym kraju miesięczniku teatralnym. Środek dnia, nagle, znikąd, skądś, w sumie przypadkiem, kilka maili, tak jeden po drugim, jak rozmowa prawie. A czytała Pani? Widział Pan? Koniecznie! Ładnie to Pani wymyśliła. Musi to Pan zobaczyć. Naprawdę? Ma Pani rację. Pisaliśmy o tym. Gratuluję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki temu jakoś tak łatwiej było wytrzymać 13 godzin służbowego szaleństwa. A jutro ile? Czy mógłby mi ktoś w ciągu dnia dać jakiś powód, żebym się mogła trzymać na nogach?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4590796231156462797?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4590796231156462797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4590796231156462797' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4590796231156462797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4590796231156462797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/gamon.html' title='gamoń'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1158158376584928137</id><published>2011-12-04T08:31:00.006+01:00</published><updated>2011-12-04T21:22:43.999+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='katowice'/><title type='text'>Barbórka na Nikiszu</title><content type='html'>Niedziela, godzina 5:55. Bardziej nad ranem niż rano. Budzik. Po co to dzwoni? Nagle zrywam się do okna. Nie pada! Łapię telefon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Złośnica =&amp;gt; Brzydal:&lt;/b&gt; Nie pada! Jadymy!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Brzydal =&amp;gt; Złośnica:&lt;/b&gt; Ida sie łoblec, co by mnie nie wypizgało.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Złośnica &lt;/b&gt;&lt;b&gt;=&amp;gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt; Brzydal:&lt;/b&gt; Dobra, jo tyż musza sie wyrychtować... &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Złośnica &lt;/b&gt;&lt;b&gt;=&amp;gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt; Wojtek:&lt;/b&gt; Zbieraj się synek!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wojtek &lt;/b&gt;&lt;b&gt;=&amp;gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt; Złośnica:&lt;/b&gt; :))) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pół godziny później we trójkę chodzimy po pustym, zimnym Nikiszowcu. "Trzeba być powalonym, naprawdę..." - pod nosem brzęczy Brzydal, naciągając czapkę i podnosząc kołnierz. Ale nie wygląda na nieszczęśliwego. Przed kościołem św. Anny mało ludzi, a dużo mediów. Jedynie tubylcza ludność odziera nas z drobnych, "bo przecież Barbórka", jak sami mówią. Czekamy. Wszystko po to, żeby o 7 rano przejść się kawałek z malowniczą górniczą orkiestrą... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BlduWmTTbLs/Ttsec6vCbEI/AAAAAAAACWM/fDKldMzmQPc/s1600/DSC_8256.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-BlduWmTTbLs/Ttsec6vCbEI/AAAAAAAACWM/fDKldMzmQPc/s400/DSC_8256.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Nvw4R75WLJ0/TtseiA6j6NI/AAAAAAAACWU/4JzeABaJDTU/s1600/DSC_8257.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-Nvw4R75WLJ0/TtseiA6j6NI/AAAAAAAACWU/4JzeABaJDTU/s400/DSC_8257.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1nBdj9jdoPs/Ttseluk__YI/AAAAAAAACWc/6jTtHr9kmSM/s1600/DSC_8258.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-1nBdj9jdoPs/Ttseluk__YI/AAAAAAAACWc/6jTtHr9kmSM/s400/DSC_8258.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZG0y3PGh4bA/Ttsep6e0_bI/AAAAAAAACWk/zP_4bfAtKZE/s1600/DSC_8265.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZG0y3PGh4bA/Ttsep6e0_bI/AAAAAAAACWk/zP_4bfAtKZE/s400/DSC_8265.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7iRVHoGRT8Q/TtsesE8GxTI/AAAAAAAACWs/p-qvCe4YEMw/s1600/DSC_8272.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="295" src="http://2.bp.blogspot.com/-7iRVHoGRT8Q/TtsesE8GxTI/AAAAAAAACWs/p-qvCe4YEMw/s400/DSC_8272.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yCzMKxmI5tw/TtsevqkKFOI/AAAAAAAACW0/OnladVJdX4c/s1600/DSC_8276.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-yCzMKxmI5tw/TtsevqkKFOI/AAAAAAAACW0/OnladVJdX4c/s400/DSC_8276.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-T69MgBGSFeo/TtsezZiR_kI/AAAAAAAACW8/emZLbnAAzm8/s1600/DSC_8281.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-T69MgBGSFeo/TtsezZiR_kI/AAAAAAAACW8/emZLbnAAzm8/s400/DSC_8281.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HpBnYxbZu4I/Ttse3XLMWiI/AAAAAAAACXE/Q6kZHaAtNKc/s1600/DSC_8283.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-HpBnYxbZu4I/Ttse3XLMWiI/AAAAAAAACXE/Q6kZHaAtNKc/s400/DSC_8283.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MyIK_hr7_OQ/Ttse7zELwxI/AAAAAAAACXM/sNUvUbGM_U0/s1600/DSC_8284.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://3.bp.blogspot.com/-MyIK_hr7_OQ/Ttse7zELwxI/AAAAAAAACXM/sNUvUbGM_U0/s400/DSC_8284.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8ob63VU67fA/TtsfAMHdgdI/AAAAAAAACXU/v7aOjt8fcvI/s1600/DSC_8285.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-8ob63VU67fA/TtsfAMHdgdI/AAAAAAAACXU/v7aOjt8fcvI/s400/DSC_8285.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KyCfjLWzZo4/TtsfEgarU8I/AAAAAAAACXc/DzB50ZLHusM/s1600/DSC_8287.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-KyCfjLWzZo4/TtsfEgarU8I/AAAAAAAACXc/DzB50ZLHusM/s400/DSC_8287.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1158158376584928137?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1158158376584928137/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1158158376584928137' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1158158376584928137'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1158158376584928137'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/12/barborka-na-nikiszu.html' title='Barbórka na Nikiszu'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-BlduWmTTbLs/Ttsec6vCbEI/AAAAAAAACWM/fDKldMzmQPc/s72-c/DSC_8256.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-914348170007733192</id><published>2011-11-29T22:18:00.002+01:00</published><updated>2011-11-30T22:27:41.746+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>Szwoleżerowie</title><content type='html'>O tej premierze było głośno w wakacje, pamiętam. A że nie lubię uczucia, że mnie coś omija, pomyślałam, że gdy ten spektakl przyjedzie z Bydgoszczy na Śląsk, to pewnie na niego pójdę. Żeby zobaczyć, jak to się robi gdzie indziej. Żeby się przekonać, skąd to zainteresowanie. Lubiany przeze mnie autor + znany reżyser. Może się nie udać? Eeee tam. Kilka dni temu przypadkiem wpadłam na info, że przyjeżdżają. Dziś w Rozrywce tłum, kilka znajomych twarzy i kilka dobry wieczór. Później dwie godziny wyjęte z życiorysu. Mniej więcej do połowy wierzyłam, że może jeszcze będzie OK. Później mogłam już tylko czekać... Po wszystkim z widowni wyszłyśmy z Mamą na sztywnych nogach, by za chwilę w kolejce do szatni wybuchnąć śmiechem i mamrotać do siebie pod nosem "najgorsze... najgorszeeee..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mama&lt;/b&gt;: Naprawdę, nigdy nie widziałam niczego tak złego.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ja&lt;/b&gt;: Nie przesadzaj, ja widziałam kilka gorszych.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mama&lt;/b&gt;: Ciekawe które!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ja &lt;/b&gt;(po dłuższej chwili): "Dzień Walentego" z Seniuk był gorszy! I "Elling" z Karolakiem. I "Mayday" w Śląskim! Chociaż nie. To, że nie lubię farsy, nie znaczy, że "Mayday" był naprawdę taki zły... Ok... Czyli te dwa. Choć Kot ratował "Elling".&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mama&lt;/b&gt;: Naprawdę... nie wierzę... Tutaj ratowała tylko ta rockowa kapela!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ja&lt;/b&gt;: Mamuś, muszę ci coś powiedzieć... Ostrzegano mnie przed tym...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mama&lt;/b&gt;: Czy ty nie możesz słuchać, jak mądrzejsi do ciebie mówią? Masz taki autorytet, to słuchaj jak dobrze radzi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu Ojciec triumfował, bo już kilka dni temu czuł, że będzie lepiej, jak na to nie pójdzie. I jak przystało na Mistrza Ciętej Riposty, powiedział: bo wam się pomyliło. To nie Klata, tylko klapa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje mi całą Bydgoszcz zaprosić na spektakle do Sosnowca, Chorzowa, Katowic i Bielska-Białej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba że to moja wrażliwość nadaje na innych falach. Pytanie, na czyich falach nadają "Szwoleżerowie"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złośnica&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-914348170007733192?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/914348170007733192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=914348170007733192' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/914348170007733192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/914348170007733192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/11/szwolezerowie.html' title='Szwoleżerowie'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2685070589374128764</id><published>2011-11-27T21:04:00.001+01:00</published><updated>2011-11-27T21:05:47.463+01:00</updated><title type='text'>never say NO to panda</title><content type='html'>&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Ok, nie było dobrze wczoraj i w piątek. Takie coś, co sprawia, że nie ma się siły powiedzieć nic pełnym głosem. I strach, że tak zostanie. Wiem, co pomaga i wiem, że nie powinnam o to prosić, więc nie proszę i szukam metod alternatywnych.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W teatrze wczoraj pięknie. "Pokoiki" zmiotły wszystko inne. Dla mnie piosenka roku. Marzę o wersji studyjnej.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Gdyby przed wejściem do teatru były badania psychologiczne, czy ktoś nie jest zbyt wrażliwy, żeby w czymś uczestniczyć, to pewnie by mnie nie wpuścili. Na szczęście przed wejściem są tylko kasy. Dwa bilety. Normalne? Nie, dla wariatów.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Dziś kilka godzin bawiłam się w pandę. Czapka-Panda ma właściwości zmiękczające i lekko wymuszające. Jak Brzydal nie jest do czegoś przekonany, a ja akurat mam pod ręką czapkę, zakładam ją pospiesznie, robię najsmutniejszą minę na świecie i po cichu mówię: "Mnie odmówisz? MISIOWI?" albo "Na mnie się obraziłeś? NA MISIA?" Dziś porządnie nas wywiało, zmarzliśmy jak cholera, ale czuję się trochę normalniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5_AXDasy93s/TtKUi5x1BaI/AAAAAAAACWE/7yT4OoeHQFQ/s1600/DSC_8248.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-5_AXDasy93s/TtKUi5x1BaI/AAAAAAAACWE/7yT4OoeHQFQ/s400/DSC_8248.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Sporo kosztowały mnie ostatnie dwa tygodnie. Oprócz miliona drobnych spraw, dopinałam moją bardzo ważną umowę, którą z naszej strony pilotuję tylko ja. Nałaziłam się, naprosiłam, zbierałam podpisy (osiem!!!), milion razy obcym ludziom tłumaczyłam, o co chodzi i dlaczego, rozwiewałam prawne wątpliwości (zupełnie jakbym miała o tym jakieś pojęcie), poprawiałam, raportowałam Władzom, zmieniałam, wysyłałam niekończącą się liczbę maili, żeby z drugiej strony nie mieli wątpliwości, czy podpisywać... Jeśli w środę w południe widzieliście jakiś dziwny obiekt latający nad Katowicami, to ja fruwałam z radochy kilka metrów nad ziemią. Oby realizowanie założeń umowy też powodowało u mnie napady fruwania, a nie na przykład walenia głową w ścianę. I mail od szefowej: "więcej takich działań, bo są rewelacyjne". TAK!&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Teraz tydzień wypchany jak wściekły. Ale we wtorek teatr. Argument na wszystko.&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2685070589374128764?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2685070589374128764/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2685070589374128764' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2685070589374128764'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2685070589374128764'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/11/never-say-no-to-panda.html' title='never say NO to panda'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5_AXDasy93s/TtKUi5x1BaI/AAAAAAAACWE/7yT4OoeHQFQ/s72-c/DSC_8248.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8854817977938613960</id><published>2011-11-26T23:22:00.003+01:00</published><updated>2011-11-27T10:08:14.965+01:00</updated><title type='text'>nawet</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-b_grk6Ji_fw/TtFmPqnZSFI/AAAAAAAACV8/BhoH0hbSy5o/s1600/shape_26_kisiell.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-b_grk6Ji_fw/TtFmPqnZSFI/AAAAAAAACV8/BhoH0hbSy5o/s400/shape_26_kisiell.gif" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Humor zły, galopujący smutek i ujemny poziom sensu. &lt;br /&gt;z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8854817977938613960?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8854817977938613960/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8854817977938613960' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8854817977938613960'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8854817977938613960'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/11/nawet.html' title='nawet'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-b_grk6Ji_fw/TtFmPqnZSFI/AAAAAAAACV8/BhoH0hbSy5o/s72-c/shape_26_kisiell.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8918491691575530502</id><published>2011-11-20T20:44:00.000+01:00</published><updated>2011-11-20T20:44:43.355+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>recital</title><content type='html'>- Co dzisiaj masz?&lt;br /&gt;- Recital.&lt;br /&gt;- Ten?&lt;br /&gt;- Ten.&lt;br /&gt;- Przecież byłaś już.&lt;br /&gt;- Kilka razy.&lt;br /&gt;- To po co idziesz?&lt;br /&gt;- Po "wszystko jedno".&lt;br /&gt;- Po co?&lt;br /&gt;- Nie, nic. Nieważne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cudnie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8918491691575530502?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8918491691575530502/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8918491691575530502' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8918491691575530502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8918491691575530502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/11/recital.html' title='recital'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-5969559533322099850</id><published>2011-11-15T18:59:00.001+01:00</published><updated>2011-11-15T19:00:02.541+01:00</updated><title type='text'>skutki uboczne</title><content type='html'>Zł. - Wiesz co, od tych leków jest mi tak ciepło, że śpię w jakiejś letniej koszulce, okno otwarte...&lt;br /&gt;Brz. - Świetnie, zaoszczędzimy na gazie.&lt;br /&gt;Zł. - Ale wiesz co, od tych leków jestem też ciągle głodna...&lt;br /&gt;Brz. - Hm. To nie zaoszczędzimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś z pracy jechała ze mną koleżanka. Stanęłyśmy w korku na rogu Bankowej i Warszawskiej. Chodnikiem w naszym kierunku zbliżała się znajoma lektorka. Chciałyśmy ją z auta wystraszyć, więc opuściłam szybę, a jak się zbliżyła, zaczęłyśmy się drzeć, charczeć i rzucać po aucie, wszystko w stronę tego otwartego okna, tak głośno, że zdecydowanie wykraczało to poza wszelkie normy zachowania na ulicy. W tej samej sekundzie obok tego otwartego okna stanął rowerzysta, więc w efekcie to na niego darłyśmy się tak, że mało nie spadł z roweru. A lektorka nawet nie spojrzała. Przeszła obok. Chłop mało nie fiknął. Zajrzał mi do auta z takim niedowierzaniem, że mało nie wbiłam zębów w kierownicę ze śmiechu, po czym oddalił się i tylko jeszcze raz odwrócił się do nas, mocno zaniepokojony...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możliwe, że ta sytuacja też była skutkiem ubocznym. Skutkiem ubocznym pracy.&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-5969559533322099850?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/5969559533322099850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=5969559533322099850' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5969559533322099850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5969559533322099850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/11/skutki-uboczne.html' title='skutki uboczne'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-5420545605780902371</id><published>2011-11-10T23:57:00.001+01:00</published><updated>2011-11-11T00:01:07.331+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>scena</title><content type='html'>backstage najważniejszy klub muzyczny w katowicach siedzimy w niedużym pokoju ja i zespół w powietrzu pełno dymu ale tak ma być, przecież rock and roll, normalnie, im bliżej do startu, tym w powietrzu więcej napięcia, mówię do gitarzysty pokaż palce i widzę, jak mu się strasznie trzęsą dłonie, czym wy się stresujecie, pytam, przecież prawie że u siebie gracie, jest full ludzi, pełna sala, będzie dobrze, zobaczycie, nie ma nas kto zapowiedzieć, mówi, poszukaj kogoś z klubu, na pewno kogoś mają, po chwili okazuje się że skądże, nie mają, ty nas zapowiesz, mówią, zgłupieliście chyba, bardziej stwierdzam niż pytam, no zapowiesz nas, wtedy za drzwiami przechodzi dwóch facetów i słyszę jak jeden mówi do drugiego że jest kilkaset osób, zapowiedz nas, wychodzę za drzwi mocno spięta, podchodzę do sceny i zza kolumn widzę falujący tłum i nie bardzo wiem, gdzie kończy się ten klub, a przecież znam to miejsce, przecież chodziłam tam na koncerty i wiem, ile osób przychodzi w to&amp;nbsp; miejsce na ten zespół, który zagra za parę chwil, stoję na miękkich nogach widzę tych ludzi i myślę "czekają, musimy zacząć" i w momencie jak pomyślałam to musimy, to magiczne MY w ułamku sekundy poczułam ŻE JEŚLI TEGO NIE ZROBIĘ TO BĘDĘ PÓŹNIEJ LATAMI ŻAŁOWAĆ, a nie ma nic gorszego niż latami żałować, że się czegoś nie zrobiło, pędem wróciłam do pokoju i mówię zapowiem was. czy ja będę widzieć publiczność? pytam, nie musisz, możemy dać takie światło, że nie będziesz ich widzieć. chcesz? pytają, po chwili mówię że jednak wolę widzieć, jak zareagują, po chwili przyszli po nas i było trochę jak na filmach albo jak dvd z koncertów, długi ciemny korytarz, ochroniarze, M. mówi idziemy i patrzy na mnie i tym długim ciemnym korytarzem idę ja a zespół grzecznie za mną, zupełnie jakby zawsze tak było, kilka schodów, trzy albo cztery, idę do mikrofonu na środku, sama sama sama cała scena pusta, staję przy mikrofonie lidera i widzę tych ludzi i czuję te setki par oczu w sekundzie wlepionych we mnie, rany boskie gdybym wiedziała pół godziny wcześniej, to bym się przygotowała jak trzeba, myślę, a tak to szyję, może minutę, może dwie, trochę historii zespołu i trochę o wzlotach, o których wiele osób na sali i tak słyszało na koniec proszę o gorące brawa dla tej muzycznej legendy i dostaję te brawa których chciałam, zostawiam mikrofon, chłopaki wchodzą na scenę brawa brawa brawa jeszcze krzyczę do nich, żeby dali czadu i schodzę po tych schodkach wprost na płytę między ludzi, gdzie zostaję już do końca. wysyłam smsa "otworzyłam ten koncert!" publika cudna, fajne reakcje, naprawdę, widzę jak muzycy uśmiechają się nad tymi gitarami, bo czują że jest naprawdę dobrze. po ostatniej piosence wracamy na backstage, na scenę wchodzi myslo, a my wyrzucamy z siebie emocje na szybko, co chwilę ktoś wpada pogratulować powiedzieć parę słów, zespół zadowolony, dobrze było mówią, dobrze. ja przeszczęśliwa, piosenki w tych aranżacjach brzmią cudnie do tego mam świadomość jakim oni mnie potwornym zaufaniem muszą darzyć skoro oddali mi swój mikrofon skoro chcieli żebym to ja była gdyby nie ty to nikt inny tego nie zrobi poza tym nikt inny tego nie zrobi lepiej, mówili, jak się cieszę wychodzę znów w tłum ludzi na myslo na trzy piosenki ale wolę wrócić tam do nich i słuchać jak gadają co myślą co planują jak się śmieją. gdy myslo zaczyna grać nowe piosenki mówię że czas na mnie zabieram ze sobą M., który nie bał się na te kilka chwil oddać mi swój mikrofon na środku sceny pakujemy wielki futerał z gitarą na tylne siedzenie i jedziemy na koniec świata żałuję że nie jechałam okrężną drogą pogadalibyśmy dłużej do następnego razu, mówi, a ja od momentu trzaśnięcia drzwi nie mogę się już doczekać i weź tu człowieku teraz zaśnij.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-5420545605780902371?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/5420545605780902371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=5420545605780902371' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5420545605780902371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5420545605780902371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/11/scena.html' title='scena'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2762639713519567698</id><published>2011-11-08T22:01:00.001+01:00</published><updated>2011-11-08T22:02:54.201+01:00</updated><title type='text'>wt.</title><content type='html'>Jeśli siedzę cicho i nie ruszam bloga przez tydzień to wiedz, że coś się dzieje.&lt;br /&gt;Jeśli z niechęcią podchodzę do jakiegokolwiek pisania, to wiedz, że tam się coś bardzo mocno burzy.&lt;br /&gt;Nie wiem, czy przypadkiem diabeł się mną nie interesuje, bo wszystko, co robię i wszystko, czego nie robię, kręci się nieprzerwanie i coraz szybciej wokół tego, jak się czuję. Nagle nie mam siły na nic ponad to, co jest absolutnie elementarne.&lt;br /&gt;Chociaż było ostatnio kilka naprawdę fajnych momentów, jakieś góry, spacery, głaskanie surykatek, piątkowa impreza w Hipnozie czy manufaktura gofrów w tosterze w mojej przyjaciółki (tak, w tosterze). Wszystko to było jednak okupione nienaturalnym wysiłkiem, bezsennością i ostateczną - dopadającą w środku nocy - bezsensownością. &lt;br /&gt;Żeby nie zdurnieć do reszty, czytałam "List miłosny pismem klinowym", bardzo współczesną czeską prozę, napisaną przez faceta, którego nazywają Pierwszym Murzynem Republiki Czeskiej. Co za przedziwna narracja! Szacun dla konstrukcji i dla nowatorstwa - pewnie dlatego Czesi oszaleli na jego punkcie. Stosik książek "to-read" pnie się pod sufit. &lt;br /&gt;Ostro walczę w pracy, mam jeden duży projekt delikatnie zaczęty i jeden mega gigantyczny projekt w ostatniej fazie planowania. Nie wiem, czy niedługo nie wyląduję na L4 na jakiś czas, więc nie bardzo wiem, jak się za to zabierać, żeby nie spartolić. Ale póki co działam jakby w ogóle nic się nie działo. Tajniak jak nigdy.&lt;br /&gt;Dobrze, że jest czeski. Móc się uczyć to błogosławieństwo:).&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2762639713519567698?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2762639713519567698/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2762639713519567698' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2762639713519567698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2762639713519567698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/11/wt.html' title='wt.'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-7529656959990434767</id><published>2011-11-01T20:54:00.003+01:00</published><updated>2011-11-05T22:16:32.213+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Nohavica - "Rakety"</title><content type='html'>Dzisiaj nie słuchałam niczego innego: &lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;a href="http://w310.wrzuta.pl/audio/80H0kFg4kx2/jaromir_nohavica_and_cechomor_-_rakety"&gt;Jaromir Nohavica &amp;amp; Cechomor - Rakety&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Znam od lat, a ostatnio działa jakoś inaczej. Genialne, cudowne, uzależniające.&lt;br /&gt;Chciałam Wam wkleić którąś strofkę, ale od 10 minut nie wiem, którą wybrać.&lt;br /&gt;Może tę, w której będzie za późno, jeśli zjawisz się jutro. Lepiej więc przyjdź jeszcze dziś.&lt;br /&gt;Albo o tym, że tylko mnie w to wszystko wrzucili.&lt;br /&gt;Albo tę w której wiem, że nie będę się bać.&lt;br /&gt;Jeszcze chwila, jeszcze moment, jeszcze sekunda...&lt;br /&gt;Razem doczekamy się jutra. &lt;br /&gt;Ziemia zrównana z ziemią.&lt;br /&gt;Miliardy Romeów i miliardy Julii.&lt;br /&gt;Genialne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Byl jsem vhozen do života bez toho že by se mě ptali&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;a&amp;nbsp;bez toho že by se mě n&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;ě&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;kdo zeptal budu zase vyhozen&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;a&amp;nbsp;tak prosím jenom o&amp;nbsp;jedoniu malou úsluhu&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;netvrďte mi do očí že jednáte z&amp;nbsp;mé vůle že tohleto všechno je i&amp;nbsp;moje přání&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&amp;nbsp;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-7529656959990434767?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/7529656959990434767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=7529656959990434767' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7529656959990434767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7529656959990434767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/11/nohavica-rakety.html' title='Nohavica - &quot;Rakety&quot;'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3702139694895074995</id><published>2011-10-31T20:43:00.003+01:00</published><updated>2011-11-01T19:16:38.418+01:00</updated><title type='text'>bezsił</title><content type='html'>Jest taki kwiatek - dziewięćsił. Dla mnie trzeba wyhodować nową odmianę. Taka roślinka nazywałaby się bezsił. Nie wiem, kto mi napisał taki kiepski scenariusz, w którym padam na nos ze zmęczenia, ale godzinami nie mogę zasnąć, albo w którym w połowie dnia orientuję się, że już ani kroku dalej. Uprzejmie zwracam się z prośbą o naniesienie zmian w scenariuszu, skoro i tak lecimy na żywo i bez prób. Litości...&lt;br /&gt;Przegięłam. Jestem pod ochroną. Wystraszona trochę. Bo zawodzi to, co kiedyś działało. Poszukam na sobie czegoś nowo, jak odzyskam trochę sił. Dziewięćsił.&lt;br /&gt;Słucham cudnej, trochę smutnej Brodki.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/egEQsgCZ8Ps/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/egEQsgCZ8Ps&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/egEQsgCZ8Ps&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3702139694895074995?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3702139694895074995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3702139694895074995' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3702139694895074995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3702139694895074995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/10/bezsi.html' title='bezsił'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-6944756725151551168</id><published>2011-10-27T20:19:00.001+02:00</published><updated>2011-10-27T20:20:29.445+02:00</updated><title type='text'>kurs czeskiego</title><content type='html'>Zapisałam się na kurs języka czeskiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- bo tysiąc razy o tym myślałam,&lt;br /&gt;- bo już kilka razy próbowałam się zapisać, ale nigdy nigdzie nie ruszała grupa,&lt;br /&gt;- bo nie jestem na tyle uparta, żeby systematycznie uczyć się w samotności,&lt;br /&gt;- bo uwielbiam zaczynać coś od nowa, od zera, od podstaw,&lt;br /&gt;- bo szkoda mi życia na to, żeby się czegoś nie uczyć,&lt;br /&gt;- bo fajnie będzie znów zająć głowę czymś zupełnie innym niż praca,&lt;br /&gt;- bo cudownie jest się uczyć dlatego, że się chce, a nie dlatego, że się powinno,&lt;br /&gt;- bo uwielbiam świadomość, że dogadam się w kolejnym języku,&lt;br /&gt;- bo rosyjski nie rozwalił mnie aż tak, by uczyć się go dalej,&lt;br /&gt;- bo nie tęsknię za włoskim,&lt;br /&gt;- bo lepszego angielskiego nie potrzebuję,&lt;br /&gt;- bo będę mogła lepiej rozumieć genialne teksty Nohavicy,&lt;br /&gt;- bo muszę udowodnić sobie, że jednak mimo wszystko mam siłę,&lt;br /&gt;- bo nie mogę sobie odpuszczać, bo to prosta droga do gapienia się w ścianę bez celu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłam na pierwszych zajęciach i nie wiem, jak będę wymawiać te zbitki spółgłoskowe. I nie mam najbledszego pojęcia, jaka jest różnica fonetyczna między "h" i "ch". I czy na pewno długie samogłoski muszą być aż tak długie? Aaaa.... Radocha:). Wypowiedzmy wojnę Czechom i się im poddajmy...:)&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-6944756725151551168?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/6944756725151551168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=6944756725151551168' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6944756725151551168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6944756725151551168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/10/kurs-czeskiego.html' title='kurs czeskiego'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1345494600394278803</id><published>2011-10-22T13:10:00.001+02:00</published><updated>2011-10-22T13:12:00.928+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><title type='text'>targi</title><content type='html'>- Tyle???&lt;br /&gt;- Oj no... nie mogłam się powstrzymać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8FMya2jmz5Y/TqKjw0gh0VI/AAAAAAAACVk/g461DxFFGUM/s1600/DSC_8174.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-8FMya2jmz5Y/TqKjw0gh0VI/AAAAAAAACVk/g461DxFFGUM/s640/DSC_8174.JPG" width="540" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Złośnica&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1345494600394278803?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1345494600394278803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1345494600394278803' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1345494600394278803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1345494600394278803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/10/targi.html' title='targi'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-8FMya2jmz5Y/TqKjw0gh0VI/AAAAAAAACVk/g461DxFFGUM/s72-c/DSC_8174.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8099932321985079263</id><published>2011-10-22T00:35:00.002+02:00</published><updated>2011-10-22T00:38:29.519+02:00</updated><title type='text'>a lack of color</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/F-wLgrRNFS0/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/F-wLgrRNFS0&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/F-wLgrRNFS0&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Aaaaaaaa jak dziwnie...!&lt;br /&gt;Milion myśli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8099932321985079263?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8099932321985079263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8099932321985079263' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8099932321985079263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8099932321985079263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/10/lack-of-color.html' title='a lack of color'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-6662274135031196224</id><published>2011-10-20T22:43:00.002+02:00</published><updated>2011-10-20T22:47:26.853+02:00</updated><title type='text'>20 tygodni</title><content type='html'>Cztery i pół miesiąca. Dwadzieścia tygodni. Ponad sto czterdzieści dni. Tyle czasu potrzebował mój serwis na komunikat: proszę nam przyprowadzić samochód do naprawy. Po tym, jak w Dzień Dziecka gruba ryba z kuratorium rąbnęła mi w tylny zderzak i mój bagażnik stał się puklaty, przeszłam różne cuda z ubezpieczalniami, serwisem i wypożyczalnią. Szybko okazało się, że część zamienną należy wyprodukować dla mnie na końcu świata i sprowadzić, co przedłużało się w nieskończoność. Po drodze żądano ode mnie takich dokumentów, jakbym była winna nie tylko tej durnej stłuczki, ale też wojny w Bośni, arabskiej Wiosny Ludów i kryzysu w Grecji jednocześnie. W każdym razie dziś panowie z serwisu, którzy pierwszy raz zachowywali się tak, jakbyśmy byli w Wersalu, odebrali mi kluczyki i w zamian za to dali udostępnili corsę i prawie że machali czule na pożegnanie... Brzydal ochoczo rozsiadł się w oplu, powciskał wszystkie guziczki, pokręcił wszystkimi pokrętełkami, pokazał mi, jak wbić wsteczny i zarządził, że jutro jedziemy tym do Bielska. Hmm.&lt;br /&gt;Motoryzacyjny pech trochę nad nami wisi. Pod domem stoi pokrzywdzony inny nasz samochód, w który kilka dni temu pod prąd czołowo wjechała 88-letnia babcia, swoim wiekiem wprawiając w osłupienie wszystkich świadków. Żal patrzeć. Małe kolorowe autka w niebezpieczeństwie.&lt;br /&gt;Marzę o weekendzie. Jestem nieprzytomna, choć sto razy dziennie wmawiam sobie "nie przeginaj, nie przeginaj, nie przeginaj..."&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-6662274135031196224?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/6662274135031196224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=6662274135031196224' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6662274135031196224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6662274135031196224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/10/20-tygodni.html' title='20 tygodni'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1037109957409487044</id><published>2011-10-15T14:06:00.004+02:00</published><updated>2011-10-16T16:56:57.389+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><title type='text'>castorama</title><content type='html'>Chodząc po castoramie nudzę się niemiłosiernie... Nie tyle chodzę, co próbuję nadążyć za Brzydalem, który szaleje z wózkiem lub platformą między alejkami, z obłędem w oczach, brzęcząc cicho pod nosem jakieś słowa, których nie rozumiem. Dla mnie oczywiście nie ma różnicy między kablem trójpinowym a ośmiopinowym, między zaprawą z kreisela i zaprawą z atlasa, między wentylatorkiem o wydajności 90, a takim na którym napisano 120... Pfffff... Nie dość, że nuda, to jeszcze trzeba zachować czujność, żeby nie zostać potrąconym przez innych szaleńców z platformami. &lt;br /&gt;Wczoraj pierwszy raz w życiu castorama obudziła we mnie intensywne emocje. Wszystko przez to, że uważam, że nie ma w mieszkaniu większego obciachu niż suszarka na pranie wisząca pod sufitem w łazience. Od tygodni toczyliśmy bój o obecność bądź nieobecność tego plastikowego białego paskudztwa. I wczoraj Brzydal, wykorzystując moją chwilę nieuwagi, wpakował do koszyka właśnie to straszydło. I zdecydowanie, po męsku odmówił odłożenia go z powrotem na regał. Po kilku minutach robienia smutnych min i po straszeniu rozwodem - zrozumiałam, że to bezcelowe, że czas na kapitulację... Brzydal z radosną miną triumfował. Gonił mnie nawet wózkiem po sklepie, tym wózkiem, na którym jak wojenne trofeum w pełnej swej wątpliwej krasie sterczała ta suszarka... Bosz... I jeszcze miał czelność powtarzać mi, że jestem największym głupkiem ze wszystkich głupków... Miałam jeszcze przy kasie nadzieję, że kod nie wejdzie, ale ku mej rozpaczy gładko wszedł i staliśmy się właścicielami największego z mieszkaniowych obciachów. Tylko lampa z soli jest w stanie się w tym równać!!!! Aaaa!!!!&lt;br /&gt;Przy kasie stał za nami szczupły, brodaty facet z trzymanym na sztorc trzymetrownym drewnianym karniszem. Szepnęłam Brz., żeby się odwrócił, to zobaczy oszczepnika. Niestety, odwrócił się pospiesznie i (niestety) oszczepnik bardzo go rozbawił. I niestety umarł ze śmiechu, tak że bałam się, że pan go tym oszczepem zdzieli jak tylko wyjdzie ze sklepu.&lt;br /&gt;Ok, może jestem najgorszym na świecie specjalistą od remontów i gdybym miała sama to wszystko robić, to pewnie mieszkałabym w jakimś kolorowym domku na kurzej stópce... Zakupy te są dla mnie cudowną odskocznią od tego, co zajmuje mi resztę dnia.&lt;br /&gt;Miniony tydzień był zdrowotnym koszmarem. Nawet przeleżenie dwóch dni nic nie dało, co mnie jeszcze bardziej zdołowało. I nagle którejś nocy, gdy nie miałam siły przewrócić się na drugi bok, zrozumiałam, że przesadziłam i że nie warto. I że tak nie może być. Zrozumiałam, że powinnam pracować kilka godzin dziennie, a nie kilkanaście. Że nie mogę więcej tak ryzykować.&lt;br /&gt;Zadziwiające, jak w kilka dni można sobie poprzestawiać priorytety. Nawet odważyłam się na poważną rozmowę z przełożonymi. Rany...&lt;br /&gt;W poniedziałek moja wielka impreza... Coś, co prowadziłam samotnie od samego początku, od kilku tygodni. Jestem na finiszu. Robi się naprawdę poważnie. Jeśli Wyborcza w jednym wydaniu pisze o tym w trzech miejscach, to wiedz, ze coś się dzieje... ;) Jutro pracuję. Muszę to jeszcze podopinać. Sztalugi śnią mi się po nocach. Dużo sztalug.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;PS&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Chodźmy stąąąąąąąd............&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Jesteś najgorsza. Jesteś okropna, wstrętna i marudna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Mam ochotę na gofra...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Skąd ja ci o 20:30 w castoramie wezmę gofra!!!!!&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Epilog: Po 20 minutach byliśmy na gofrach... Hmmm...&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1037109957409487044?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1037109957409487044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1037109957409487044' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1037109957409487044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1037109957409487044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/10/castorama.html' title='castorama'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-307230837954699418</id><published>2011-10-08T22:58:00.002+02:00</published><updated>2011-10-20T22:20:49.063+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>jak myśl, po którą trzeba się schylać</title><content type='html'>&lt;i&gt;Jak dźwięki powtórnie słyszane&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jak słowa przechowywane&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jak myśl po którą trzeba się schylać&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Vangelis lubi perkusję i brzmienie skrzydeł motyla&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/6X1Wu2SDsH0" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Dobranoc po tym niekoniecznie dobrym dniu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-307230837954699418?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/307230837954699418/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=307230837954699418' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/307230837954699418'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/307230837954699418'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/10/jak-mysl-po-ktora-trzeba-sie-schylac.html' title='jak myśl, po którą trzeba się schylać'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/6X1Wu2SDsH0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1253816806331884172</id><published>2011-10-05T22:31:00.000+02:00</published><updated>2011-10-05T22:31:02.390+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>próba</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Fantastyczny ten dom. Taki z gankiem z małymi okienkami. W środku jest tak, jakby ktoś się bardzo napracował nad scenografią. Monidło na ścianie. Bifyj. Szklanki w metalowych osłonkach. Ciężkie firanki. Święte obrazki. Kachlok. Widać, że jeszcze niedawno ktoś tam mieszkał. Magicznie. W jednym pokoju futerały na gitary. W drugim mnóstwo sprzętu. Po podłodze wiją się kable, gdzieś leżą pałeczki perkusyjne, głośniki cicho mruczą. Wszędzie walają się wygniecione kartki z tekstami piosenek. Po pięciu minutach czuję się trochę jak na wakacjach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chłopaki z zespołu przez dwie godziny grali, próbowali, improwizowali. Nabijali się z siebie, dyskutowali, zadawali mi milion pytań, żartowali i zaczepiali mnie. Zagrali mi wszystkie nowe piosenki. A te, które znałam, i tak brzmiały inaczej, bo jest jeden nowy dodatkowy gitarzysta, zupełnie czarujący. Między piosenkami wychodziliśmy do ogródka pogadać / zapalić / jeść orzechy z wielkiego drzewa. Było to wszystko tak swobodne i naturalne, zupełnie jakbyśmy się co kilka dni widywali na próbach...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyniosłam stamtąd trochę fajnych rzeczy. Dostałam płytę, na którą miałam ochotę już z 2 lata temu, ale wtedy jeszcze nie istniała w takiej formie. Doczekałam się dopiero teraz. Podobnie jak doczekałam się tych pięknych chwil, gdy zespół gra, a słucham tylko i wyłącznie ja. Dostałam też cały koncert z soboty nagrany cyfrową kamerką, bardzo fajnej jakości. I przyniosłam też jedną z tych wymiętych kartek z tekstem tak obłędnie dobrym, że zdecydowanie odmówiłam wypuszczenia go z rąk. Mam zgodę na puszczenie tej płyty w nieograniczony obieg w sieci. Wiem, jak wielu ludzi czeka na te piosenki, więc jutro to ogarnę i wyślę gdzie trzeba.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyjechałam stamtąd przeszczęśliwa. Wystarczyło kilka chwil, jakiś skrót, tytuł, skojarzenie i od razu wszystko wróciło. W listopadzie powinien być jakiś koncert w pobliżu. Czekam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mój organizm mówi, że powinnam się opamiętać, bo ma dość. Puszczam głośniej te nowe piosenki i zagłuszam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1253816806331884172?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1253816806331884172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1253816806331884172' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1253816806331884172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1253816806331884172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/10/proba.html' title='próba'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8652641586924701789</id><published>2011-10-04T22:36:00.002+02:00</published><updated>2011-10-04T22:39:37.417+02:00</updated><title type='text'>godzina</title><content type='html'>Zbudziłam się i jak zawsze z pewną niechęcią wygramoliłam się z łóżka, żeby zdążyć do pracy. Zimno i ciemno. Brrr. Człap, człap, do łazienki. Zastanawiam się, jaki jest dzień tygodnia i co mam na dziś zaplanowane. Z na wpół zamkniętymi oczami myję zęby i włączam radio. A tam akurat kończyły się wiadomości. Spiker w radiu powiedział: "jest pięć minut po drugiej..." I tak właśnie było. Nie mam najbledszego pojęcia, jak to się stało. Choć pewnie winne są ostatnie dni i ekstremalne sytuacje, na które byłam narażona. W niedzielę wróciłam z pracy o 23. Wczoraj - o 19. Miałabym naprawdę bardzo poważny problem, gdybym nie lubiła tej pracy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innych niusów, byłam dziś na fantastycznym wykładzie o Słobodzianku, który wygłaszał jeden z najwybitniejszych w Europie współczesnych literaturoznawców. Gdzieś po drodze zdążyłam się wyściskać z Promotorem, dzięki czemu na moim dawnym wydziale znów poczułam się jak u siebie. Od razu przypomniałam sobie sytuację, gdy kiedyś wróciłam z wydziału do biura cała radosna i mówię tak: spotkałam promotora! Pocałował mnie w policzek! A szefowa: Jezus Maria... gdyby mój mnie pocałował, to bym chyba umarła... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8652641586924701789?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8652641586924701789/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8652641586924701789' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8652641586924701789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8652641586924701789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/10/druga-w-nocy.html' title='godzina'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-5760674339385503884</id><published>2011-10-02T00:10:00.005+02:00</published><updated>2011-10-08T23:03:10.195+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>koncert</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ile czasu minęło...? Kilkanaście miesięcy? Bez znaczenia. Na ten wieczór nie musiałam się z nikim umawiać. Wiedziałam, że pewnie i tak będzie ktoś znajomy. Szybko wyławiamy się z tłumu, dosiadam się do jakiegoś stolika. Po chwili przychodzi on, on sam i pyta, czy może się dosiąść. I po prostu chce pogadać. Cieszę się, że mogę cię znów zobaczyć - mówię, a myślę: umieram z radości, że przyszedłeś, choć dookoła jest kilkadziesiąt osób i znasz wszystkich. Mówię: tęskniłam trochę, a myślę: sto tysięcy razy myślałam, że zwariuję, ilekroć przypominałam sobie, jak zniknąłeś z mojego życia. Masz dla mnie jakieś nowe piosenki do posłuchania? Mam całą płytę, wyślę Ci! Albo nagram. Przyjedź. Mamy nową salę prób. Właściwie cały dom mamy, zobaczysz. Przyjedź na próbę. Przyjadę. Dużo piszesz? Mniej niż kiedyś. Ale mam trochę nowych piosenek. Nagramy tę płytę. A ty jak? Wiem, rozumiem. Potrzebujecie menedżera? Bardzo. W sumie ona nie była zła... Nie trawiła mnie - mówię. Tak mnie stresowała, że z każdego koncertu wychodziłam chora. Nie wiedziałem. To może i lepiej. Pracujesz tam? Pracuję, jest szaleństwo. A piszesz jeszcze? Piszę, chodzę na spektakle. Teatr jest dla mnie tak ważny, jak wy kiedyś byliście. Rany, muszę posłuchać tych twoich nowych piosenek... Muszę iść. To zrozumiałe, zaraz koncert. Dziękuję. To ja dziękuję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na samym koncercie było kilka tych nowych kawałków, wszystkie z fantastycznymi tekstami. Bo on ma niesamowite wyczucie słowa, jemu słowa się kleją do siebie i pasują jedno do drugiego. Zaskakuje frazeologią i połączeniami, wyczuwa, co brzmi dobrze, a jednocześnie dużo znaczy. Długi koncert, mnóstwo ludzi, bardzo żywiołowe reakcje i ten nieśmiały uśmiech, ten spuszczony wzrok kiedy ludzie klaszczą. Rozbudowana setlista, pomieszane piosenki z różnych muzycznych projektów, trochę o miejscach, trochę o ludziach. Powietrze wibrowało od tej gitary. I moja najukochańsza ze wszystkich piosenka na sam koniec, jak zawsze. Po koncercie jeszcze kilka słów. Umówimy się? Zadzwoń do mnie. Dziękuję - mówi, a ja nie mam najbledszego pojęcia, za co.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedyś byłam bardzo blisko tego świata. Później ten świat mi się oddalił, a jeszcze później ja się ostatecznie odcięłam, bo nie widziałam już sensu. Dziś cieszę się potwornie, że możemy do siebie wrócić i że wiążą się z tym tylko pozytywne emocje. Żadnych dawnych rozczarowań, pretensji, zbędnych pytań.I ci ludzie, których spotkałam! Zobaczyłam w ich oczach ten sam blask, co przed laty na koncertach w małych klubach, na które chodziliśmy razem. A to pamiętasz? A jak byliśmy w Piekarach? A Zanzibar! I stare Mega. I ta sala na Grunwaldzkiej... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Padam na nos. Za kilka godzin wychodzę do pracy...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-5760674339385503884?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/5760674339385503884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=5760674339385503884' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5760674339385503884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5760674339385503884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/10/koncert.html' title='koncert'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-6600495090164636883</id><published>2011-09-30T23:20:00.004+02:00</published><updated>2011-09-30T23:30:52.525+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>Złośnica na Bulwarze</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/C-IsiAfjhck/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/C-IsiAfjhck&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/C-IsiAfjhck&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...bo mnie się zawsze marzenia wydawały przereklamowane i przegadane. Myliły mi się z planami, ambicjami, z prostymi dążeniami do tego, czego chciałam. Albo przynajmniej tak mi się wydawało, że chciałam, co weryfikowane było niekiedy przez czas, a niekiedy przez zdrowy rozsądek. Później myślałam, że marzenia są tylko po to, by je mieć, a nie po to, by je spełniać. Jeszcze później w ogóle negowałam istnienie takiego zjawiska. A jak już chciałam sprawdzić, czy to istnieje, to okazywało się, że może i istnieje, ale żeby się do tego zbliżyć, trzeba zniszczyć wiele innych elementów swojego życia, i to nie tylko swojego. Warto...?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Między innymi o tym jest "Bulwar..."&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uciekłam z pracy, mówiąc że mam coś bardzo bardzo bardzo ważnego i ani trochę nie przesadziłam.&lt;/div&gt;Konkurs na najbardziej uryczanego widza na widowni znów wygrałam ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;ps. Więcej takich premier mi się marzy :) więcej takich powodów jak dziś, żeby późnym wieczorem zamknąć oczy i się uśmiechnąć.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-6600495090164636883?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/6600495090164636883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=6600495090164636883' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6600495090164636883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6600495090164636883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/09/zosnica-na-bulwarze.html' title='Złośnica na Bulwarze'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4296770864893114861</id><published>2011-09-28T19:32:00.002+02:00</published><updated>2011-09-28T19:35:19.128+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>wszystko naraz</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sobota. Spokój. W domu zupełnie pusto, psy chrapią w plamie słońca, kot pcha się na laptopa (zauważyliście, że koty uwielbiają spać dokładnie tam, gdzie nie powinny? Na otwartych laptopach; na megaważnych dokumentach, których właśnie szukasz; w umywalce, kiedy się bardzo spieszysz i chcesz umyć zęby; w dziurze z kurzem pod płotem, kiedy dookoła jest kilometr kwadratowy bujnej trawy...). Złaź, kocie. Recenzję będę pisać. Nie przeszkadzaj mi, bo wyszłam z wprawy przez wakacje. Kot spojrzał z powątpiewaniem i z wielką łaską zajął się zrzucaniem kasztanów ze stołu. Recenzowany spektakl początkowo stawiał wściekły opór: wszystko, co chciałam o nim napisać, nijak nie trzymało się poprzedzającego zdania. Po trzech godzinach wycinania, wklejania, pisania na żółtych karteczkach i czytania na głos kotu oraz psu (drugi pies nie słyszy), recenzja nabrała jako takiego kształtu. A po kolejnej godzinie uznałam, że mogę się pod nią podpisać imieniem i nazwiskiem, co jest jednoznaczne z publikacją tekstu, zgodną z moim poczuciem przyzwoitości... Nie wiem dokładnie, kto tam odbiera w redakcji te moje maile, ale wielokrotnie mnie już zaskakiwali, publikując moje teksty np. w środku nocy albo w sobotę o 16...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Później w Korezie z Brz. z przyjemnością wysłuchaliśmy trzech jednoaktówek po śląsku. Tylko mi trochę przykro, że choćbym wymyśliła genialną i zaskakującą historię, to i tak nigdy w życiu nie napiszę jej po śląsku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Późnym wieczorem sprawdzaliśmy, jak się je chińszczyznę na do połowy postawionej ścianie, w towarzystwie wrzosu w doniczce, jakkolwiek to brzmi. Mam nawet zdjęcie z tego doniosłego wydarzenia, ale wstawienie go tutaj spowodowałoby konieczność lawinowych wyjaśnień, opowieści i historii, które jakoś nie są tu po drodze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niedziela. Miał być Kraków. I byłby, gdyby nie sterta żelastwa na wlocie do miasta. Sterta żelastwa była wcześniej całkiem dużym audi, które walnęło w bariery, przefrunęło obok nas (moim zdaniem - przed nami, zdaniem Brzydala - za nami), następnie skosiło znak, obracając się fantazyjnie odbiło się od skarpy, ponownie obrało azymut na nas, odbiło się ponownie, gdzieś tam jeszcze przeturlało, wyrwało mnóstwo trawy i rozrzuciło żwir... Leciał jak taki mały, lekki, zabawkowy samochodzik. Trwało to wszystko łącznie z 5 sekund i wyglądało jak na filmie. I było zdecydowanie zbyt blisko. Kierowcę znaleźliśmy poturbowanego na tylnej kanapie. To i tak nieźle, bo jego plecak leżał dwa pasy dalej. Kolejny raz przekonałam się, że 112 to pomyłka... Zawsze 997, pamiętajcie! Gdy po godzinie uwolniliśmy się stamtąd, na pierwszym skrzyżowaniu zawróciliśmy w stronę Katowic.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cała sytuacja zadziała na mnie dość mocno. Jak sobie jeszcze przypomnę ten mój powrót w piątek z Bielska, to już w ogóle powinnam sama siebie zaproponować do nagrody głupka roku. Do Korezu jechałam więc tak spięta, że czułam się jakby mnie ktoś zalał betonem. Na szczęście teatr jest m.in. po to, żeby nie myśleć o niczym, co jest poza teatrem. "Kometa" cudna, jak zawsze. Zawsze z "Komety" wychodzę załzawiona i zdołowana. I zawsze na "Kometę" wracam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tydzień-tornado. Przetacza się nade mną i co chwilę wciąga w nowy wir, z którym już nie wiem, czy walczyć, czy się mu poddać. Ze spraw ważnych, miałam wystąpienie na dość ważnej konferencji prasowej. Jak się na nią godziłam, to zgrywałam gwiazdę, że co mi tam taka konferencja, przecież wiem, o czym chcę powiedzieć, po czym przez kilka dni umierałam ze strachu, jak dowiedziałam się, kto oprócz mnie będzie tam zabierał głos. A już mnie zupełnie dobili, jak okazało się, że jestem na końcu, jak już te wszystkie VIP-y się wypowiedzą. W drodze do Krakowa kilka razy próbowałam powiedzieć Brzydalowi to, co chciałam, ale ilekroć mówiłam "szanowni państwo" i patrzyłam na niego jednego, to wybuchałam śmiechem i z prób nic nie wychodziło... Teraz wiem, że się udało, więc warto było wziąć się z tym bykiem za rogi... Jeszcze będę tym rzecznikiem, zobaczycie. Nie wiem jeszcze, jakiej instytucji, ale będę:).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostro jest w pracy. Staram się hodować dystans i czasami już udaje mi się wyłączać emocje w pracy, żeby nie przeszkadzały. Byle do piątku. W piątek premiera w Gliwicach. Oczywiście jeszcze nigdy tam nie byłam, ale wychodzę z założenia, że nie istnieje taki teatr, do którego bym nie zdążyła na spektakl. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4296770864893114861?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4296770864893114861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4296770864893114861' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4296770864893114861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4296770864893114861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/09/wszystko-naraz.html' title='wszystko naraz'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2998015425998293284</id><published>2011-09-23T23:33:00.000+02:00</published><updated>2011-12-09T13:00:25.530+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bielsko-biała'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>sezon szeroko otwarty</title><content type='html'>Od 15 minut siedzę nad pustym oknem "nowy post". Zaczęłam już ze cztery różne notki. O tym, że tydzień był hardkorowy, absurdalny i groteskowy. Że albo wydawało mi się, że dostanę Nobla, albo że jestem nieodpowiedzialnym głupkiem ze wsi. Że ostatnie dni są w dotyku jak kasztany. Że jak wstaję rano, to na dworze jest 5 stopni i mgła jak mleko i naprawdę mam problem z wykrzesaniem z siebie jakiejkolwiek motywacji, która nie byłaby owinięta kłamstwami. Że pierwszy raz w życiu poznawałam tajniki Joomli. Że nieprzerwanie wydaje mi się, że nie spełniam oczekiwań. Że ilekroć wymiękałam, to przypominałam sobie, że 23 września otwiera mi się sezon teatralny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sezon otworzył się pięknie, monodramem Ani Guzik na Małej Scenie w BB. "Singielka" jest fantastyczna i czarująca, a co najważniejsze - nie wpada w te pułapki, których się obawiałam, w te szufladki a'la bohaterki Helen Fielding. Publiczność świetnie reagowała i nie mam żadnych wątpliwości, że będzie hit hit hit... Musi być hit.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po premierze na chwilę zeszłam Pod Scenę, gdzie koncert grał mój kolega z Wrocławia. Przed wyjazdem powiedziałam Mamie, że chcę się z nim zobaczyć. Mama: Czy to jest ten chłopak, który u nas kiedyś spał? Ja: Mamuś, nie raz... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zwykle, gdy sama późną porą wracam z BB, dostałam małpiego rozumu i wróciłam do domu w 45 minut... Tylko patrzyłam, czy nie jedzie za mną objazdowe nieme kino z reżyserem kina akcji w niebieskiej czapce, ale nie jechało (nie dało rady;)?). Nie wiem, na czym to polega, ale wystarczy mnie wieczorem puścić w trasę, włączyć muzykę i od razu czuję się jak w grze komputerowej, przez co wydaje mi się, że wolno mi więcej. Złudne i szczeniackie, ale pozwala odreagować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Umieram z radochy na myśl o tym, że po piątku w teatrze czeka mnie jeszcze sobota w teatrze i niedziela w teatrze:). I kolejny piątek też, taaaaaaak! Niniejszym sezon teatralny 2011/2012 uważam za otwarty. Szeroko otwarty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2998015425998293284?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2998015425998293284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2998015425998293284' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2998015425998293284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2998015425998293284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/09/sezon-szeroko-otwarty.html' title='sezon szeroko otwarty'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1870068840000290517</id><published>2011-09-18T20:50:00.001+02:00</published><updated>2011-09-18T20:51:17.259+02:00</updated><title type='text'>futrzaki</title><content type='html'>Okazuje się, że nie trzeba jechać do Turcji, żeby z bardzo bliska obejrzeć pieski preriowe, susły i surykatki. I kapibary. I goryle ("strzeż się goryla", pamiętam;)))). I foki, i lemury, i wydry. Padłam z radochy, uwielbiam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-e439iza4om0/TnY6ZdGi5yI/AAAAAAAACUY/WhM6MpwC0_M/s1600/DSC_7984.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-e439iza4om0/TnY6ZdGi5yI/AAAAAAAACUY/WhM6MpwC0_M/s640/DSC_7984.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iqYi0X5ZyDE/TnY6df9cxKI/AAAAAAAACUc/HzqL__JAev4/s1600/DSC_7986.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-iqYi0X5ZyDE/TnY6df9cxKI/AAAAAAAACUc/HzqL__JAev4/s640/DSC_7986.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZfPlBSAzLH0/TnY6iBmYJhI/AAAAAAAACUg/isPfi5WZ6ko/s1600/DSC_7988.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZfPlBSAzLH0/TnY6iBmYJhI/AAAAAAAACUg/isPfi5WZ6ko/s640/DSC_7988.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WCyoazyxi1k/TnY6lxJdiuI/AAAAAAAACUk/SimgrQI8-ng/s1600/DSC_7990.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-WCyoazyxi1k/TnY6lxJdiuI/AAAAAAAACUk/SimgrQI8-ng/s640/DSC_7990.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VDI4NLysvsc/TnY6vIJKD9I/AAAAAAAACUo/r4gdRd95n68/s1600/DSC_7996.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-VDI4NLysvsc/TnY6vIJKD9I/AAAAAAAACUo/r4gdRd95n68/s640/DSC_7996.JPG" width="442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7Mz_ndIBRS0/TnY6-0enzbI/AAAAAAAACUs/jyrx7b-eNco/s1600/DSC_7997.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-7Mz_ndIBRS0/TnY6-0enzbI/AAAAAAAACUs/jyrx7b-eNco/s640/DSC_7997.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YmFIbKgwCLU/TnY7BCXj5KI/AAAAAAAACUw/-BNiDudEMTQ/s1600/DSC_8005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://1.bp.blogspot.com/-YmFIbKgwCLU/TnY7BCXj5KI/AAAAAAAACUw/-BNiDudEMTQ/s640/DSC_8005.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nzismfSpRq8/TnY7RT4-AlI/AAAAAAAACU0/G4XzcCDpGRA/s1600/DSC_8018.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-nzismfSpRq8/TnY7RT4-AlI/AAAAAAAACU0/G4XzcCDpGRA/s640/DSC_8018.JPG" width="440" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6EC94LhOeY0/TnY7aiHlkyI/AAAAAAAACU4/KclI-9N4tGY/s1600/DSC_8055.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="406" src="http://1.bp.blogspot.com/-6EC94LhOeY0/TnY7aiHlkyI/AAAAAAAACU4/KclI-9N4tGY/s640/DSC_8055.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S_ShBnJL6PY/TnY7ktCTifI/AAAAAAAACU8/BMt1FTnBMU8/s1600/DSC_8064.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-S_ShBnJL6PY/TnY7ktCTifI/AAAAAAAACU8/BMt1FTnBMU8/s640/DSC_8064.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zziB3PEvxxs/TnY7oY27XvI/AAAAAAAACVA/TKO0JA0ltHM/s1600/DSC_8069.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-zziB3PEvxxs/TnY7oY27XvI/AAAAAAAACVA/TKO0JA0ltHM/s640/DSC_8069.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_4H1al3dWug/TnY7sTBuBTI/AAAAAAAACVE/HuptdL_EBq4/s1600/DSC_8093.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-_4H1al3dWug/TnY7sTBuBTI/AAAAAAAACVE/HuptdL_EBq4/s640/DSC_8093.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-e50zVCHcOEw/TnY79dZNL5I/AAAAAAAACVI/ukwHn5xVkLA/s1600/DSC_8098.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="398" src="http://1.bp.blogspot.com/-e50zVCHcOEw/TnY79dZNL5I/AAAAAAAACVI/ukwHn5xVkLA/s640/DSC_8098.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Js7MgYslsQ4/TnY8AnUyoVI/AAAAAAAACVM/8-TRHb-6VrA/s1600/DSC_8108.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-Js7MgYslsQ4/TnY8AnUyoVI/AAAAAAAACVM/8-TRHb-6VrA/s640/DSC_8108.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-R6xypr9-_40/TnY8GxJoiHI/AAAAAAAACVQ/tJCAH8kOe4w/s1600/DSC_8122.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-R6xypr9-_40/TnY8GxJoiHI/AAAAAAAACVQ/tJCAH8kOe4w/s640/DSC_8122.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-w2VbBE6f_P0/TnY8LSBJU_I/AAAAAAAACVU/ytXkIvXE994/s1600/DSC_8123.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-w2VbBE6f_P0/TnY8LSBJU_I/AAAAAAAACVU/ytXkIvXE994/s640/DSC_8123.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lllvwAHNxow/TnY8QW7IHFI/AAAAAAAACVY/XvK9diMWUrs/s1600/DSC_8156.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-lllvwAHNxow/TnY8QW7IHFI/AAAAAAAACVY/XvK9diMWUrs/s640/DSC_8156.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Polecamy fantastyczne, nowoczesne i przystępne ZOO w Opolu!&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1870068840000290517?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1870068840000290517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1870068840000290517' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1870068840000290517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1870068840000290517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/09/futrzaki.html' title='futrzaki'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-e439iza4om0/TnY6ZdGi5yI/AAAAAAAACUY/WhM6MpwC0_M/s72-c/DSC_7984.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3932129653305834763</id><published>2011-09-15T20:58:00.001+02:00</published><updated>2011-09-15T20:58:44.925+02:00</updated><title type='text'>zaczep!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KWPbfyzNuUI/TnJHG3hiCDI/AAAAAAAACUU/ZtNEikFUMwU/s1600/Bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="227" src="http://1.bp.blogspot.com/-KWPbfyzNuUI/TnJHG3hiCDI/AAAAAAAACUU/ZtNEikFUMwU/s320/Bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;I co, tak się będziemy do końca życia zaczepiać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cudnie, moi drodzy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3932129653305834763?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3932129653305834763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3932129653305834763' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3932129653305834763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3932129653305834763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/09/zaczep.html' title='zaczep!'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-KWPbfyzNuUI/TnJHG3hiCDI/AAAAAAAACUU/ZtNEikFUMwU/s72-c/Bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2271158395160437899</id><published>2011-09-12T21:41:00.001+02:00</published><updated>2011-12-09T13:00:25.531+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bielsko-biała'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>koniec sezonu 2010/2011</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Na facebooku można sobie określić – o ile ma się ochotę – coś na kształt stanu cywilnego. Mogę np. napisać, że jestem wolna, zaręczona, w separacji, w otwartym związku (w czym???) i moje ulubione – to skomplikowane. Jeśli miałabym określić w jakim związku jestem z teatrem, to kliknęłabym właśnie w „to skomplikowane”. A ten ostatni sezon to w ogóle była jakaś wolna amerykanka. Albo ja się obrażałam, albo teatr mnie niczym nie przyciągał. Czasem nie chciało mi się pisać, ale też zdarzało się, że nie miałam o czym. Spektakle albo występowały stadnie, jeden obok drugiego dzień po dniu, albo zostawiały mnie samą na 3, 4 tygodnie na teatralnej pustyni. O niektórych już zapomniałam, że były w tym sezonie. Z innych pamiętam aż za dużo.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Co pamiętam?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Norymberga &lt;/b&gt;– pamiętam Jerzego Dziedzica i to, jak złe duchy wyłaziły z każdego kąta Małej Sceny. I wywiad, który mnie tak strasznie spiął, a wyszedł z tego całkiem przyzwoity tekst (Teatr Polski, BB, reż. Dorota Ignatjew)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Patty Diphusa&lt;/b&gt; – to dotąd jedyny monodram, który mnie rozczarował. Spodziewałam się czegoś więcej, i po Ewie Kasprzyk, i po Almodovarze… Pamiętam tylko jakieś różowe piórka (Teatr Polonia, Warszawa, reż. Marta Ogrodzińska)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Łysa śpiewaczka&lt;/b&gt; – fajny, konsekwentny spektakl bez wpadek. Pamiętam Leraczyka, to jasne (Teatr Zagłębia, Sosnowiec, reż. Grzegorz Kempinsky)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Mistrz &amp;amp; Małgorzata Story&lt;/b&gt; – poza tym, co pisałam &lt;a href="http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/04/mistrz-magorzata-story-podejscie-drugie.html"&gt;tu&lt;/a&gt; &lt;a href="http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/04/mistrz-magorzata-story-podejscie-drugie.html"&gt;&lt;/a&gt;pamiętam, jak potwornie czekałam na ten spektakl i jak zastanawiałam się, czy zdążymy wrócić na premierę z Austrii. Ale za drugim razem czekałam tak samo. I za trzecim. Pamiętam, że później chciałam wszystkim dookoła opowiedzieć, co myślę, ale nie umiałam (Teatr Polski, BB, reż. Robert Talarczyk)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ja &lt;/b&gt;– fantastyczny, dziki i nieokiełznany Arkadiusz Jakubik! Pamiętam, jak w kolejce na widownię ten właśnie Jakubik stał za mną i coś cały czas burczał i gadał pod nosem sam do siebie, w przeciwsłonecznych okularach, zarośnięty jak Talib i jakiś taki rozedrgany. Tajemnicą dla mnie pozostanie dlaczego stał z nami w tej kolejce… (Teatr IMKA, Warszawa, reż. Michał Siegoczyński)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Słowa &lt;/b&gt;– z Rozrywki pamiętam tylko długaśną kolejkę po autograf. Z Korezu – oprócz takiej samej kolejki – pamiętam samoloty z papieru i zupełnie rozbrajające „Pokoiki na Hożej”. I ta płyta, której obiecałam sobie nie słuchać;)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Mayday &lt;/b&gt;– pamiętam jak myślałam, że nie wysiedzę, że mnie tam rozniesie. Chciałam wyskoczyć z loży, ale ewentualną ucieczkę skutecznie uniemożliwiłby mi komplet na widowni. Było strasznie. Nawet Andrzej Warcaba, którego bardzo lubię, nie był w stanie osłodzić mi tego wieczoru. Nigdy więcej. (Teatr Śląski, Katowice, reż. Wojciech Pokora)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Bitwa o Nangar Khel&lt;/b&gt; – pamiętam, że nie chciałam przymierzać burki, że wydawało mi się to nie na miejscu... Świetny spektakl, koniecznie do obejrzenia drugi raz w nowym sezonie (Teatr Polski, BB, reż. Łukasz Witt-Michałowski)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Amfitrion &lt;/b&gt;– pamiętam monumentalną scenografię i to, że wyszłam z myślą „jaki ten krakowski teatr jest INNY”… (Narodowy Teatr Stary, Kraków, reż. Wojciech Klemm)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Królowie dowcipu&lt;/b&gt; – pamiętam Rafała Sawickiego i R.E.M (Teatr Polski, BB, reż. Piotr Ratajczak)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami&lt;/b&gt; – pamiętam MOOOOOST. I że – wybaczcie – Orzeszek chuj ;) (Teatr Polski, BB, reż. Piotr Ratajczak)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Zła opinia&lt;/b&gt; – pamiętam, że płakałam ze śmiechu i musicie mi wierzyć, że miałam powody (Teatr Polski, BB, reż. Robert Talarczyk)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Nasza klasa&lt;/b&gt; – pamiętam świetną obsadę i genialne rozłożenie akcentów, choć po przeczytaniu tego dramatu spodziewałam się, że każda minuta będzie ciężka jak katafalk. Pamiętam też, że aktorzy w rządku zeszli ze sceny i już na nią nie wrócili (Teatr na Woli, Warszawa, reż. Tadeusz Słobodzianek)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Bóg mordu&lt;/b&gt; – chciałabym, aby tak wspaniali aktorzy jak Grażyna Bułka i Grzegorz Sikora nie musieli grać w takich spektaklach (Teatr Polski, BB, reż. Grzegorz Chrapkiewicz)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Taka fajna dziewczyna jak ty&lt;/b&gt; – pamiętam Anię Guzik w tych ciepłych ciuchach, w czapie i w szaliku, gdy dookoła było ze czterdzieści stopni, a cała widownia wachlowała się repertuarami. I pamiętam, jak zastanawiałam się, czy mam większą słabość do Sawickiej na scenie, czy do Sawickiego (Teatr Polski, BB, reż. Ingmar Villqist)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Do tego jeszcze spektakle, na które wracam z uporem maniaka w każdym sezonie, od lat. Tam gdzieś po drodze była więc jeszcze (moja najukochańsza ze wszystkich) „&lt;b&gt;Kometa&lt;/b&gt;”, z której dla odmiany nie pamiętam nic. Nie pamiętam nawet z kim byłam i czy na widowni był komplet. Chyba że to wtedy śnieg padał powolutku takimi wielkimi płatami? Chociaż nie, to chyba było po „&lt;b&gt;Cholonku&lt;/b&gt;”. I to był jeden z najcieplejszych wieczorów z całej zimy, chociaż zamarzały szyby. Na koniec sezonu jeszcze „&lt;b&gt;Jesus Christ Superstar&lt;/b&gt;” plenerowo w WPKiW. I &lt;b&gt;benefis Grażyny Bułki&lt;/b&gt;, który miał i świetne momenty i trochę słabsze, ale dla tej nieco zmienionej bosej Tekli z wiadrem naprawdę było warto…:)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Planuję nowy sezon, a niczego się tak nie boję jak tego, że praca pokrzyżuje mi te plany. W tym nowym sezonie obiecuję trochę spokornieć, trochę mniej się obrażać i nie nękać nikogo dylematami czy coś pisać, czy nie pisać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Na koniec jedna sytuacja w teatrem w tle. Miesiąc temu, rocznica ślubu moich Rodziców. Wysłałam ich na monodram Jandy do Rozrywki, a sama ambitnie zakwitłam w kuchni, ogarniając kolację dla 7 osób. Toczyłam nierówną walkę z czerwoną cebulą, która mimo swoich niewielkich gabarytów zaatakowała mnie szybko i bardzo skutecznie: ekstremalnie zalałam się łzami, rozmazałam się kompletnie, caluteńki tusz spłynął mi po policzkach tworząc grafitowe potoki. Z czerwonym nosem i nieszczęściem na twarzy chciałam wyjść (na ślepo) na taras, żeby świeże powietrze trochę mnie ogarnęło. W tym momencie przyszedł Brzydal i zobaczył mnie taką absolutnie uryczaną, rozmazaną i załamaną, normalnie siedem nieszczęść.&lt;br /&gt;„Boże, co się stało???” – krzyknął.&lt;br /&gt;A ja na to: BO MNIE DO TEATRU NIE WZIĘLI!!!!!!!!!!! ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2271158395160437899?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2271158395160437899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2271158395160437899' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2271158395160437899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2271158395160437899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/09/koniec-sezonu-20102011.html' title='koniec sezonu 2010/2011'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-105944928748102002</id><published>2011-09-09T21:10:00.001+02:00</published><updated>2011-09-09T21:18:58.311+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reggio'/><title type='text'>Reggio Calabria po dwóch latach</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Pewnej nocy na początku września dwa lata temu zamknęłam wypakowaną do granic walizkę i po północy pojechałam na lotnisko. Byłam w takich nerwach, że nie myślałam już nawet, czy ta decyzja była dobra czy zła, przemyślana czy idiotyczna. Myślałam tylko: jeśli samolot się spóźni, ucieknie mi autobus. Jeśli ucieknie mi autobus, to ucieknie mi pociąg. Jeśli ucieknie mi pociąg, przepadnie mi mieszkanie. Bo ja tak mam, ilekroć dzieje się coś stresującego, momentalnie szukam tematów zastępczych. Jakoś w ogóle nie zastanawiałam się, jak poradzę sobie we Włoszech nie znając języka. Sukcesem miało być samo dotarcie na miejsce. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po kilkunastu godzinach podróży wykulałam się z pustego pociągu w Reggio Calabria. Sukces?&amp;nbsp; A mieszkanie? Uniwersytet dla obcokrajowców? Współlokatorzy? Kasa? Aaa… Sceny, obrazki, rozmowy, głosy i zapachy stamtąd są jak puzzle, ale takie zupełnie rozsypane i pogubione. Za dużo było tam emocji, żeby móc pamiętać wszystko tak, jak by się chciało.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;A wszystko dlatego, że tak potwornie chciałam stąd uciec. Dlatego, że musiałam na swoją przeszłość i przyszłość spojrzeć z perspektywy kilku tysięcy kilometrów. Dlatego, że nie mogłam tutaj wytrzymać i musiałam zająć głowę czymś z innego świata.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Podrzucam trochę zdjęć właśnie z tego innego świata. Widoczki, zabytki, słoneczka i inne cudeńka znajdziecie w postach sprzed dwóch lat. A dzisiaj tutaj trochę innych ujęć.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Scilla - jeździliśmy tam pociągiem. Dało się jeździć na gapę. Można było udawać, że się nie wie, że bilet kasuje się przed wejściem do pociągu. Tam u góry, na zamku, z Davidem, studentem reżyserii ze Słowenii, wymyślaliśmy wspólnie scenariusz straszliwego filmu o morderczych jaszczurkach. Finałem filmu miało być zeżarcie faceta z uniwersytetu, którego nie lubiliśmy (efekty specjalnie: mnóstwo keczupu i wrzaski z kasety). Teraz śledzę poczynania Davida przez internet i jestem zupełnie urzeczona jego filmami!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Jgp3RlQl2Ps/TmpVRmjDrUI/AAAAAAAACTQ/sDdq8PflQPA/s1600/IMG_1722.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-Jgp3RlQl2Ps/TmpVRmjDrUI/AAAAAAAACTQ/sDdq8PflQPA/s400/IMG_1722.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Mleko migdałowe. Smak nie do zapomnienia. Słowo-klucz: mandorla. W lodach, kawie, bułkach, wszędzie.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8AcLO26Ipd8/TmpVduyj8pI/AAAAAAAACTU/QHwm05rn-Uk/s1600/IMG_1966.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-8AcLO26Ipd8/TmpVduyj8pI/AAAAAAAACTU/QHwm05rn-Uk/s320/IMG_1966.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Czeska "Śmierć pięknych saren" czytana do poduszki. Jakąś książkę zawsze musiałam mieć w torebce czy w plecaku, żeby ją czytać w pociągu czy na plaży. Ta była pożyczona, więc nie wynosiłam jej nawet z mieszkania, ale targałam ze sobą "Różowe tabletki" Jandy. Kiedyś w pociągu tak się śmiałam nad którymś felietonem, że grupie Węgrów musiałam tłumaczyć, kim w Polsce jest Janda i o czym pisze.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8Ga7YpDwugk/TmpVrqNdWTI/AAAAAAAACTY/8IO6_QpIhuA/s1600/IMG_1968.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-8Ga7YpDwugk/TmpVrqNdWTI/AAAAAAAACTY/8IO6_QpIhuA/s400/IMG_1968.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Gdzieś na końcu Włoch, na samym południu Południa, jest mała wioska, z której widać, jak te Włochy się kończą...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yqi-rCS7i-o/TmpV-pO6yAI/AAAAAAAACTc/UbKA919b3uo/s1600/IMG_2000.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-yqi-rCS7i-o/TmpV-pO6yAI/AAAAAAAACTc/UbKA919b3uo/s400/IMG_2000.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;...kończą się mniej więcej w tym miejscu.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lTs2wvnPYmo/TmpWSFJQNsI/AAAAAAAACTg/FL-2shpmZlo/s1600/IMG_2002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-lTs2wvnPYmo/TmpWSFJQNsI/AAAAAAAACTg/FL-2shpmZlo/s400/IMG_2002.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Niezawodny zestaw obiadowy, wspólny dla Polek, Ekwadorczyka i dziewczyny z Kazachstanu.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JIzH-DJvgVU/TmpWgjyxRHI/AAAAAAAACTk/yfjk9ZS1QlI/s1600/IMG_2096.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-JIzH-DJvgVU/TmpWgjyxRHI/AAAAAAAACTk/yfjk9ZS1QlI/s400/IMG_2096.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Nad ranem płyniemy promem na Sycylię. Ziewamy i uświerkamy z zimna. A Sycylijczycy wyciągają przeszkadzajki i tańczą tarantellę.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1vRXyOPWnDQ/TmpXCsVMtOI/AAAAAAAACTs/ATVFWOdUfFI/s1600/IMG_2153.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-1vRXyOPWnDQ/TmpXCsVMtOI/AAAAAAAACTs/ATVFWOdUfFI/s400/IMG_2153.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Etna. Zimno, wilgotno, dziwny dym gryzie w gardło, dookoła księżycowy krajobraz i nienaturalnie lekki wulkaniczny żwir. W jednym ze sklepów sprzedawca, widząc mój czerwony nos, wlewa mi trochę do kubka jakieś jaskrawoczerwone paskudztwo i mówi: pij. Jak wypiłam to powiedział, że nazywają to Fuoco dell' Etna, czyli Ogień Etny i że draństwo ma 70%. Na wyższe partie wulkanu kursuje kolejka górska, ale tam nawet w środku lata trzeba mieć ciuchy jak w Alpy zimą.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BsoAbcq4suk/TmpXLTjbZ3I/AAAAAAAACTw/O6hAZvyjwi8/s1600/IMG_2227.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-BsoAbcq4suk/TmpXLTjbZ3I/AAAAAAAACTw/O6hAZvyjwi8/s400/IMG_2227.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Palermo. Przy tym mieście Rzym wypada blado...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cfz41DhpS1U/TmpXkKlSjjI/AAAAAAAACT0/qHI1sudGqwU/s1600/IMG_2380.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-cfz41DhpS1U/TmpXkKlSjjI/AAAAAAAACT0/qHI1sudGqwU/s400/IMG_2380.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Teatro Massimo, czyli miejsce, gdzie deklarowałam, że tam mogę do końca życia przedzierać bilety.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oXSlU7gJNH0/TmpXzJyBILI/AAAAAAAACT4/yolkcTzMXo8/s1600/IMG_2448.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-oXSlU7gJNH0/TmpXzJyBILI/AAAAAAAACT4/yolkcTzMXo8/s400/IMG_2448.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Sycylia. Z naszego balkonu też był widok na Sycylię. A pod nami była jakże romantyczna... zajezdnia autobusowa ;)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sryf3It3wZc/TmpYAniiNaI/AAAAAAAACT8/Ofs05jk6n6g/s1600/IMG_2569.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-sryf3It3wZc/TmpYAniiNaI/AAAAAAAACT8/Ofs05jk6n6g/s400/IMG_2569.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Jedna z wielu wspólnych kolacji. Była nauka obcych liter i alfabetów, była wymiana pieniędzy i oglądanie paszportów...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iCzIcOuqRYI/TmpYPTXJbhI/AAAAAAAACUA/45IHCqKOwN8/s1600/IMG_2637.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-iCzIcOuqRYI/TmpYPTXJbhI/AAAAAAAACUA/45IHCqKOwN8/s400/IMG_2637.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Ooooo jest i zajezdnia autobusowa. W połowie miesiąca się rozpadało. W kafejce na necie prognoza pogody nie dawała wielkich nadziei na szybką poprawę. Przeniesiona na papier miała nam w pokoju przypominać, że kiedyś jednak przestanie lać... Raz złapała nas taka burza, że nie dotarłyśmy na zajęcia z prof. Pescecane (oczywiście nazywała się inaczej, ale nazywaliśmy ją Pescecane, czyli rekin)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QtfX1AdAzEs/TmpYbKJTtxI/AAAAAAAACUE/XffFc72pOdk/s1600/IMG_2653.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-QtfX1AdAzEs/TmpYbKJTtxI/AAAAAAAACUE/XffFc72pOdk/s400/IMG_2653.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Szybkie zakupy, aby wygłodniałym Marokańczykom zrobić tradycyjne polskie naleśniki. A Ekwadorczyk Luis siedział obok i jeszcze zapisywał sobie przepis. Kiedyś zbudził mnie koło 5 rano i pyta tak:&lt;br /&gt;- Powiedz mi, ile czasu gotuje się jajka na twardo na twojej wysokości geograficznej? - przetarłam oczy i spojrzałam na niego jak na kosmitę. Mówię: Luis, 10 minut, to nie jest oczywiste? A Luis: Moje miasto leży na kilku tysiącach metrów. Mamy więc inne ciśnienie. Woda wrze w innej temperaturze i wszystko gotuje się w innym czasie. Zgotowałem te jajka tak jak w Ekwadorze, ale surowe zostały! &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-unPeqU0NQgw/TmpYqfbHsmI/AAAAAAAACUI/9MOKuZ7HmwA/s1600/IMG_2708.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-unPeqU0NQgw/TmpYqfbHsmI/AAAAAAAACUI/9MOKuZ7HmwA/s400/IMG_2708.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Innym razem przyszedł do mnie ze swoim odtwarzaczem muzyki i pyta: Powiedz mi, jak tam naprawdę pisze się "Czajkowski"? Wypowiedział to nazwisko całkiem poprawnie, ale w odtwarzaczu miał to zapisane fonetycznie po hiszpańsku. A chciał po naszemu. Na tym foto poniżej u góry jest kawałek tego przepisu na naleśniki, później widać, co jest, a na dole... nie pamiętam, co i który kolega mi napisał po arabsku.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nfXrznpxvIY/TmpY1yzqy9I/AAAAAAAACUM/HJ-YkWK1Mvw/s1600/IMG_2713.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-nfXrznpxvIY/TmpY1yzqy9I/AAAAAAAACUM/HJ-YkWK1Mvw/s400/IMG_2713.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Decyzja o tym wyjeździe zapadła tak naprawdę w dwa dni. Tam wszystko było ekstremalne: samotne nocne powroty z kina plenerowego, 20 km spaceru po Palermo, nauka w dzikim tempie, ten pokój, w którym poza łóżkiem i dwoma prześcieradłami nie było nic (dobra, był balkon i Sycylia). I to spanie na lotnisku! I latte każdego dnia w teatralnej kawiarni B'Art. I to coś, co ciągnęło mnie z powrotem na Śląsk. Chyba to samo, o czym pisałam po powrocie z Turcji. Świadomość, że ma się do czego wracać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, znikam. A do Reggio już nie wrócę. Mogłabym sobie tam za dużo przypomnieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-105944928748102002?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/105944928748102002/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=105944928748102002' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/105944928748102002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/105944928748102002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/09/reggio-calabria-po-dwoch-latach.html' title='Reggio Calabria po dwóch latach'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Jgp3RlQl2Ps/TmpVRmjDrUI/AAAAAAAACTQ/sDdq8PflQPA/s72-c/IMG_1722.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4722216892593006836</id><published>2011-09-05T18:44:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T18:44:26.372+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>urodziny</title><content type='html'>Mojej pierwszej miłości życzę, żeby jego legenda wciąż rosła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/GB4ZwPZByhQ/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GB4ZwPZByhQ&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/GB4ZwPZByhQ&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4722216892593006836?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4722216892593006836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4722216892593006836' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4722216892593006836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4722216892593006836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/09/urodziny.html' title='urodziny'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4182525516748841198</id><published>2011-09-02T22:47:00.002+02:00</published><updated>2011-09-02T22:50:57.895+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='katowice'/><title type='text'>Sławek vs Majewski?</title><content type='html'>Kiedyś ten film promujący Katowice pojawił się w sieci, lecz szybko z niej zniknął, chyba nawet wiem dlaczego. Z pewnych poważnych powodów próbowano usunąć go z sieci. Najwyraźniej jednak sprawdza się ta zasada, że z internetu niczego nie da się wymazać. Dziś znów trafiłam na ten materiał. Obłędny, zobaczcie &lt;b&gt;&lt;a href="http://5cet.net/2010/11/29/esk-2016-tadeusz-slawek/"&gt;ESK 2016 Katowice - Tadeusz Sławek&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; I teraz nie wiem, czy Sławek ma genialniejszy filmik czy &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=bd36z00pc7M"&gt;Majewski&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4182525516748841198?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4182525516748841198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4182525516748841198' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4182525516748841198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4182525516748841198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/09/sawek-vs-majewski.html' title='Sławek vs Majewski?'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1877438238335646257</id><published>2011-09-01T20:47:00.002+02:00</published><updated>2011-09-01T20:47:27.114+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>plusz</title><content type='html'>Mało jest na świecie rzeczy przyjemniejszych od pluszu. Podrzucam więc jeden z najbardziej pluszowych głosów jakie znam. Zamachowski w piosence Bukartyka. Klasa, klasa, klasa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/3rX_S9eoV7I/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3rX_S9eoV7I&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/3rX_S9eoV7I&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Różnych dziwnych rzeczy słucham od dwóch dni. Muzyką zagłuszam ten chaos, huk, nerwy, rozczarowania, znaki zapytania, zarzuty, wątpliwości, oskarżenia, wyrzuty... Może w sobotę uda się to jakoś odreagować, obśmiać albo wypłakać, jakoś się uodpornić albo udawać, że mnie to nie dotyczy aż tak bardzo, nie wiem. Póki co słuchajcie Zamachowskiego.&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1877438238335646257?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1877438238335646257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1877438238335646257' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1877438238335646257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1877438238335646257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/09/plusz.html' title='plusz'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8847349579286297234</id><published>2011-08-27T22:25:00.002+02:00</published><updated>2011-08-28T07:29:53.180+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turcja 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>freski</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Odzyskałam mój własny samochód. Cieszyłam się tak, jakbym kupiła nowy.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Wreszcie rozpakowałam walizkę. To znaczy wypakowałam rzeczy na fotel. To i tak postęp.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ominęła mnie depresja pourlopowa. Chyba odkryłam sekret, jak jej uniknąć. Wystarczy mieć świadomość, że ma się do czego wracać.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ja mam gdzie wracać. Dostałam awans.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;„Taka fajna dziewczyna jak ty” wczoraj.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Benefis Grażyny Bułki „Żymła z tustym” jutro.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nowy sezon teatralny na wyciągnięcie ręki. Już mnie nosi. Czekam potwornie. Pierwsze plany już siedzą w kalendarzu, a ja odliczam.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Czytam Cegielskiego i widzę, jak potwornie mało wiedziałam przekraczając granice Stambułu. Nadrabiam.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Czytam Kapuścińskiego. Wczuwam się w klimat. Szykuję się w pracy do czegoś naprawdę dużego. Mało czasu, milion spraw, a wszystko takie nowe!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Żyję sobie w takim tempie, że można według mnie regulować zegarek. Kilka minut po godzinie 22 dzień w dzień padam bez życia.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;W Turcji też padałam bez życia, ale za to budziłam się w środku nocy, żeby trochę pogadać bzdury. Brzydal twierdzi, że w hotelu pod Hierapolis, u stóp tego przereklamowanego Pamukkale, zbudziłam go i obwieściłam: &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;- Zobacz, freski! – najwyraźniej odezwał się we mnie nocny konserwator zabytków.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;- Boże, jakie freski? Gdzie? – wybudzony Brzydal omiótł wzrokiem ciemny pokój i przeraził się mocno, widząc moje bardzo szeroko otwarte oczęta.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;- Jak to gdzie, pod klimą! – i pokazałam paluchem na idealnie pustą ścianę, na której istotnie charczał klimatyzator, ale poza nim nie było nic. A już na pewno nie było fresków.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;- Yyy… Hmm... - wyraził swą wątpliwość Brzydal – Śpij Hany…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;- No nie widzisz? Freski przecież! Eee… Dej pokój… - po czym (podobno) strzeliłam focha, odwróciłam się na drugi bok, szczelnie okutałam kołdrą (!!!!! a było z 30 stopni) i zasnęłam grzecznie jak słodkie dziecko.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dobranoc.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Złośnica&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8847349579286297234?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8847349579286297234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8847349579286297234' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8847349579286297234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8847349579286297234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/08/skrot-wydarzen.html' title='freski'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-190021279389351293</id><published>2011-08-22T16:53:00.000+02:00</published><updated>2011-08-25T21:09:23.751+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turcja 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><title type='text'>Turcja - Szef Wszystkich Szefów</title><content type='html'>Ale teraz to wszyscy popadacie na klawiatury...!!! Poniżej turecki Szef Wszystkich Szefów, osobnik, który tymi zdjęciami zmiótł pozostałe dwa tysiące ujęć, które pstryknęliśmy... Choć nie mam nawet pewności, że to jeden i ten sam suseł! Miejsce akcji było to samo, ta sama nora w Kapadocji, ale między tymi zdjęciami było z pół godziny czasu. Robił takie miny, jakby chciał powiedzieć: "to fsystko jest moooooooje! Mooooooja Kapadocjaaaaa!" i dodatkowo opierał się łapą o futrynę, co potęgowało efekt... Klikać, powiększać, oglądać!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aWt4ybT-SeA/TlJrtZ7-doI/AAAAAAAACTI/E4RT4RMIJmI/s1600/DSC_6832.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-aWt4ybT-SeA/TlJrtZ7-doI/AAAAAAAACTI/E4RT4RMIJmI/s640/DSC_6832.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FzgbXRpYhzo/TlJsBRXjmJI/AAAAAAAACTM/-EZ6NPAJSvw/s1600/DSC_8781.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-FzgbXRpYhzo/TlJsBRXjmJI/AAAAAAAACTM/-EZ6NPAJSvw/s640/DSC_8781.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;zakochana w susełku Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-190021279389351293?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/190021279389351293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=190021279389351293' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/190021279389351293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/190021279389351293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/08/turcja-szef-wszystkich-szefow.html' title='Turcja - Szef Wszystkich Szefów'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-aWt4ybT-SeA/TlJrtZ7-doI/AAAAAAAACTI/E4RT4RMIJmI/s72-c/DSC_6832.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3720854839577814340</id><published>2011-08-21T20:17:00.000+02:00</published><updated>2011-08-25T21:09:23.752+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turcja 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><title type='text'>Turcja - follow the signs</title><content type='html'>W Turcji należy uważać na wiele niebezpieczeństw, o których wspaniałomyślnie informują znaki i tablice. Uważajmy więc na:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Wiele miejsc, w których nie jest się mile widzianym (w tle góry Taurus)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-igC2uLDnroI/TlFHueB9a5I/AAAAAAAACTE/WYRyB32l_wU/s1600/DSC_6737.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-igC2uLDnroI/TlFHueB9a5I/AAAAAAAACTE/WYRyB32l_wU/s640/DSC_6737.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;2. Na spadających z nieba kosmitów (teatr, Efez)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MW5Be0fRp5s/TlFHTlP9mrI/AAAAAAAACS4/rb5-rXWuNBo/s1600/DSC_7355.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-MW5Be0fRp5s/TlFHTlP9mrI/AAAAAAAACS4/rb5-rXWuNBo/s640/DSC_7355.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;3. Na bardzo groźne kundelki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4K2rO9txpxE/TlFHf4QSejI/AAAAAAAACS8/jWkPfZR6jrs/s1600/DSC_7449.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-4K2rO9txpxE/TlFHf4QSejI/AAAAAAAACS8/jWkPfZR6jrs/s640/DSC_7449.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;4. Na wielbłądy, które czają się w miejscach, w których się ich niekoniecznie spodziewamy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qVVTCQFpgSI/TlFHlCxhJdI/AAAAAAAACTA/_u3rRt-NzRI/s1600/DSC_8834.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" src="http://2.bp.blogspot.com/-qVVTCQFpgSI/TlFHlCxhJdI/AAAAAAAACTA/_u3rRt-NzRI/s640/DSC_8834.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3720854839577814340?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3720854839577814340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3720854839577814340' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3720854839577814340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3720854839577814340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/08/turcja-follow-signs.html' title='Turcja - follow the signs'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-igC2uLDnroI/TlFHueB9a5I/AAAAAAAACTE/WYRyB32l_wU/s72-c/DSC_6737.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8644528127971186007</id><published>2011-08-20T14:01:00.002+02:00</published><updated>2011-08-25T21:09:23.752+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turcja 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><title type='text'>Turcja - kraj kotów</title><content type='html'>&amp;nbsp;W Turcji koty są wszędzie. Opanowały bazarki, sklepy, knajpy i zabytki. Poniżej przegląd tureckich kotów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leniwy gankowy kot made in Alanya:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2yj7KkZ3q90/Tk-gIgVQHAI/AAAAAAAACSY/gqxUkKR3iSE/s1600/alanya.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-2yj7KkZ3q90/Tk-gIgVQHAI/AAAAAAAACSY/gqxUkKR3iSE/s640/alanya.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kot z Ankary, sklepowy burżuj ze stolicy: &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-p07B5Ds9bFY/Tk-gMyGPGSI/AAAAAAAACSc/5f_-yaqtcf4/s1600/ankara.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-p07B5Ds9bFY/Tk-gMyGPGSI/AAAAAAAACSc/5f_-yaqtcf4/s640/ankara.JPG" width="428" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Święty kot ze znanego z objawień Domku Maryi na wzgórzu Coressus: &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-anhgSddwoHQ/Tk-gQamLPZI/AAAAAAAACSg/a-4ANW-xM8g/s1600/domek.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-anhgSddwoHQ/Tk-gQamLPZI/AAAAAAAACSg/a-4ANW-xM8g/s640/domek.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Dokarmiane przez Ministerstwo Kultury i Turystyki koty w Efezie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RxOVFxDzIKw/Tk-gUrhvfxI/AAAAAAAACSk/GOTG4mx65jU/s1600/efez.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-RxOVFxDzIKw/Tk-gUrhvfxI/AAAAAAAACSk/GOTG4mx65jU/s640/efez.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xv2dxC6u1dM/Tk-gXXmwXMI/AAAAAAAACSo/CMeEjWM2UUk/s1600/efez2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-xv2dxC6u1dM/Tk-gXXmwXMI/AAAAAAAACSo/CMeEjWM2UUk/s640/efez2.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DVYi-IfkNnU/Tk-gbG5XxZI/AAAAAAAACSs/Ae0BjgTh5xA/s1600/efez3.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-DVYi-IfkNnU/Tk-gbG5XxZI/AAAAAAAACSs/Ae0BjgTh5xA/s640/efez3.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kot pilnujący mauzoleum Mevlany, Konya: &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zMRRN9CIRRg/Tk-ge23fyCI/AAAAAAAACSw/Zp24_e2mfdw/s1600/Konya.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-zMRRN9CIRRg/Tk-ge23fyCI/AAAAAAAACSw/Zp24_e2mfdw/s640/Konya.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Naburmuszony kot trojański... Bo może to nie był żaden koń trojański, tylko właśnie kot?&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QjxSnnHVI1U/Tk-giYyMg4I/AAAAAAAACS0/JsHzEwlSCuw/s1600/troja.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-QjxSnnHVI1U/Tk-giYyMg4I/AAAAAAAACS0/JsHzEwlSCuw/s640/troja.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kot po turecku: &lt;i&gt;kedi&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8644528127971186007?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8644528127971186007/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8644528127971186007' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8644528127971186007'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8644528127971186007'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/08/turcja-kraj-kotow.html' title='Turcja - kraj kotów'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2yj7KkZ3q90/Tk-gIgVQHAI/AAAAAAAACSY/gqxUkKR3iSE/s72-c/alanya.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-5465935609639475312</id><published>2011-08-18T21:12:00.003+02:00</published><updated>2011-08-25T21:09:23.753+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turcja 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><title type='text'>Stambuł - nasz Orient Express</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Pierwsza noc, hotel w Antalyi po ośmiogodzinnej podróży. Środek nocy, jest dziwnie, styl król Gierek XVI w pełnym rozkwicie, wyłączony telewizor długo jeszcze mrugał zielonym okiem pośrodku kineskopu. Trzy godziny snu. O 5 rano wyjeżdżamy z Antalyi. Przemierzamy góry Taurus, tak wysokie, że mam wrażenie, że te nasze Tatry to tylko jakieś skromne odpryski. Stada beżowych kóz, sprzedawcy miodu i przedziwne małe dymiące kuchenki. Nagle wyrasta Konya, ostoja tureckiego tradycjonalizmu. Kobiet bez chust jak na lekarstwo. Ponad milion mieszkańców, zresztą Antalya tak samo. Mauzoleum Mevlany. Za miastem po horyzont przestrzeń nie do ogarnięcia. Tam gdzie ziemia styka się z niebem, czasem pojawiają się zarysy kolejnych miast, przez ten upał rozmazane i niewyraźne, jakby je ktoś namalował akwareklami. Kolejne dwie noce w prześlicznym centrum Ürgüp.&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Kapadocja, której się nie spodziewałam AŻ TAKIEJ. Głaskanie wielbłądów. Skalne miasta i miasto pod ziemią. Małe hebratki, duże piwa Efes i Raki, które po zmieszaniu z wodą robi się białe jak mleko. Dźwięk gry w rummikubba. Stukot tysięcy kostek jednocześnie. Nos przy szybie, słuchawki w uszach, "Zabójca z miasta moreli" przed nosem, splecione ręce.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9YTcUkdiemc/Tk1WhEm74hI/AAAAAAAACQo/z4NPPS_oWJ8/s1600/DSC_6978.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-9YTcUkdiemc/Tk1WhEm74hI/AAAAAAAACQo/z4NPPS_oWJ8/s640/DSC_6978.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-style: normal;"&gt;Dwie, może trzy godziny niespokojnego snu. Usłyszeć muezina o wschodzie słońca – bezcenne. Nieważne, ile śpisz. Ważne, ile jeszcze masz do Stambułu. W połowie drogi Ankara i nieprawdopodobne mauzoleum Ataturka. Później tylko we dwójkę bieg przez tłoczną Ankarę. Uliczki i zaułki, w które turyści nie zaglądają. Precle z sezamem i kolczyki, które jakiś turecki dziadek robił na ganku. Później nos do szyby i wypatrywanie kolejnych tablic. Istambuł: 400 km. 300 km. 200 km. 50 km. Czuję się tak, jakbym miała dostać jakiś gigantyczny prezent bez powodu. Do miasta wjeżdżamy mostem od strony azjatyckiej. Rzucamy w pokoju to co mamy i czujemy, że centrum ciągnie nas jak magnes. I tu zaczyna się nasza stambulska historia.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-akapFcx1_DE/Tk1YtIiKMAI/AAAAAAAACSU/atO63cfErgw/s1600/DSC_9391.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://3.bp.blogspot.com/-akapFcx1_DE/Tk1YtIiKMAI/AAAAAAAACSU/atO63cfErgw/s640/DSC_9391.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--xDkmYkTVWc/Tk1Wk_6--AI/AAAAAAAACQs/ZHoJftdKdFA/s1600/DSC_7002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/--xDkmYkTVWc/Tk1Wk_6--AI/AAAAAAAACQs/ZHoJftdKdFA/s640/DSC_7002.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--9Bc2__gt00/Tk1WohpjSFI/AAAAAAAACQw/kuNtFzPrSi4/s1600/DSC_7004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/--9Bc2__gt00/Tk1WohpjSFI/AAAAAAAACQw/kuNtFzPrSi4/s640/DSC_7004.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hpDRGFgu1Xk/Tk1Wse1G6eI/AAAAAAAACQ0/RvjyNf9DT3M/s1600/DSC_7018.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-hpDRGFgu1Xk/Tk1Wse1G6eI/AAAAAAAACQ0/RvjyNf9DT3M/s640/DSC_7018.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Do północy łazimy po mieście. Stoję pośrodku głównej ulicy, która ciągnie się w dół od placu Taksim, zamykam oczy i słucham. W Stambule mieszka ponad 12 milionów ludzi. Dodatkowo codziennie przewija się tam kolejne 6 do 8 milionów. Obracam główę to w jedną, to w drugą stronę i mam wrażenie, że te kilkanaście milionów ludzi jest dookoła mnie, w tej dzielnicy, na ulicy Niepodległości. Co sekundę słyszę inny język, czuję inny zapach. Baklava, migdały, melony i ten obezwładniający przydymiony zapach pieczonych kasztanów. Idziemy niekończącą się ulicą w dół. Po drodze mijamy kilku grajków, ale też kilka koncertów. Lodziarze dzwonią wielkimi dzwonkami, staruszki sprzedają losy na loterię, środkiem co chwilę jedzie śmieszny tramwaj, jak z innej epoki. Chwila wytchnienia pod wieżą Galata. Smak soku ze świeżych granatów. Jestem najszczęśliwsza na świecie, przysięgam. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cPmMrPYGbnQ/Tk1WvdS8TII/AAAAAAAACQ4/vUOLPUb8dlM/s1600/DSC_7040.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-cPmMrPYGbnQ/Tk1WvdS8TII/AAAAAAAACQ4/vUOLPUb8dlM/s640/DSC_7040.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dsneNxHd8sQ/Tk1WzNN-zmI/AAAAAAAACQ8/oBgV9DlK_dI/s1600/DSC_7050.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-dsneNxHd8sQ/Tk1WzNN-zmI/AAAAAAAACQ8/oBgV9DlK_dI/s640/DSC_7050.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dEg7kjWCx6M/Tk1W2iH8fII/AAAAAAAACRA/vd2zL_aW9Xo/s1600/DSC_7053.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-dEg7kjWCx6M/Tk1W2iH8fII/AAAAAAAACRA/vd2zL_aW9Xo/s640/DSC_7053.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LlqZBcqQwLw/Tk1W7V9jnNI/AAAAAAAACRE/dHWEybACcGc/s1600/DSC_7056.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-LlqZBcqQwLw/Tk1W7V9jnNI/AAAAAAAACRE/dHWEybACcGc/s640/DSC_7056.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Jest noc, my po 800 km w autobusie, a ja czuję, że w ogóle mogłabym nie iść spać. Emocje nie dają zamknąć oczu. Kolejnego dnia marzenia mam przecież na wyciągnięcie ręki. Po Błękitnym Meczecie chodzę boso i w błękitnej chuście. Hagia Sofia obezwładnia monumentalnością. Dotykam każdej ściany, kręcę się w kółko i nie wiem, jak patrzeć, żeby to wszystko ogarnąć zmysłami. Później w sułtańskiej posiadłości Topkapi rozkładamy się na trawniku i palcem po mapie planujemy resztę dnia. Rejs po Bosforze. Słona mgiełka osiada na skórze. Jest ekstremalnie pięknie. Mosty, stateczki, tankowce, tramwaje. Chciałabym zobaczyć każdą dzielnicę, obok której przepływamy i przebiec każdy most, który łączy Europę z Azją albo który przecina Złoty Róg. Gdy zachodzi słońce, faktycznie woda skrzy się na złoto. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ohP0U0DscCc/Tk1W_jl_xLI/AAAAAAAACRI/tDa5lmEAab0/s1600/DSC_7067.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-ohP0U0DscCc/Tk1W_jl_xLI/AAAAAAAACRI/tDa5lmEAab0/s640/DSC_7067.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8BtBsxGNWRM/Tk1XDPFDSMI/AAAAAAAACRM/i3h9LGzS1ZI/s1600/DSC_7073.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-8BtBsxGNWRM/Tk1XDPFDSMI/AAAAAAAACRM/i3h9LGzS1ZI/s640/DSC_7073.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rkDcbVKa2-E/Tk1XG2SH8_I/AAAAAAAACRQ/Q8MqQjdiuvw/s1600/DSC_7075.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-rkDcbVKa2-E/Tk1XG2SH8_I/AAAAAAAACRQ/Q8MqQjdiuvw/s640/DSC_7075.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-E1kT1RmhLG4/Tk1XLONvbnI/AAAAAAAACRU/J8iE88XDCls/s1600/DSC_7078.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-E1kT1RmhLG4/Tk1XLONvbnI/AAAAAAAACRU/J8iE88XDCls/s640/DSC_7078.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-o15KKxfNbUI/Tk1XOvU-1FI/AAAAAAAACRY/2lST8gdDKf4/s1600/DSC_7080.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-o15KKxfNbUI/Tk1XOvU-1FI/AAAAAAAACRY/2lST8gdDKf4/s640/DSC_7080.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-style: normal;"&gt;Dookoła gigantyczne meczety, minarety pod samo niebo i kopuły, które pachną dawnym Konstantynopolem, potęgą imperium i poszarpaną historią tego miasta. Wieczorem jednak działo się coś, w co bym nie uwierzyła, gdyby mi ktoś o tym opowiadał. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RK0NZJOss14/Tk1XSdsuR8I/AAAAAAAACRc/IuvOtRpzEcY/s1600/DSC_7098.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-RK0NZJOss14/Tk1XSdsuR8I/AAAAAAAACRc/IuvOtRpzEcY/s640/DSC_7098.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-f1RHdW6Ww5o/Tk1XVdB1oBI/AAAAAAAACRg/tox3oY61NJU/s1600/DSC_7106.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-f1RHdW6Ww5o/Tk1XVdB1oBI/AAAAAAAACRg/tox3oY61NJU/s640/DSC_7106.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tXY1fOn-M9k/Tk1XY-S804I/AAAAAAAACRk/C52M4f5QE5s/s1600/DSC_7117.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-tXY1fOn-M9k/Tk1XY-S804I/AAAAAAAACRk/C52M4f5QE5s/s640/DSC_7117.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-style: normal;"&gt;Trafiliśmy na Ramadan i oczywiście wiedzieliśmy, że Turcy po zachodzie słońca świętują i że najbardziej lubią świętować między ludźmi. Tramwajem dojeżdżamy na plac między Hagią Sofią i Błękitnym Meczetem. Na trawnikach, chodnikach, murkach, fontannach i schodach siedzą setki tysięcy ludzi. Na razie spokojnie, rozmawiają, śmieją się, dzieciaki biegają za piłką. Słońce zachodzi, po chwili muezin wzywa do ostatniej tego dnia modlitwy. Na chwilę zapada cisza, a po minucie wszyscy wyciągają z koszy, pudełek, worków i rozmaitych zawiniątek gigantyczne bochenki chleba, jakieś sałatki, słodycze, butelki, nagle podnosi się gwar, w kilka sekund robi się głośno i ten hałas zaczyna szumieć w uszach, wszyscy dookoła zaczynają się bawić, jeść, klepać po plecach. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LOvaoBxYBdc/Tk1Xc9aX0PI/AAAAAAAACRo/f67kXVJ1BSE/s1600/DSC_7142.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-LOvaoBxYBdc/Tk1Xc9aX0PI/AAAAAAAACRo/f67kXVJ1BSE/s640/DSC_7142.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YUEaJkzhw2g/Tk1XhIapVqI/AAAAAAAACRs/-wfveN2fZ4o/s1600/DSC_7158.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-YUEaJkzhw2g/Tk1XhIapVqI/AAAAAAAACRs/-wfveN2fZ4o/s640/DSC_7158.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-sClrg2uWRDo/Tk1XkpIxQ9I/AAAAAAAACRw/S6mfVg_JZ1M/s1600/DSC_7166.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-sClrg2uWRDo/Tk1XkpIxQ9I/AAAAAAAACRw/S6mfVg_JZ1M/s640/DSC_7166.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Ten tłum jest nieprawdopodobny, nie odda tego żadne zdjęcie, a tego hałasu nie da się na nic nagrać. Stoimy w samym środku tego świata, w miejscu o którym marzyłam tak potwornie długo i czuję, że nie mogło być lepiej. Później na piechotę nad Bosfor, długaśny spacer i herbata nad samą wodą, na tarasie pod jednym z mostów. Powietrze ma zapach spełnionego marzenia. Z każdą minutą jestem bardziej pewna, że wrócę tam na dłużej, że zobaczę dokładniej to, co widziałam z daleka i żeby lepiej poznać to, co już udało nam się obejrzeć, dotknąć, przeżyć. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PO2DIG-OFF4/Tk1Xn-D-3bI/AAAAAAAACR0/upTpwS17NDM/s1600/DSC_7199.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-PO2DIG-OFF4/Tk1Xn-D-3bI/AAAAAAAACR0/upTpwS17NDM/s640/DSC_7199.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dpqAQLt5F3Y/Tk1XqvKBwoI/AAAAAAAACR4/fo75Q732fb4/s1600/DSC_7207.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-dpqAQLt5F3Y/Tk1XqvKBwoI/AAAAAAAACR4/fo75Q732fb4/s640/DSC_7207.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xOeAA32WCxE/Tk1XvsfeWBI/AAAAAAAACR8/PiiCsld2x9c/s1600/DSC_9055.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://1.bp.blogspot.com/-xOeAA32WCxE/Tk1XvsfeWBI/AAAAAAAACR8/PiiCsld2x9c/s640/DSC_9055.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FOiZ5306YSE/Tk1X0EiHtFI/AAAAAAAACSA/5oaQ7JpZWzE/s1600/DSC_9063.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://2.bp.blogspot.com/-FOiZ5306YSE/Tk1X0EiHtFI/AAAAAAAACSA/5oaQ7JpZWzE/s640/DSC_9063.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-b99j1tUP0dQ/Tk1Yir1oX4I/AAAAAAAACSM/KDJq2N56OI0/s1600/DSC_9158.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://2.bp.blogspot.com/-b99j1tUP0dQ/Tk1Yir1oX4I/AAAAAAAACSM/KDJq2N56OI0/s640/DSC_9158.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-E5AaMa9fOxw/Tk1YX2ZXD3I/AAAAAAAACSI/YiTWjE8Gh4Q/s1600/DSC_9097.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://3.bp.blogspot.com/-E5AaMa9fOxw/Tk1YX2ZXD3I/AAAAAAAACSI/YiTWjE8Gh4Q/s640/DSC_9097.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IaUgx0O-tqQ/Tk1X4cMbUpI/AAAAAAAACSE/F6hQKCO3OEQ/s1600/DSC_9091.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://1.bp.blogspot.com/-IaUgx0O-tqQ/Tk1X4cMbUpI/AAAAAAAACSE/F6hQKCO3OEQ/s640/DSC_9091.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Stambuł zmiata wszystkie miasta, które do tej pory widziałam. Miażdży Berlin, Rzym i Pragę, rozwala Ateny i Budapeszt. Po trzech godzinach snu wyjeżdżamy w dalszą podróż, ale ja wiem, że od teraz codziennie będę myśleć o Stambule. Czuję się tak, jakbym się na świeżo zakochała. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-s8iNlMwfG7o/Tk1YomQbuYI/AAAAAAAACSQ/stYPSW2phPA/s1600/DSC_9335.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://2.bp.blogspot.com/-s8iNlMwfG7o/Tk1YomQbuYI/AAAAAAAACSQ/stYPSW2phPA/s640/DSC_9335.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wygląda na to, że wystarczyło kilkadziesiąt godzin, żebym kompletnie straciła głowę... Prawdziwy Orient Express.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia z tego, co przed Stambułem i po nim, też wrzucę. Ale nie dziś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złośnica&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-5465935609639475312?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/5465935609639475312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=5465935609639475312' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5465935609639475312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5465935609639475312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/08/stambu-nasz-orient-express.html' title='Stambuł - nasz Orient Express'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-9YTcUkdiemc/Tk1WhEm74hI/AAAAAAAACQo/z4NPPS_oWJ8/s72-c/DSC_6978.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3777063620742505859</id><published>2011-08-17T23:39:00.001+02:00</published><updated>2011-08-25T21:09:23.754+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turcja 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><title type='text'>Turcja - (k)raj kolorów</title><content type='html'>Wierzyć się nie chce. Za nami około 4 tysięcy kilometrów po fascynującej, orientalnej, pełnej skrajności Turcji. I kolor, kolor, wszędzie kolor! Kolor, który pachnie i który można poczuć palcami. Kolor mijany na gwarnym bazarze i kolor znaleziony przypadkiem nad urwiskiem. Wyprawa życia do smaku doprawiona kolorami. Marzenia w multikolorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej słów od jutra. Dziś tylko garść zdjęć. Będą miejsca, drobiazgi, ludzie, sytuacje. Jeśli ktoś nie jest gotowy na ogrom Turcji na blogu, radzę nie wpadać tu przez najbliższe dwa tygodnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-63cYFq1sNlA/TkwxIPPlTYI/AAAAAAAACPw/BRny1H4dqQM/s1600/DSC_6819.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-63cYFq1sNlA/TkwxIPPlTYI/AAAAAAAACPw/BRny1H4dqQM/s640/DSC_6819.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-EMQfsBXOJnk/TkwxM7oZ_ZI/AAAAAAAACP0/j5GOKzWI8Qk/s1600/DSC_6821.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-EMQfsBXOJnk/TkwxM7oZ_ZI/AAAAAAAACP0/j5GOKzWI8Qk/s640/DSC_6821.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pne9-Pt16pY/TkwxR2LQlZI/AAAAAAAACP4/QtOL_zpQ7Ww/s1600/DSC_6859.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-pne9-Pt16pY/TkwxR2LQlZI/AAAAAAAACP4/QtOL_zpQ7Ww/s640/DSC_6859.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7C6PlzHRqzw/TkwxV6oQSaI/AAAAAAAACP8/czMryTg3uLc/s1600/DSC_6883.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-7C6PlzHRqzw/TkwxV6oQSaI/AAAAAAAACP8/czMryTg3uLc/s640/DSC_6883.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rvlhc-oUgwQ/TkwxYy6RHCI/AAAAAAAACQA/1riR2DG2LmY/s1600/DSC_6884.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-rvlhc-oUgwQ/TkwxYy6RHCI/AAAAAAAACQA/1riR2DG2LmY/s640/DSC_6884.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-zKLOnRHlPWU/TkwxdNqPriI/AAAAAAAACQE/rTrTsI0YeMM/s1600/DSC_6885.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-zKLOnRHlPWU/TkwxdNqPriI/AAAAAAAACQE/rTrTsI0YeMM/s640/DSC_6885.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ew0EqyL9TV0/TkwxipfvG9I/AAAAAAAACQI/xSqH9wJd1eI/s1600/DSC_6903.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ew0EqyL9TV0/TkwxipfvG9I/AAAAAAAACQI/xSqH9wJd1eI/s640/DSC_6903.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-09X5VEUMufo/Tkwxm6uEPLI/AAAAAAAACQM/pEZQ-fiS9ps/s1600/DSC_6906.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-09X5VEUMufo/Tkwxm6uEPLI/AAAAAAAACQM/pEZQ-fiS9ps/s640/DSC_6906.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LWsXEIDx8ag/Tkwxqg7BdnI/AAAAAAAACQQ/d9UZyFrW2DA/s1600/DSC_7028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-LWsXEIDx8ag/Tkwxqg7BdnI/AAAAAAAACQQ/d9UZyFrW2DA/s640/DSC_7028.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ly44-1EDa1Q/TkwyMM5oTwI/AAAAAAAACQU/5wI631NQfUw/s1600/DSC_7515.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-ly44-1EDa1Q/TkwyMM5oTwI/AAAAAAAACQU/5wI631NQfUw/s640/DSC_7515.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5DhuLaUgX7Q/TkwyQP-SvHI/AAAAAAAACQY/J2_fr7tE7xE/s1600/DSC_7519.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-5DhuLaUgX7Q/TkwyQP-SvHI/AAAAAAAACQY/J2_fr7tE7xE/s640/DSC_7519.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BSi_l0_ZSns/TkwyS4Q5ZuI/AAAAAAAACQc/1_vaMp93OaY/s1600/DSC_7554.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-BSi_l0_ZSns/TkwyS4Q5ZuI/AAAAAAAACQc/1_vaMp93OaY/s640/DSC_7554.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7vjzh1zk6xQ/TkwyWxVnTqI/AAAAAAAACQg/LNtkj1BIMS0/s1600/DSC_7649.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-7vjzh1zk6xQ/TkwyWxVnTqI/AAAAAAAACQg/LNtkj1BIMS0/s640/DSC_7649.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ebb6QmcJKws/Tkwyae1f6wI/AAAAAAAACQk/y1Ne3YiCEGg/s1600/DSC_7705.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-ebb6QmcJKws/Tkwyae1f6wI/AAAAAAAACQk/y1Ne3YiCEGg/s640/DSC_7705.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Z pozdrowieniami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;absolutnie zafascynowana Złośnica, już knująca, jak tu wrócić do Stambułu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3777063620742505859?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3777063620742505859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3777063620742505859' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3777063620742505859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3777063620742505859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/08/turcja-kraj-kolorow.html' title='Turcja - (k)raj kolorów'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-63cYFq1sNlA/TkwxIPPlTYI/AAAAAAAACPw/BRny1H4dqQM/s72-c/DSC_6819.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-182918008787879782</id><published>2011-08-03T13:24:00.002+02:00</published><updated>2011-08-03T13:26:59.055+02:00</updated><title type='text'>prognoza</title><content type='html'>Dawno temu wyhodowałam sobie marzenie. Dbałam o nie, głaskałam, pieściłam i obracałam w dłoniach. To kolejna próba udowodnienia sobie, że jak się bardzo chce, to nie tylko można, ale wręcz trzeba do tego dążyć. Udało mi się tym entuzjazmem zarazić Brzydala, który po raz 182927 po prostu mi zaufał.&lt;br /&gt;Jeszcze tylko rzut oka na prognozę pogody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UE2D7ZCS42g/TjkqnZ-PSFI/AAAAAAAACPs/-d3fKhRf93c/s1600/DSC_6728.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-UE2D7ZCS42g/TjkqnZ-PSFI/AAAAAAAACPs/-d3fKhRf93c/s400/DSC_6728.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mamy przewodnik z 1984 roku, bo uznaliśmy, że od tego czasu zabytki pewnie nie zmieniły się aż tak bardzo;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cel: zobaczyć więcej niż mówiłby zdrowy rozsądek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamykamy walizki i znikamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-182918008787879782?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/182918008787879782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=182918008787879782' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/182918008787879782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/182918008787879782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/08/prognoza.html' title='prognoza'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-UE2D7ZCS42g/TjkqnZ-PSFI/AAAAAAAACPs/-d3fKhRf93c/s72-c/DSC_6728.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3327279533484188403</id><published>2011-08-02T22:57:00.005+02:00</published><updated>2011-08-03T12:10:43.784+02:00</updated><title type='text'>Tour de Pologne 2011</title><content type='html'>Na początek Tour de Pologne 2011 z bardzo bliska. Ten dźwięk, kiedy przejeżdżają. Ten podmuch powietrza. I to, że w sumie wystarczy wyjść na koniec własnej ulicy, żeby zobaczyć coś dużego, ważnego, doniosłego, choć trwa tylko kilka sekund.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3C-1uRE-znU/Tjhhp3aDNxI/AAAAAAAACPc/5oI6zQgkNGw/s1600/DSC_6712.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-3C-1uRE-znU/Tjhhp3aDNxI/AAAAAAAACPc/5oI6zQgkNGw/s400/DSC_6712.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-olyc3XscLhA/TjhhzLQCaYI/AAAAAAAACPk/pMaRJBz42z0/s1600/DSC_6714.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-olyc3XscLhA/TjhhzLQCaYI/AAAAAAAACPk/pMaRJBz42z0/s400/DSC_6714.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rq5NA6NIWjc/TjhhvRg8WiI/AAAAAAAACPg/XNLPnWU5izk/s1600/DSC_6713.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-rq5NA6NIWjc/TjhhvRg8WiI/AAAAAAAACPg/XNLPnWU5izk/s400/DSC_6713.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-A4cmNJy62PU/Tjhh4va8EMI/AAAAAAAACPo/raM6mbr2Et4/s1600/DSC_6718.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-A4cmNJy62PU/Tjhh4va8EMI/AAAAAAAACPo/raM6mbr2Et4/s400/DSC_6718.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Rano myślałam, że nie wstanę: mój przyjaciel koc trzymał mnie mocno i nie chciał puścić. Ale przypomniałam sobie, że jeszcze tylko dziś. I że krócej. Puścili nas wcześniej. Gdyby nie to, wyścig zatrzymałby nas w centrum Katowic diabli wiedzą jak długo. Później roszady z autem z wypożyczalni, które dziś oddałam&amp;nbsp; (oddalił mi się hiszpański temperament). Dużo, dużo załatwiania, ale ogólne wrażenie bardzo pozytywne. Później Brz. pomagał mi w organizacji hucznych obchodów 39. rocznicy ślubu moich Rodziców. Wysłałam Rodziców na monodram Jandy, z którego wrócili zupełnie wstrząśnięci, mimo że Jandę już niejednokrotnie na żywo oglądali. Nawet z godnością znoszę to, że nie poszłam do teatru! (akurat, po prostu jestem zbyt nieprzytomna, żeby o tym w ogóle myśleć). Oj, impreza była przednia. Ujawnia się we mnie cateringowiec - improwizator. I wszyscy wyglądali na zadowolonych. Ale ledwo żyję. Niedospana. Niespakowana. Kompletnie nieogarnięta. Czuję się jak Bridget Jones: "już nigdy w życiu nie wezmę do ust kropli alkoholu!" Słucham Delonsów i "wymyślam twoją obecność"... Aaaaa... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro się odezwę, w lepszej formie, obiecuję. Bzy bzy.&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3327279533484188403?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3327279533484188403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3327279533484188403' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3327279533484188403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3327279533484188403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/08/tour-de-pologne-2011-wyjazd-z-sosnowca.html' title='Tour de Pologne 2011'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-3C-1uRE-znU/Tjhhp3aDNxI/AAAAAAAACPc/5oI6zQgkNGw/s72-c/DSC_6712.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-799443807989006923</id><published>2011-08-01T17:00:00.001+02:00</published><updated>2011-08-01T17:00:46.820+02:00</updated><title type='text'>czas przeszły</title><content type='html'>Czas przeszły złapany w obrazku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fh9oXmZTLnY/Tja-qK-XMjI/AAAAAAAACPY/dGGdZ6bbsTA/s1600/czas+przeszly.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-fh9oXmZTLnY/Tja-qK-XMjI/AAAAAAAACPY/dGGdZ6bbsTA/s400/czas+przeszly.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czas przeszły złapany w piosence:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/aB36GAPcfvc/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/aB36GAPcfvc&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/aB36GAPcfvc&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-799443807989006923?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/799443807989006923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=799443807989006923' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/799443807989006923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/799443807989006923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/08/czas-przeszy.html' title='czas przeszły'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-fh9oXmZTLnY/Tja-qK-XMjI/AAAAAAAACPY/dGGdZ6bbsTA/s72-c/czas+przeszly.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1527003070822220095</id><published>2011-07-30T22:53:00.000+02:00</published><updated>2011-07-30T22:53:37.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>hermetyczny świat</title><content type='html'>Uwaga! Dobry tekst! Enej "Hermetyczny świat".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/vdASFYDtPrI/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vdASFYDtPrI&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/vdASFYDtPrI&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wkręca się. Muzycznie zupełnie zachwyca tymi dęciakami, a tekstowo przywodzi na myśl "Surrealistów" i "Rybomieczopuzon". Dobre, dobre!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1527003070822220095?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1527003070822220095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1527003070822220095' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1527003070822220095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1527003070822220095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/hermetyczny-swiat.html' title='hermetyczny świat'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3959845797008820308</id><published>2011-07-28T20:26:00.001+02:00</published><updated>2011-07-28T20:29:32.811+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><title type='text'>goodreads.com</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od tygodnia przechodzę księgarniany kryzys. Jeśli siedzę zagrzebana w koc (i w noc), czytam książkę i w tym samym czasie kątem oka nie widzę jeszcze dwóch czy trzech innych książek, których jeszcze nie czytałam, to robię się nieszczęśliwa i zmierzła. Taki stan zawisł nade mną w tym tygodniu: stosik książek-do-przeczytania malał niemal z dnia na dzień. Snułam się więc po empikach, księgarniach i aukcjach, szukając czegoś dla siebie. Każda kolejna książka w moich dłoniach okazywała się jakąś kompletną pomyłką, zupełnie jakby wydawnictwa robiły sobie ze mnie jaja.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystko przez to, że z największym trudem przychodzi mi kupowanie książek przypadkowych. Jeśli nie jestem na fali jakiegoś konkretnego autora / kraju / tematu / gatunku, to gubię się między regałami i kompletnie nie wiem, za co się złapać. Im dłużej kręcę się z pustymi rękami, tym większe ogarnia mnie przerażenie, że gdzieś bokiem omija mnie genialna literatura.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na szczęście Pani z Biura przypadkiem poleciła mi "Niebieską księgę" Michaiła Zoszczenki. Jak cudownie jest znów mieć kogoś, kto poleca tak dobre książki! Ufam Pani z Biura, nasz literacki gust w wielu miejscach ma punkty styczne, choć jest między nami ponad 30 lat różnicy. Zoszczenkę więc zawdzięczam jej, a także temu, kto sprzedawał 500-stronicową "Niebieską księgę" za 8 zeta. Pani z Biura zawdzięczam też Szczygła. Po pożyczonym od niej "Gottlandzie", w dwa dni pochłonęłam "Niedzielę, która zdarzyła się w środę" (g e n i a l n e) i jestem gdzieś w trakcie "Zrób sobie raj". Bardzo odpowiada mi Szczygieł. Bardzo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na urlop zabiorę Vonneguta. Muszę zrobić tak, żeby do wyjazdu go nie przeczytać, albo w ogóle najlepiej nie brać go do rąk dopóki jesteśmy w kraju.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po którymś z kolei dniu księgarskiego kryzysu odczułam brak takiego miejsca w sieci, które robiłoby z książkami to, co last.fm robi z muzyką. Dzięki last.fm, od którego jestem ciężko uzależniona od 5 lat, poznałam niezliczoną ilość kapel i piosenek, takich, których w Polsce nikt nigdy by mi nie polecił. Pomyślałam o takim serwisie, który w jakiś sposób robiłby statystyki z moich ulubionych książek. Z autorów, wydawnictw, lat wydania, krajów. Poszukiwania on-line przyniosły pewien efekt: wpadłam na stronę &lt;a href="http://www.goodreads.com/"&gt;Good Reads&lt;/a&gt;. Login, hasło i jestem. I to jest to, czego szukałam. Książki, które są dla mnie ważne. Potężna wyszukiwarka według autorów, tytułów, numerów ISBN. Półki. Przeczytane. Do przeczytania. Właśnie czytane. Sortuj. Pokaż. Porównaj. Poleć. Oceń. Opisz. Coś cudownego. W euforii przez godzinę wstukiwałam książki, które w totalnym chaosie kręciły mi się po głowie. Ale tylko te ważne, te które naprawdę coś dla mnie znaczyły (coś, cokolwiek, wiele, wszystko, "o wiele za wszystko", jak i Turnaua). Odkryłam tam też wielki zbiór cytatów i strony autorów. Gatunki, tagi, trivia. Może mi się wkręci. Może się sprawdzi, jak last.fm.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Złośnica&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS Jedna sprawa nie-książkowa... Chyba zrezygnuję z mojego irokeza. Mimo że jest naprawdę wielki, zadziorny i układa się bardzo fantazyjnie, to czuję, że już chyba pokazałam, co miałam pokazać i zaszokowałam tych, których miałam zaszokować... Już nie ma tego efektu! Moje otoczenie najwyraźniej odważnie uznało, że wielki irokez to mój stan naturalny;). Może to dobry moment na kolejną zmianę?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3959845797008820308?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3959845797008820308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3959845797008820308' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3959845797008820308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3959845797008820308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/goodreadscom.html' title='goodreads.com'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3106162895170501488</id><published>2011-07-25T22:45:00.001+02:00</published><updated>2011-08-25T21:21:04.105+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Noel wraca</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś premiera solowego singla Noela Gallaghera. Gdy w 1997 roku wyszedł album Oasis "Be here now" miałam całe 12 lat i 80 zł w portfelu. I całość wydałam na tę płytę. Kupiłam ją w Bielsku, pamiętam dokładnie gdzie w Klimczoku było stoisko muzyczne. Wpadłam w Oasis po uszy. Latami nie mogłam się zdecydować, który z braci Gallagherów podoba mi się bardziej, więc profilaktycznie kochałam się w obu na zabój. Nie wierzyłam w te ich wojenki i kolejne donosy mediów, że to już koniec. Po którymś z kolei końcu ten faktyczny koniec rzeczywiście nadszedł. Zresztą ostatnia płyta Oasis mnie rozczarowała, ale to pewnie mnie się pozmieniały priorytety... Przecież teatr sprawił, że 90% tego, co było ważne, przestało w ogóle znaczyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oasis się rozpadło. W tym roku objawiło się Beady Eye stworzone wokół Liama (cudownego drania w potarganych dżinsach), ale jakoś mi przeszło bez emocji. Za to dzisiejszy singiel Noela wkręcił się od razu:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/kFx_IniNjfE/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kFx_IniNjfE&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/kFx_IniNjfE&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cudowny głos nie do podrobienia. Fantastyczna barwa i cuda wyprawiane na gryfie gitary. Jeśli cała płyta będzie utrzymana w tym klimacie, wchodzę w to znowu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze tylko raz przesłucham i znikam... A i tak nieźle się trzymam jak na kogoś kto z nerwów całą zeszłą noc gapił się w ścianę. I jak ktoś kto przytargał z apteki jakieś 400 tabletek. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;185 godzin do urlopu. 11100 minut. Pilnie potrzebuję książki na urlop. Trzy, które miały ze mną jechać, jednak nie mają szans ze względu na wcześniejsze ich przeczytanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3106162895170501488?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3106162895170501488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3106162895170501488' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3106162895170501488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3106162895170501488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/noel-wraca.html' title='Noel wraca'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-7371847154944984121</id><published>2011-07-21T22:00:00.002+02:00</published><updated>2011-07-23T14:00:54.446+02:00</updated><title type='text'>hiszpański temperament</title><content type='html'>- Rany, jak to jedzie! - rzekła z błogim wyrazem twarzy Złośnica, wepchnięta w fotel kierowcy siłą przyspieszenia. - Ale te światła to jest jakaś zemsta księgowego... - dodała, bawiąc się takim pokrętłem, jak zdarza się zobaczyć na starych pralkach. - I w ogóle mój w środku jest ładniejszy... Ale tak nie robi - wrzuciła kierunkowskaz i połknęła kolejny samochód na drodze prowadzącej na lotnisko (zawsze tam testujemy auta, taka tradycja). W tym czasie Brzydal vel Mąż, eksplorując kolejne schowki, perorował o detalach wykończenia i o tym, jaki wpływ na południowy charakterek miało przejęcie firmy przez rynek naszych zachodnich sąsiadów, a do tego wiercił się, przestawiał fotel i ogólnie miał galopujące ADHD. &lt;br /&gt;Mnie jak najbardziej przekonuje niemiecka precyzja i hiszpański temperament. I mimo że to autko nie jest jakoś mega mocniejsze od mojego Forfitera, z przyjemnością nim trochę pojeżdżę, tym bardziej że to tylko auto zastępcze. Bałam się, że dostanę zakurzonego, obitego, podrapanego, zadymionego i wygniecionego paździocha, na którym będą napisy "samochód zastępczy dla klientów serwisu blacharsko-lakierniczego, czyli dla tych sierot, które mają rozwalone swoje własne samochody". A mam śliczne błyszczące cudeńko, którym będę się bała jutro jechać do pracy. Za moim Forfiterem już tęsknię. Nie wiem, ile tam postoi, ale oby jak najkrócej, bo w końcu i to zastępcze mi odbiorą i wtedy będę musiała wozić się dyliżansem pospiesznym linii 814 albo kraść jakiś samochód spod domu gdy domownicy będą jeszcze spać. Trzymajcie kciuki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-7371847154944984121?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/7371847154944984121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=7371847154944984121' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7371847154944984121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7371847154944984121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/hiszpanski-temperament.html' title='hiszpański temperament'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-5034528651014352505</id><published>2011-07-19T21:53:00.000+02:00</published><updated>2011-12-09T13:00:25.531+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bielsko-biała'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><title type='text'>wywiad z Zeze</title><content type='html'>Na fejsie hula&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.bb365.info/wywiad-z-kuba-abrahamowiczem,newsy,wywiady,1959,0"&gt;wywiad z Kubą Abrahamowiczem&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Fajny, mądry, odważny wywiad. Pewnie właśnie taki jest ten rozmówca.&lt;br /&gt;"Nie rozumiem tych czasów" - mówi. Gdzieś to już kiedyś słyszałam. Ba, nie spotkałam dotąd nikogo, kto by przyznał, że te czasy rozumie. &lt;br /&gt;Mówi jeszcze mnóstwo innych rzeczy. O wspólnych mianownikach, odległościach, możliwościach, o szukaniu, czekaniu, zadawaniu pytań.&lt;br /&gt;Obowiązkowo do przeczytania dla wszystkich na teatralnych odwykach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-5034528651014352505?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/5034528651014352505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=5034528651014352505' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5034528651014352505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5034528651014352505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/wywiad-z-zeze.html' title='wywiad z Zeze'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4859293219123560300</id><published>2011-07-17T21:05:00.002+02:00</published><updated>2011-07-18T17:04:10.371+02:00</updated><title type='text'>z obrazkami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwaga, post z dużą ilością obrazków i z wbetonowanym chaosem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiem, że w wakacje nie chodzi się do kina, bo nie ma na co, ale tak wyszło, że obejrzeliśmy "Debiutantów".&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/IDMcSH2w0_Q/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/IDMcSH2w0_Q&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/IDMcSH2w0_Q&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Myślałam, że "Ghost writer" był najsmutniejszym filmem McGregora, ale "Debiutanci" są megadepresyjni. Ale są też magiczni. Cudownie bawią się różnymi przestrzeniami. Czasy są pomieszane tak, jakby je ktoś wrzucił do jednego pudełka i mocno potrząsnął. Mimo kilku bardzo pozytywnie nastrajających scen, całość dołuje tak, że aż później trudno było o tym rozmawiać. Ewan McGregor uroczo smutny. Zadziwiająco pewny swego Christopher Plummer i fantastyczny drugoplanowy Goran Visnjic w roli energetycznego gejowskiego zjawiska. Kradzież wrotek, polskie plakaty na ścianach, udawany Freud, w tle choroba, książki po sam sufit, globalna historia smutku na obrazkach i negacja bycia sobą. I jeszcze Arthur i jego komentarze.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://mendetc.com/wp-content/uploads/2011/06/Beginners-Arthur.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="244" src="http://mendetc.com/wp-content/uploads/2011/06/Beginners-Arthur.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Później długi spacer po Katowicach, które w letnie sobotnie wieczory są cudownie wciągające. Byliśmy wszędzie i widzieliśmy wszystko. Na ulicę Krzywą kiedyś pójdę z aparatem, bo jest obłędna. Wszędzie pełno ludzi, aż miło popatrzeć, aż miło w tym uczestniczyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Godziny gadania. Wieczór. Zatrzymałam się pod blokiem i włączyłam awaryjne. Gadamy. Po 10 minutach mówię ok, podjadę lepiej na parking. Siedzimy na parkingu i nadal gadamy. Po kolejnym kwadransie idziemy na ławkę. Późno, ciemno i poza jeżem pod cerkwią nie ma już nikogo. Gadamy. Jeż zniknął z oczu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś od rana w górach, bardzo dużo słońca i śmiech taki, że dziwne, że nie dostałam mandatu za zakłócanie spokoju tym, którzy w niedzielę chcą tylko odpocząć. Rozkładamy się nad rzeką i jest najpiękniej na świecie. Efekt?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.shapes.pl/wp-content/uploads/2011/07/czerwony.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="316" src="http://www.shapes.pl/wp-content/uploads/2011/07/czerwony.gif" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Debata nad imionami i tym, jak to w ogóle będzie brzmieć. Ja bym szła dalej tropem szekspirowskim... Ale czy ona na pewno nie była czarnym charakterem...? Debata o wątpliwym efekcie estetycznym związanym z obecnością drewnianych wujków na ścianach. Zobacz, specjalnie dla Ciebie załatwiłam tę orkiestrę dętą! I tego oto wielkiego ceramicznego kota... I to, dlaczego warto czytać Ilję Erenburga; i to, dlaczego książki będziemy układać krajami; i to, jak się tankuje auto zastępcze; i to, czy 5'nizza na pewno nadaje się do śpiewania w samochodzie; i to, czy jak śpiewam "Illumination" Gogol Bordello to na pewno ruszam się i wyglądam jak Oskar z ulicy Sezamkowej?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://vinteeage.com/product-images/oscar-the-grouch-t-shirt-vintage-t-shirt-review-rad-rowdies-rad-rowdies-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://vinteeage.com/product-images/oscar-the-grouch-t-shirt-vintage-t-shirt-review-rad-rowdies-rad-rowdies-1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nadciąga dziwny tydzień. Boję się rozmowy z szefową, boję się badań, boję się dzwoniącego telefonu i boję się też tego wszystkiego co mam ochotę wywrzeszczeć. Brzydal jest w tym wszystkim najlepszy. Jest oazą spokoju (prawie jak &lt;a href="http://lu.bie.to/Jestem-oaz-spokoju-Pierdolonym-kurwa-zajebi-cie-wy-100555.html"&gt;TU ;))&lt;/a&gt; ). On po prostu wie, że będzie dobrze. Ja chyba nie wiem, więc muszę się sama przekonać. Może im szybciej tym lepiej?&lt;/div&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4859293219123560300?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4859293219123560300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4859293219123560300' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4859293219123560300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4859293219123560300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/z-obrazkami.html' title='z obrazkami'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3381770568595879310</id><published>2011-07-14T20:20:00.002+02:00</published><updated>2011-07-14T20:22:58.975+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><title type='text'>szop</title><content type='html'>W nagłym napadzie złego humoru rozczochrałam włosy, co przy ich obecnym kształcie daje dość zaskakujący efekt.&lt;br /&gt;Brzydal zareagował tak: "Jezu... wyglądasz jak ten... no... eee... jak SZOP W SNOPĘ SIANA".&lt;br /&gt;No przecież król frazeologii polskiej. Jaki szop? W jaką snopę? Fikłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To mi przypomina, jak wiele lat temu moja przyjaciółka po pijaku wymamrotała koledze, próbując zachować resztki godności: "Nie będę przed tobą rozdzierać szat... jak Reymont..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3381770568595879310?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3381770568595879310/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3381770568595879310' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3381770568595879310'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3381770568595879310'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/szop.html' title='szop'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8588834448753342304</id><published>2011-07-13T22:52:00.001+02:00</published><updated>2011-08-25T21:20:04.885+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><title type='text'>media</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;W Media wybrałam piękną, wielką torbę na lustrzankę. Stałam z nią do kasy i udawałam, że kupuję ją dla siebie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że za mną do kasy stał Brz., dzierżąc „Zrób sobie raj” i „Niedzielę, która zdarzyła się w środę” Szczygła i też ostro udawał, że sam sobie te dwie książki kupuje.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Następnie w aucie na dwa głosy parodiowaliśmy Ryśka Riedla. Później pod znaną melodię układaliśmy nowe słowa „Móóóóój jest ten kawałek razowca…”&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Wieczorem:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ja: Wiesz, mam tu taką nową torbę na aparat… Mogę Ci pożyczyć na ten nasz urlop.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;On: No, dobra. Pożyczę Ci te obie książki.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Bo nic nie może być normalnie. Chyba że może, tylko po co? :)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;PS Miałam dziś w pracy sesję zdjęciową! Wszyscy pracownicy mają mieć zdjęcie podłączone do danych kontaktowych, akcja fotografowania w toku. Przyznaję, że widok takich wielkich parasoli z lampami trochę mnie obezwładnił, ale zdjęcia wyszły bajer, szczególnie te zupełnie nieoficjalne, jakieś 30 sztuk :). Zazdroszczę tym, którzy po obu stronach obiektywu czują się tak samo pewnie...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8588834448753342304?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8588834448753342304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8588834448753342304' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8588834448753342304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8588834448753342304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/media.html' title='media'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4443725293146356039</id><published>2011-07-10T21:52:00.003+02:00</published><updated>2011-08-25T21:20:28.272+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>I am the Wunderlust King!</title><content type='html'>Wszyscy odwiedzający bloga obowiązkowo oglądają klip do piosenki "Wunderlust King" Gogol Bordello. Tylko do końca! Oryginalny teledysk wygląda inaczej, a to jest fragment wycięty z filmu "Filth and wisdom". Cudne!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/dmkaiD3kXzo/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/dmkaiD3kXzo&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/dmkaiD3kXzo&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;Poza tym:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;rosyjski zdałam na 88% i mam teraz jakieś 3 miesiące wolne od nauki. Co dalej, diabli wiedzą, jak się te moje sprawy służbowe dalej będą układać. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;połowa mojego działu rozjechała się na urlopy. Skończyli co mieli skończyć i zniknęli. Ja mam do końca lipca swój własny hardkor i milion zadań, które muszą być zamknięte jeszcze w wakacje. Trochę brakuje mi wiary, że to w ogóle jest do zrobienia, a co dopiero jak jestem z tym sama. Ale próbuję.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;odliczam dni do naszego cudnego wymarzonego urlopu. Blisko, aż miło.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;opowiadań Himilsbacha jednak nie da się czytać. Zaczęłam "Niebieską księgę" Michaiła Zoszczenki. Wciąga.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dziś bardzo gorący Kraków i teatry uliczne na każdym placu. Nie wychodzi mi ten teatralny odwyk.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;W ramach kolekcjonowania maksymalnie groteskowych zdarzeń (zupełnie jakbym ich miała ostatnio zbyt mało), na piątkowym spotkaniu  była cała sala VIP-ów, a między nimi ja, przyczajona gdzieś tam jako przedstawiciel mojego  działu i współorganizator. I Szef Wszystkich Szefów, i prezentacja, i plany na przyszłość, i takie to wszystko poważne, bla bla bla... I jedna babka tak dziwnie na mnie patrzyła zza stołu, tak się  miło uśmiechała... Nagle oświeciło mnie, że to ta sama kobita, która na  początku czerwca swoim francuskim paździochem rozwaliła moje piękne autko.  Dotarło do mnie, kim jest, na jak wysokim jest stanowisku i dotarło też, dlaczego jesteśmy na jednym spotkaniu. Zatrzęsło mną ze złości i udawałam, że zołzy nie widzę. Ale oczywiście przyszła po spotkaniu i do mnie w te słowa:&lt;br /&gt;- I jak tam, proszę pani? Co słychać? Bo ja od dawna mam auto zrobione! - radośnie się do mnie zwróciła, zachowując się jak kandydatka na najlepszą przyjaciółkę.&lt;br /&gt;- Ja niestety mam wycenę szkód na kilka tysięcy i mój serwis ciągle czeka na części - wycedziłam przez zęby, atakując ją wzrokiem pełnym jawnej niechęci. - A ten drugi facet ze stłuczki musiał auto oddać do kasacji - dodałam, czując, że zaraz rzucę się jej do gardła. Zaczęła coś mówić, że to niemożliwe i parę innych nic niewartych uwag, na co ja ostatecznie powiedziałam tylko, że nie mam zamiaru z nią o tym dyskutować, bo jestem w pracy, po czym pierwszy raz w życiu odwróciłam się do kogoś plecami i wróciłam do swoich spraw. Grrr grrrrrrr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym mój Kolega z Biura uznał, że mój samochód powinien mieć jakieś imię. Nazwał go Forfiter. Bo jest mały, zielony i franca;)). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie się. Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4443725293146356039?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4443725293146356039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4443725293146356039' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4443725293146356039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4443725293146356039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/i-am-wunderlust-king.html' title='I am the Wunderlust King!'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-3081579371166194764</id><published>2011-07-04T22:16:00.002+02:00</published><updated>2011-07-04T22:18:57.232+02:00</updated><title type='text'>chytry plan</title><content type='html'>Jutro mam egzamin z rosyjskiego. Długi i poważny test, w którym mam wykazać swoją wiedzę (a raczej ukrywać braki) z kursu, na który chodziłam ostatnie 8 miesięcy. Przerabiałam pilnie podręcznik przez 2 miesiące. Pozostałe 6 skupiałam się na pracy, która zazwyczaj pewnie zwyciężała w wyścigu priorytetów. Zaległości w rosyjskim mam więc znaczne, ale miałam chytry plan dziś po pracy jakoś to nadrobić. Egzamin będę jak kołek pisać sama. Moja grupa zdawała tego dnia, gdy ja bujałam się po Warszawie, czując się jak dziecko w sklepie z zabawkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plan był taki:&lt;br /&gt;15.30 Wyjść z pracy&lt;br /&gt;16.00 W domu zaszyć się w pokoju i uczyć się pilnie&lt;br /&gt;23.00 Przebrać się w piżamkę&lt;br /&gt;2.00 W nocy paść bez życia&lt;br /&gt;Jutro o 16.00 napisać egzamin i odnieść oszałamiający sukces.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A było tak: (w tle nieustający deszcz, ściana deszczu)&lt;br /&gt;15.30 Walczę z pocztą w pracy, która odmawiała dalszej posługi, a ja muszę wysłać raport&lt;br /&gt;15.35 Odbieram telefon. Przyjaciółka pyta, czy wracając z pracy mogę odebrać ją od koleżanki i zawieźć na koniec świata, czyli gdzieś na krańce Będzina, do serwisu po samochód. Przyjaźń, siostrzeństwo dusz i solidarność nie pozwalają mi odmówić. Pomyślałam, że po prostu będę się uczyć rosyjskiego pół godziny dłużej. &lt;br /&gt;16.00 Czekam na koleżankę&lt;br /&gt;16.30 Szukamy serwisu w Będzinie&lt;br /&gt;16.45 Wciąż szukamy serwisu w Będzinie (nadal ściana deszczu)&lt;br /&gt;16.50 Znajdujemy serwis, ale jesteśmy w takim miejscu, że postanawiam znaleźć jakiś drąg, na wypadek gdybym musiała oganiać się od szakali &lt;br /&gt;17.00 Wracam do domu. Godziny po-szczytu, na trasie dziki tłum. W głośnikach Muchy. Śpiewam w deszczu i kołyszę irokezem.&lt;br /&gt;17.15 Wpadam do domu. Ściana deszczu trochę mniejsza.&lt;br /&gt;17.45 Przypominam sobie o filmie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=XVoThFLeMKw"&gt;"Mądrość i seks"&lt;/a&gt; który polecił mi kolega z biura (tak! od kilku dni mam KOLEGĘ Z BIURA. 12 koleżanek i jednego kolegę. Jeśli jedyny kolega poleca film, nie można sprawy ignorować. Tym bardziej, że główną rolę w filmie gra Eugene Hutz, czyli moja ukraińsko-cygańska miłość z Gogol Bordello)&lt;br /&gt;17.50 Myślę: obejrzę tylko 5 minut i idę się uczyć. Za oknem ściana deszczu, idealnie do nauki.&lt;br /&gt;19.20 Napisy końcowe. Cudowny film. Wessał mnie w całości. Na necie uaktywnia się Mrówka.&lt;br /&gt;19.45 Od kwadransa płaczemy ze śmiechu. Ale po paru chwilach z bólem serca żegnam się i idę się uczyć (z tego miejsca dziękuję za wsparcie)&lt;br /&gt;20.00 Uczę się! Naprawdę się uczę. Odmieniam czasowniki w trzech czasach, uczę się słówek, których nawet po polsku nie używam, rysuję tabelki i zastanawiam się nad istotnością znaku miękkiego w liczebnikach.&lt;br /&gt;20.45 Wpada mój brat ociekający deszczem. Oczywiście głodny i zmęczony. Pyta, czy zrobimy grilla, bo tak rzadko się widujemy. Otwieramy taras i rozpalamy. Ściana deszczu zaczyna się tuż za tarasem. Dla spokoju sumienia rozmawiamy po rosyjsku, tzn. po polsku, ale z rosyjskimi końcówkami, co oczywiście z rosyjskim nie ma nic wspólnego. Bawimy się cudownie.&lt;br /&gt;22.00 Jeszcze tylko ściągnę trzy prywatne skrzynki i jedną służbową i idę się uczyć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro o 16 egzamin. Pouczę się chwilę, a później trochę Himilsbacha do poduszki i jakoś to będzie.&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-3081579371166194764?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/3081579371166194764/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=3081579371166194764' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3081579371166194764'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/3081579371166194764'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/chytry-plan.html' title='chytry plan'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4460491366183252512</id><published>2011-07-02T16:13:00.002+02:00</published><updated>2011-07-02T16:28:05.644+02:00</updated><title type='text'>hmmm...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VX4alCXCXkU/Tg8lpY-tvgI/AAAAAAAACPU/DiCToaBH6Ss/s1600/mysl.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="316" src="http://4.bp.blogspot.com/-VX4alCXCXkU/Tg8lpY-tvgI/AAAAAAAACPU/DiCToaBH6Ss/s640/mysl.gif" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Poziom groteski osiąga stan alarmowy! &lt;br /&gt;Z.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4460491366183252512?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4460491366183252512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4460491366183252512' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4460491366183252512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4460491366183252512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/07/nie-chce-o-tym-myslec.html' title='hmmm...'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-VX4alCXCXkU/Tg8lpY-tvgI/AAAAAAAACPU/DiCToaBH6Ss/s72-c/mysl.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-6729452022997373803</id><published>2011-06-29T22:53:00.003+02:00</published><updated>2011-08-25T21:21:04.106+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Lajerman2</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś u koleżanki-dziennikarki na biurku zobaczyłam "Lajermana". Takiego samego jak ten, za którym przeleciałam pół województwa i wykonałam 200 telefonów zanim z wyrazem twarzy zmęczonego, acz szczęśliwego zdobywcy wyszłam z nim z księgarni (gdzie mi go pani z miną zaczajonego partyzanta wyciągnęła spod lady). Dziś tylko westchnęłam, pogłaskałam okładkę i wyraziłam czystą zazdrość, że koleżanka-dziennikarka ma lekturę jeszcze przed sobą. Chciała mi oddać swoją recenzję (to znaczy chciała, żebym to ja ją napisała), ale nie chciałam brać. Czytałam go ze trzy miesiące temu i z li tylko prywatnym nastawieniem, więc żaden dobry tekst nie mógłby z tego wyjść, w dodatku do tak mocno sprofilowanej gazety o takim nakładzie nie czuję się na siłach pisać, dajcie spokój... Jak odzyskam mojego "Lajermana", przeczytam go jeszcze raz. Nawet nie pamiętam, czy za pierwszym razem zdążyłam go pokryklać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z dobrych wieści, kończy się czerwiec, najostrzejszy chyba miesiąc w pracy. Na szczęście moje po stokroć zwielokrotnione wysiłki zostały docenione, więc wiem, że warto było. A wczoraj w ciągu dnia pilnie pracowałam cztery godziny szalejąc na rolkach po parku... :) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z bardzo dobrych wieści, stanęłam dziś na pewnym balkonie i mnie zamurowało, bo zobaczyłam z niego najprawdziwszy szyb kopalniany. Kiedyś ten szyb wróci tu, na bloga, obiecuję, pokażę Wam! Bo to jest jedyny w swoim rodzaju szyb:)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-6729452022997373803?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/6729452022997373803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=6729452022997373803' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6729452022997373803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/6729452022997373803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/lajerman2.html' title='Lajerman2'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-5334839983331610743</id><published>2011-06-26T22:50:00.000+02:00</published><updated>2011-06-26T22:50:26.070+02:00</updated><title type='text'>kierunek: Sucha</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Spakowaliśmy się na te dwa dni jak jacyś beduini. Sądząc po ilości betów, moglibyśmy zostać tam kilka dni, a nie jedną noc. Kierunek: Sucha Beskidzka. Cel: malutka wioska wysoko w górach, dom za trawą sięgającą 1,5 metra. Powód: urodziny mojej kierowniczki, czyli kolejna impreza udowadniająca że można razem pracować, a do tego cudownie się bawić razem zupełnie prywatnie, jak tylko ma się ku temu jakiś powód i miejsce. Wpadamy na miejsce akcji ze śmiechem na ustach, po chwili wieczór nabiera tempa. Mnóstwo świeczek. Trzy wielkie tęcze. Pusta torebka na prezent, bo ciąg dalszy nastąpi. Pięć osób, dziesięć, piętnaście, prawie dwadzieścia. Brzdęk brzdęk! i coś mała ta wasza lodówka. Męski pojedynek na najpaskudniejsze na świecie kawały. Najgorsze historie, największe obciachy, najśmieszniejsze przypadki. Pstryk, pstryk i nie wiem nawet, kto ma mój aparat i co znajdę na karcie następnego dnia. Tematy jeden za drugim, godzina za godziną i wyśmiewanie tego, co wczoraj było ważne i co ważne będzie jutro. Góry dookoła. Jakieś sarny o 4 nad ranem. Śniadanie na tarasie w porze obiadu i taki Mick Jagger w lustrze, że drżyjcie narody. Pierścionki zaręczynowe na odpuście pod kościołem. Ogarnianie domu i fru, na Śląsk. Cudowna, genialna, wesoła, głośna i zaskakująca impreza nie do zapomnienia. Lepszej nie pamiętam. Mam 8 godzin, żeby się zregenerować i jutro nie wyglądać tak, jakbym balowała w sumie cały długi weekend...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-5334839983331610743?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/5334839983331610743/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=5334839983331610743' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5334839983331610743'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5334839983331610743'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/kierunek-sucha.html' title='kierunek: Sucha'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8103209829367242275</id><published>2011-06-24T17:13:00.002+02:00</published><updated>2011-06-24T20:22:33.728+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Bukartyk!</title><content type='html'>Podrzucam dwie cudne piosenki Piotra Bukartyka. Czasem na kompie przewijały mi się jakieś jego pojedyncze kawałki, ale wczoraj zupełnie wessały mnie "List do siebie" i "Cokolwiek się stanie".&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;"List do siebie" &lt;a href="http://dankaaa.wrzuta.pl/playlista/aOv6vbh1UAm/piotr_bukartyk_-_list_do_siebie"&gt;do słuchania na wrzucie &lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;"Cokolwiek się stanie" &lt;a href="http://ayers.wrzuta.pl/audio/3kCoxoeYhHw/piotr_bukartyk_-_cokolwiek_sie_stanie"&gt;też na wrzucie&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Jak to było z tymi piosenkami? Wczoraj gdzieś na Świętokrzyskim Szlaku Literackim usiadłam na ławce z Wojciechem Belonem. Na temat jego życia (a raczej jego śmierci) coś tam wiedziałam, ale niewiele, więc wieczorem przekopałam net w poszukiwaniu porządnej biografii. Wpadłam też na spis piosenek dedykowanych właśnie jemu. Posłuchałam wszystkich, które znalazłam w sieci, a między nimi był właśnie "List do siebie". Zupełnie urzeczona na ślepo klikałam w kolejne linki z piosenkami Bukartyka, aż natrafiłam na "Cokolwiek się stanie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno nie słyszałam tak dobrych tekstów. Choć równie dobrze można je czytać. &lt;i&gt;Co z daleka wielkie tak, zwykle śmieszy z bliska, może lepiej więc nie podchodzić?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Sezon teatralny zamknięty plenerowym JCHS. Od 11 lat niezmiennie fantastyczne. W parku dzikie tłumy i kilka znajomych twarzy. Teraz przerwa na całe lato. Ale mam tak mieszane uczucia odnośnie do tego sezonu, że muszę się mocno zastanowić, zanim zamknę te myśli na blogu, jak co roku. Może w przyszłym tygodniu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8103209829367242275?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8103209829367242275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8103209829367242275' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8103209829367242275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8103209829367242275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/bukartyk.html' title='Bukartyk!'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-9199513689963332355</id><published>2011-06-21T21:49:00.002+02:00</published><updated>2011-09-01T21:50:51.036+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><title type='text'>pociąg do Warszawy</title><content type='html'>Kilka dni temu w biurze:&lt;br /&gt;Szefowa (wpadając do mnie): Co robisz 21 czerwca?&lt;br /&gt;ja (smętnie kartkując kalendarz): Mam egzamin z rosyjskiego, zaliczam rok.&lt;br /&gt;Szefowa: Musisz przełożyć. Pojedziesz do Warszawy na sympozjum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z radością przyjmuję propozycję i wypisuję delegację. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.30 budzik. Dramat. Pociąg do Warszawy o 6:08. Poza mną w wagonie całe zastępy facetów w garniturach. Mam 2,5 godziny na czytanie mojej nowej czeskiej książki (o której za chwilę) i słuchanie muzyki.&lt;br /&gt;Przed 9 biegnę na metro, po drodze uśmiechając się w tę stronę:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GhgjmB5Go3o/TgDta_KJNvI/AAAAAAAACPE/UH88tvt98pI/s1600/wawa1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-GhgjmB5Go3o/TgDta_KJNvI/AAAAAAAACPE/UH88tvt98pI/s400/wawa1.jpg" width="296" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Z metra wyjeżdżam na Wilanowskiej. Mam wydrukowaną mapkę, ale to wszystko wygląda jakoś inaczej... Zaczepiam policjantów. Obracają w dłoniach moje papiery i mapy, kłócąc się, gdzie mnie pokierować. W końcu jeden mówi do drugiego: Ja panią podprowadzę, a ty lepiej idź na perony! ;) We dwójkę znajdujemy dobry kierunek i jestem na miejscu na czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka godzin na obcej uczelni, ludzie z całego kraju, wykłady, dyskusje, prezentacje. Popołudniu znów trafiam w gorące centrum. Bardzo odpowiada mi ten wielkomiejski kurz, ten huk skrzyżowań i ludzie wiecznie w biegu. Właściwie w każdej stolicy pociągają mnie te same elementy: beton, szkło, przystanki, poukrywane zakamarki, kawiarnie, przypadkowe odbicia, obce języki, hałas, pozorny chaos, podmuch powietrza w metrze, ruch, ruch, ruch... &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cXAjk_CVKHo/TgDu0xDhQPI/AAAAAAAACPI/WdJSJM1WXd8/s1600/wawa2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-cXAjk_CVKHo/TgDu0xDhQPI/AAAAAAAACPI/WdJSJM1WXd8/s400/wawa2.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;Powoli okrążam Pałac, nie mogąc się doliczyć, ile tam działa teatrów...! Zadzieram głowę i żałuję, że mam dziś tak mało czasu. Czekam, aż Spider-Mama skończy pracę. Łapię tramwaj w kierunku Ochoty i już po kilku minutach obie siedzimy nad wielkimi kawami, próbując sobie przypomnieć, ile czasu się nie widziałyśmy. Wychodzi, że ponad rok, może kilkanaście miesięcy. Gadamy tak, jakby żadnej przerwy nie było. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później znów na dworzec i próba odgadnięcia, gdzie mój pociąg. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jsGd9OyUMyg/TgDu2hi4naI/AAAAAAAACPM/pfKn-GUAsls/s1600/wawa3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-jsGd9OyUMyg/TgDu2hi4naI/AAAAAAAACPM/pfKn-GUAsls/s640/wawa3.jpg" width="473" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Znajduję peron, pociąg i swoje miejsce. Wracam do czytania. Kiedyś mój kolega w akcie desperacji chciał w pociągach podrywać dziewczyny na książki. Twierdził, że jak weźmie do przedziału odpowiednią pozycję, to takie działanie na pewno przyniesie pozytywny efekt i zapozna jakąś miłą, oczytaną pannę. Przypomniałam sobie dzisiaj tę historię, bo do mnie wczoraj pocztą dotarło moje nowe literackie znalezisko. Petr Sabach jest jednym z najpopularniejszych współczesnych czeskich pisarzy. Niedawno w Polsce ukazało się pierwsze tłumaczenie jego książki, która w Czechach miała już 15 wznowień. Ale nie wiem, czy z tą akurat książką dałabym radę poderwać kogoś w pociągu. Sami zobaczcie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YwgJfx6oLYY/TgDu_KcDRxI/AAAAAAAACPQ/VDwGfNG1Eak/s1600/wawa4.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-YwgJfx6oLYY/TgDu_KcDRxI/AAAAAAAACPQ/VDwGfNG1Eak/s320/wawa4.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wszystko przez tego Szczygła. Gdyby nie opowieści o największym na świecie pomniku Stalina z "Gottlandu", pewnie nie zaczęłabym szperać na necie w poszukiwaniu kolejnych czeskich smaczków. Po 3/4 tej książki polecam ją z czystym sumieniem, bo jest bardzo czeska, obfituje w zaskakujące rozwiązania fabularne i jest świetnie przetłumaczona - w kilku miejscach padłam ze śmiechu i z szacunku nad tymi pomysłami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam być dziś na koncercie Gogol Bordello. Ba, miałam już załatwiony na jutro wolny dzień i wczoraj już jechałam po bilet. I miałam nawet gdzie się przekimać. I ten służbowy wyjazd spasował mi jak nigdy wcześniej. Ale wyszło inaczej. Zdarza się. Nie ma tragedii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może jutro "Jesus Christ Superstar" w parku chorzowskim? Na koniec sezonu? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-9199513689963332355?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/9199513689963332355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=9199513689963332355' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/9199513689963332355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/9199513689963332355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/pociag-do-warszawy.html' title='pociąg do Warszawy'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-GhgjmB5Go3o/TgDta_KJNvI/AAAAAAAACPE/UH88tvt98pI/s72-c/wawa1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-2199726928971079588</id><published>2011-06-19T20:43:00.001+02:00</published><updated>2011-06-19T20:43:34.768+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='razem'/><title type='text'>ławka</title><content type='html'>Ekstremalnie długi spacer po czeskim Cieszynie. Tak długi, że na polski nie starczyło nam sił. Pustki na ulicach, nieznane zakątki, małe osiedla i ławki schowane w wysokiej trawie. 20 groszy na szczęście. Debaty o przesuwaniu ścian. Wracamy do Polski dzięki mapkom na przystankach autobusowych.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mViwzQXqarI/Tf48pLr0n3I/AAAAAAAACO8/InuioAo_mlA/s1600/DSC_6551.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-mViwzQXqarI/Tf48pLr0n3I/AAAAAAAACO8/InuioAo_mlA/s400/DSC_6551.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ToXSkkvX730/Tf4_xKbk2bI/AAAAAAAACPA/V0mTSMhDd2A/s1600/DSC_6560.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-ToXSkkvX730/Tf4_xKbk2bI/AAAAAAAACPA/V0mTSMhDd2A/s400/DSC_6560.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Później stała trasa po BB. Nie umiemy tam nie wracać. Szczególnie jak ja prowadzę;).&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-2199726928971079588?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/2199726928971079588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=2199726928971079588' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2199726928971079588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/2199726928971079588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/awka.html' title='ławka'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-mViwzQXqarI/Tf48pLr0n3I/AAAAAAAACO8/InuioAo_mlA/s72-c/DSC_6551.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-7961194387105005390</id><published>2011-06-17T21:39:00.000+02:00</published><updated>2011-06-17T21:39:35.227+02:00</updated><title type='text'>other side of the world</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od 7 rano powszechne ochy i achy. I o Jezu i oranyboskie. I aaaaa...! I to wszystko przeze mnie. Nikt nigdy nie nauczył mnie bycia w centrum uwagi, więc czułam się jak kosmita. Ale w sumie bajer, czemu nie. Zadziorny dzień. Dzień na kontrze. Spiętrzone zadania, papiery, pieczątki, podpisy. Kasa wypłaciła mi pieniądze na wyjazd służbowy, więc plany na przyszły tydzień mają się coraz lepiej. Nerwy i piasek pod powiekami. Kolejna strona dokumentów. Ale te dwa dni wolne w perspektywie jakoś mnie trzymały w pionie. W ciągu ostatnich&amp;nbsp; dwudziestu dni miałam jeden dzień wolny (słownie: jeden). Niewyobrażalne. Dziś już wariowałam. Dość. Popołudnie w pustym domu, z prywatnym kompem i z muzyką. I kryzys przyszedł sam, niezapowiadany. Kilka starych maili, na które wpadłam przypadkowo, choć wcale nie chciałam. Maile, które przejrzałam i które spowodowały, że rozmazałam się jak miś panda. Wieczorem jeden kolorowy drink z Mamą i jestem teraz nieprzytomna. Powinnam iść spać, ale boję się, o czym będę myśleć z głową na poduszce, bez sił, żeby się jakoś przed tym wszystkim bronić. Bo to wszystko wraca tylko wtedy, kiedy nie mam siły na jakiś pancerz ochronny, który nie pozwoli mi się do końca rozkleić. Nie rozumiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W głośnikach KT Tunstall sprzed lat.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/YUpbO-mpi74/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YUpbO-mpi74&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/YUpbO-mpi74&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasami coś samo przychodzi, ale samo za cholerę nie chce zniknąć. Ledwo żyję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-7961194387105005390?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/7961194387105005390/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=7961194387105005390' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7961194387105005390'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7961194387105005390'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/other-side-of-world.html' title='other side of the world'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-5098792882584750486</id><published>2011-06-16T19:31:00.004+02:00</published><updated>2011-06-18T15:47:40.075+02:00</updated><title type='text'>w lustrze</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1JJRt-Ux60o/Tfo9aoH0I6I/AAAAAAAACO4/QD9CNBUtRUk/s1600/fryz.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-1JJRt-Ux60o/Tfo9aoH0I6I/AAAAAAAACO4/QD9CNBUtRUk/s640/fryz.gif" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;źródło: shapes.pl &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Haaaaahahahahahahaaaaa! Żółty lakier do paznokci to przy tym pikuś;).&lt;br /&gt;Niah niah niah niah niaaaaaaah.&lt;br /&gt;Złośniczka&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-5098792882584750486?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/5098792882584750486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=5098792882584750486' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5098792882584750486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/5098792882584750486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/w-lustrze.html' title='w lustrze'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-1JJRt-Ux60o/Tfo9aoH0I6I/AAAAAAAACO4/QD9CNBUtRUk/s72-c/fryz.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8457490538997675053</id><published>2011-06-14T22:18:00.004+02:00</published><updated>2011-06-14T22:20:49.603+02:00</updated><title type='text'>SMSy</title><content type='html'>Piątek, 15.30. SMS: Nie wiem kiedy bede. &lt;br /&gt;Sobota, 22.15. SMS: Konczymy, niedlugo wracam!&lt;br /&gt;Niedziela, 20.00. SMS: Wracam!&lt;br /&gt;Poniedziałek, 15:30. SMS: Bede pozniej!&lt;br /&gt;Wtorek, 14.00. SMS: Bede ok. 19.30.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak to wyglądało przez ostatnie dni. Nienormowany czas pracy, nienormowane nerwy i plany. Sporo się nauczyłam, ale na szczęście bardzo wiele rzeczy się udało. Później SMSy z gratulacjami, uśmiechy, uściski dłoni. A ty się dziewczynko uśmiechaj do samego końca i stój prosto w tej swojej złotej kiecce, choćbyś padała na nos i miała ochotę wymordować wszystkich gości za pomocą buta na obcasie. Ale warto. Doświadczenie. Odpowiedzialność. Współpraca. Rozpłakać się ze złości można dopiero po pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez ten pracujący weekend miałam naprawdę fajne towarzystwo. Sporo śmiechu, wiele wciągających rozmów, mnóstwo dwuznaczności i głupot, które pozwalały się wyluzować wtedy, gdy nikt nie patrzył. Kilka kawałów tak głupich, że wstyd pisać i garstka ludzi, których aż chce się znać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plany na przyszły tydzień mam nierealnie bajkowe, półprywatne, półsłużbowe. Nie wiem, co z tego będzie, ale jak się uda, to wszyscy pospadacie z krzeseł przed tymi komputerami;). A jak się nie uda, w depresji zawinę się w kokon z kołdry i nie wyjdę przez najbliższe sto lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8457490538997675053?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8457490538997675053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8457490538997675053' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8457490538997675053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8457490538997675053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/smsy.html' title='SMSy'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-7064141129981595230</id><published>2011-06-09T22:13:00.002+02:00</published><updated>2011-06-09T22:13:55.541+02:00</updated><title type='text'>ćma</title><content type='html'>Właśnie zaatakowała mnie ćma wielkości średniego pterodaktyla. Pospiesznie zgasiłam lampę. Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-m97fhh7MnL4/TfEpXEMS5EI/AAAAAAAACO0/at9lh0SK0-k/s1600/%25C4%2587ma.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-m97fhh7MnL4/TfEpXEMS5EI/AAAAAAAACO0/at9lh0SK0-k/s640/%25C4%2587ma.jpg" width="232" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dobrej nocy.&lt;br /&gt;Zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-7064141129981595230?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/7064141129981595230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=7064141129981595230' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7064141129981595230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/7064141129981595230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/cma.html' title='ćma'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-m97fhh7MnL4/TfEpXEMS5EI/AAAAAAAACO0/at9lh0SK0-k/s72-c/%25C4%2587ma.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-4345918439785072547</id><published>2011-06-08T21:39:00.000+02:00</published><updated>2011-06-08T21:39:30.814+02:00</updated><title type='text'>telefon</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:WordDocument&gt;   &lt;w:View&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:Zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:TrackMoves/&gt;   &lt;w:TrackFormatting/&gt;   &lt;w:HyphenationZone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:PunctuationKerning/&gt;   &lt;w:ValidateAgainstSchemas/&gt;   &lt;w:SaveIfXMLInvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:IgnoreMixedContent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:DoNotPromoteQF/&gt;   &lt;w:LidThemeOther&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:LidThemeAsian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:LidThemeComplexScript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:Compatibility&gt;    &lt;w:BreakWrappedTables/&gt;    &lt;w:SnapToGridInCell/&gt;    &lt;w:WrapTextWithPunct/&gt;    &lt;w:UseAsianBreakRules/&gt;    &lt;w:DontGrowAutofit/&gt;    &lt;w:SplitPgBreakAndParaMark/&gt;    &lt;w:DontVertAlignCellWithSp/&gt;    &lt;w:DontBreakConstrainedForcedTables/&gt;    &lt;w:DontVertAlignInTxbx/&gt;    &lt;w:Word11KerningPairs/&gt;    &lt;w:CachedColBalance/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:BrowserLevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;   &lt;m:mathPr&gt;    &lt;m:mathFont m:val="Cambria Math"/&gt;    &lt;m:brkBin m:val="before"/&gt;    &lt;m:brkBinSub m:val="&amp;#45;-"/&gt;    &lt;m:smallFrac m:val="off"/&gt;    &lt;m:dispDef/&gt;    &lt;m:lMargin m:val="0"/&gt;    &lt;m:rMargin m:val="0"/&gt;    &lt;m:defJc m:val="centerGroup"/&gt;    &lt;m:wrapIndent m:val="1440"/&gt;    &lt;m:intLim m:val="subSup"/&gt;    &lt;m:naryLim m:val="undOvr"/&gt;   &lt;/m:mathPr&gt;&lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"  DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"  LatentStyleCount="267"&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading"/&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt; /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin-top:0cm; mso-para-margin-right:0cm; mso-para-margin-bottom:10.0pt; mso-para-margin-left:0cm; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Times New Roman","serif"; mso-ascii-font-family:"Times New Roman"; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:"Times New Roman"; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; mso-bidi-theme-font:minor-bidi;}&lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Po kilku godzinach stresów spowodowanych dzisiejszą imprezą, którą planowałam 2 tygodnie i koordynowałam, wpadłam do mojego biura. Telefony się urywały, a ja w pokoju sama z naszym byłym praktykantem, który pomagał mi na dzisiejszej uroczystości, a po wszystkim puszczał mi na youtube swoje nowe muzyczne odkrycia (ufam mu, od kiedy dał mi Wakarczuka). Zadzwoniła słuchawka na stoliku. Na samym brzegu stolika. Sięgnęłam po nią zdecydowanie za szybko. Uderzyła o kant stołu i – nie wiem jakim cudem – poszybowała na wysokość 1,5 metra, po pięknej paraboli, w dodatku w moją stronę (praktykant spojrzał z uznaniem). Złapałam ją w locie (praktykant w szoku), nacisnęłam guzik „odbierz” (praktykantowi szczęka opadła), przedstawiłam się elegancko z imienia, nazwiska i instytucji i dopiero wtedy dotarło do mnie, jaką drogę przebyła ta słuchawka w ciągu jednej sekundy i że to wszystko wygląda jak w jakiejś taniej farsie. I zanim odezwał się ktoś z drugiej strony, prosto do mikrofonu wybuchłam takim śmiechem, że praktykant prawie rąbnął pod stół. Po chwili ze słuchawki dotarł do mnie męski śmiech, najwyraźniej do mojego rozmówcy dotarła cała dziwaczność tej sytuacji… Dzwoni do naszej szacownej instytucji, a po profesjonalnym powitaniu czekało go tylko nieokiełznane rżenie i jakieś niezrozumiałe gulgotane półsylaby… Ilekroć któreś z nas próbowało powiedzieć „przepraszam”, to drugie miało kolejny napad nieopanowanego śmiechu. Najgorzej, że wciąż nie wiedziałam, z kim rozmawiam, tym bardziej, że telefon, który odebrałam, nawet nie był mój… Po kilkudziesięciu sekundach rechotu rodem z domu wariatów, jemu udało się przedstawić, a mnie udało się go przeprosić. Odniosłam koleżance telefon, po drodze zataczając się na miękkich kolanach i obijając o framugi. W pokoju czekał na mnie popłakany praktykant. Mówił, że szacun.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Udało się dzisiaj. To nic, że miał być plener, a na pół godziny przed imprezą lunęło… Przenieśliśmy się do środka. Przyszło więcej ludzi, niż się spodziewałam. To była fajna i mam nadzieję przydatna uroczystość, zorganizowana pod kątem wewnętrznego PR instytucji, ukłon przede wszystkim w stronę pracowników. Było mnóstwo mediów, przed chwilą widziałam nas w telewizji, wcześniej słyszałam nas w kilku radiostacjach (uwielbiam nasz monitoring mediów!), jutro przeczytam w gazetach. Cudownie jest mieć świadomość, jak się to wszystko zaczyna, jak tworzy się scenariusz dokładny co do minuty, jak wykluwają się pomysły i jak przekonuje się do nich innych. Odpowiada mi rola Anonimowego Organizatora. Walczę z czymś kilkanaście dni tylko po to, żeby uroczystość wyglądała tak, jakby działa się sama z siebie. 200 osób dookoła, a ja w kącie wsadzam nos w scenariusz i punkt po punkcie widzę, że się zgadza... I z każdą minutą czuję się pewniej. Bezcenne!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Weekend za 10 dni. I jakieś dwa miesiące do urlopu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-4345918439785072547?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/4345918439785072547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=4345918439785072547' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4345918439785072547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/4345918439785072547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/telefon.html' title='telefon'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1857552352496226476</id><published>2011-06-07T22:20:00.001+02:00</published><updated>2011-06-07T22:22:26.482+02:00</updated><title type='text'>dż</title><content type='html'>"Dż" sam z siebie odzywa się do mnie max 3, 4 razy w roku. Kilka lat temu wyglądało to inaczej, kontakt mieliśmy regularny, widywaliśmy się na koncertach i mejlowaliśmy, choć od pierwszego tygodnia znajomości wiedziałam, jak bardzo "Dż" tego nie lubi i jak potworny ma wstręt do komputerów w ogóle. A do mnie pisał. Najczęściej w środku nocy, co mnie zawsze intrygowało. Nic tak dobrze nie nastraja jak jakaś przemiła wiadomość w skrzynce na dzień dobry. Albo jak piosenka, której jeszcze nikt nie słuchał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skończyły się koncerty, wykruszyło się wiele znajomości. Nie do końca umiałam mu powiedzieć, jak potwornie było mi przykro, jak wiele ta znajomość na tych starych zasadach dla mnie znaczyła i ile miesięcy myślałam tylko o tym. Wiem, że to jest już nie do odzyskania, ale jednak jak raz na te kilka miesięcy tak po prostu przychodzi mail to trochę pękam. Przed chwilą właśnie trochę pękłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koncert w sobotę, pierwszy od bardzo bardzo długiego czasu. "Z przyjemnością się z Tobą spotkam" - pisze do mnie "Dż". W sobotę jestem w pracy do późnego wieczora, więc ten koncert mnie ominie. Czeka nas najbardziej elegancka impreza w roku. Jako organizatorzy będziemy wychodzić jako ostatni, więc nie mam szans, żeby się urwać. Koncert, koncert... żal jak diabli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żal też Gogol Bordello w Warszawie. Bo termin, bo środek tygodnia, bo kasa, bo dojazd, bo absolutny brak towarzystwa, bo tego dnia mam egzamin zaliczeniowy z rosyjskiego, bo nie mam urlopu. A jednocześnie taka dziwna świadomość, że decyzję o wyjeździe na koncert mogłabym podjąć w 5 minut. Bo może by się jakoś udało to wszystko ogarnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do snu już dzisiaj tylko piosenki "Dż". &lt;i&gt;Symbole zmieniają swoje oblicza tak szybko, że trudno się połapać / to bez znaczenia jest gdy szukasz innych miejsc / tych zaznaczonych na mapie twoim imieniem...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zzzzz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-1857552352496226476?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/1857552352496226476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=1857552352496226476' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1857552352496226476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/1857552352496226476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/dz.html' title='dż'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-752648298349828038</id><published>2011-06-05T22:06:00.003+02:00</published><updated>2011-06-06T20:38:15.648+02:00</updated><title type='text'>wystawa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mało snu, dużo pracy, pełen wymiar słońca. Wczoraj wiele godzin na stadionie Gieksy. Niezliczone kilometry po wszystkich korytarzach, milion naszych zadań i nadrabianie tego, czego z różnych przyczyn nie zrobili inni. Mnóstwo ważnych gości, przemiła atmosfera i potężna wygrana naszych! Brawo!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niusem nad niusy jest jednak wystawa zdjęć, którą zorganizowałam w kilka dni. Od zera, od załatwienia i wyboru zdjęć, przez poprawianie i podrasowywanie każdego z nich, szukanie wykonawcy druku dużej ilości dwustronnie drukowanych pianek o wymiarach 1,5 x 2 metry (na kiedy? na już!), projekty każdej pianki i - co najstraszniejsze - wymyślanie i budowanie wewnętrznego systemu wystawienniczego (ok, przyznaję, że gdyby nie świetny ślusarz Darek, mogłabym już pisać wypowiedzenie). Ale udało się, w piątek w południe kurierzy przywieźli wszystko do nas, później montowaliśmy całość: poharatałam sobie ręce żyłką przemysłową i prawie odcięłam sobie rękę nożykiem do wykładzin, ale odezwał się we mnie młody inżynier i albo nie schodziłam z drabiny, albo gdzieś na kolanach mocowałam dolne rogi. Wieść gminna niesie, że wczoraj, jak Wszyscy Święci i Wszyscy Ważni obejrzeli moją wystawę, powiedzieli, że zabierają ją ze sobą, pokazać w Warszawie, w Sejmie i Senacie. Z radości umarłam na murawie stadionu i kolejny raz poczułam, że było warto, że da się, że ani nieprawdopodobny termin nie powinien mnie zatrzymywać, ani budżet. Nauczyłam się sporo o spienionym PCV, o rurkach, łącznikach trójramiennych, narożnikach, relingach, żyłkach i sponsoringu... W życiu nie spędziłam tyle czasu w castoramach. Same przyjemności;).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jutro rozpoczynam 7-dniowy tydzień pracy. Trzy uroczystości, z czego dwie naprawdę gigantyczne. Planuję dać radę, ale diabli wiedzą, kiedy nadejdzie kryzys, a to przecież w moim wypadku nieuniknione. W głośnikach Wakarczuk i KT Tunstall. W czytaniu Janosch i Szczygieł. W planach programowy brak planów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zł.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-752648298349828038?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/752648298349828038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=752648298349828038' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/752648298349828038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/752648298349828038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/wystawa.html' title='wystawa'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8658305183452160126</id><published>2011-06-02T20:56:00.002+02:00</published><updated>2011-06-02T21:07:54.571+02:00</updated><title type='text'>słonecznik</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyniosłam z pracy doniczkę ze słonecznikiem. Mieliśmy dziś prawie 1000 sadzonek, o czym może dowiecie się z mediów, które były bardzo zainteresowane. Świetnie było, wszystko się udało, a zdjęcia wszystkich kilkuset zrobię w przyszłym tygodniu, jak więcej rozkwitnie. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PfIZ8v-1ui8/TefYznuC6_I/AAAAAAAACOw/ASMeDuU1JXU/s1600/DSC_6214.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-PfIZ8v-1ui8/TefYznuC6_I/AAAAAAAACOw/ASMeDuU1JXU/s400/DSC_6214.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słonecznik kojarzy mi się tylko dobrze. Kojarzy mi się z dziękuję, przepraszam, uwielbiam, gratuluję, jestem. Z radościami, fascynacjami, emocjami i wspomnieniami. Z uczelnią, z teatrem, z radochą w żółtym kolorze. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szkoda tylko że zdycham ze zmęczenia. I nie poznaję siebie samej. Humor na równi pochyłej.&lt;br /&gt;Z. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8658305183452160126?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8658305183452160126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8658305183452160126' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8658305183452160126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8658305183452160126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/sonecznik.html' title='słonecznik'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-PfIZ8v-1ui8/TefYznuC6_I/AAAAAAAACOw/ASMeDuU1JXU/s72-c/DSC_6214.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8845963788008130452</id><published>2011-06-02T20:23:00.000+02:00</published><updated>2011-06-02T20:23:26.208+02:00</updated><title type='text'>Mleko</title><content type='html'>Witam ponownie,&lt;br /&gt;w czasach młodości, jak każdy lub przynajmniej większość z Was, jeździłem do dziadków na wieś. Nieodłącznym elementem, który kojarzy mi się z wakacjami i wsią była i jest mleko. Mleko, takie najprawdziwsze gęste mleko prosto od krowy. Ciepłe mleko prosto od krowy, nalane do emaliowanego garnka, w którym owe mleko zawsze próbowałem donieść do domu (o ile przejście polną drogą 30 metrów z jednej posesji na drugą można nazwać donoszeniem ;-) ). Zaczynało się nieśmiało od jednego litra, jednak moje pożądanie względem mleka było silniejsze. Na odcinku tych 30 metrów potrafiłem iść i pić mleko z garnka jednocześnie, kończąc opróżniać naczynie gdzieś na wysokości naszej furtki ;-). Na następny dzień, babcia zamawiała już 2 litry mleka, wtedy była szansa że coś się uchowa i będzie można zrobić naleśniki, ciasto czy wypić ciepłe do kolacji ;-).&lt;br /&gt;Jestem fanem świeżego mleka, mając w kubkach smakowych smak prawdziwego krowiego mleka, uważam że to kupujemy w sklepach, marketach to jest substytut mleka, woda zabarwiona białą farbką :-/. Jak to mówią na bezrybiu i rak ryba. ALE ALE. Od pewnego czasu zaczęły pojawiać się w okolicy Mlekomaty, pierwszy bodajże pojawił się w Cieszynie, jednak nigdy do niego ze Złośnicą nie dotarliśmy.&lt;br /&gt;Niedawno dowiedziałem się, że Mlekomat zainstalowano także w naszym wspaniałym mieście :-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj się tam wybrałem, a oczom mym ukazała się wielka szafa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZzmmyzGw1EM/TefU18b2wWI/AAAAAAAACOg/0sTqf04yjcQ/s1600/02062011621.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZzmmyzGw1EM/TefU18b2wWI/AAAAAAAACOg/0sTqf04yjcQ/s320/02062011621.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zakupiłem butelkę, wybór jest prawie nieograniczony, pół litrowe, litrowe, ze słomkami smakowymi, z jakimiś innymi dodatkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie przesunąłem się do drugiego okienka, zastosowałem się do instrukcji obsługi. Wrzuciłem kasę, podstawiłem wcześniej zakupioną flaszeczkę, coś brzdękło, trzasło, chrupnęło. Nagle wystająca rurka opuściła się do wnętrza butli i zaczęło płynąć z niej NAJPRAWDZIWSZE, ŚWIEŻE, NIEPASTERYZOWANE, ZIMNE MLEKO Z PIANKĄ :-))).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-u24lpCTz8LU/TefU908VleI/AAAAAAAACOk/ekYf6NLM8RY/s1600/02062011622.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-u24lpCTz8LU/TefU908VleI/AAAAAAAACOk/ekYf6NLM8RY/s320/02062011622.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Automat troszkę przelewa, więc musiałem upić żeby bezpiecznie zakręcić butelkę. Smak momentalnie skojarzył mi się z tym sprzed lat :-). Przez całą drogę do domu musiałem się bardzo hamować, żeby nie podpijać mleka jak za starych dobrych czasów ;-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xOnY4Sgwrss/TefVFneoMSI/AAAAAAAACOo/Tlo5Cy0BSto/s1600/02062011623.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-xOnY4Sgwrss/TefVFneoMSI/AAAAAAAACOo/Tlo5Cy0BSto/s320/02062011623.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dowiozłem do domu jak zdobycz na którą polowałem jak lew ;-). Teraz upajam się albo raczej upijam się tym rarytasem. Tak, w dzisiejszych czasach, produktów bazujących na E-..., uszlachetniaczach, spulchniaczach i innych mączkach zwykły, prosty, naturalny produkt staje się rarytasem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale czemu się dziwić, skoro małe dzieci pytane: Skąd bierze się mleko ???&lt;br /&gt;Odpowiadają: Z biedronki ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;Brzydal&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8845963788008130452?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8845963788008130452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8845963788008130452' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8845963788008130452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8845963788008130452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/mleko.html' title='Mleko'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ZzmmyzGw1EM/TefU18b2wWI/AAAAAAAACOg/0sTqf04yjcQ/s72-c/02062011621.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8998682378232852444</id><published>2011-06-02T14:43:00.002+02:00</published><updated>2011-06-02T18:21:17.508+02:00</updated><title type='text'>ulewa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Kilka dni temu nad naszym miastem przeszła dość konkretna ulewa. Lało i grzmiało bardzo intensywnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Jako, że ostatnio jeżdżę po mieście z CB, wyjeżdżając z pracy dowiedziałem się, że miasto jest trochę zalane, ale największy sajgon ma miejsce na wlocie do miasta przy Mercedesie. Jest to miejsce osławione pod kątem zalań i podtopień. Po każdej większej ulewie pojawia się tam wysoka woda, w którą od czasu do czasu nieświadomy niczego "tambylec" wpada z całym impetem zalewając auto.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Podjechałem więc w okolice zjazdu, doczłapałem się na wiadukt nad DK i nakręciłem krótki filmik dla potomnych. Zdziwienie moje było tym większe, kiedy zobaczyłem że kałuża objęła swoim zasięgiem praktycznie wszystkie trzy pasy trasy szybkiego ruchu. Auta wpadały jedno za drugim, z większym lub mniejszym impetem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Chyba tylko opatrzność i CB radio na którym aż wrzało od ostrzeżeń ustrzegło kierowców od jakiejś tragedii.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-7ee06cca419288c7" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v22.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D7ee06cca419288c7%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331320277%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D25759CD690FF9BF99B9FDE41890B2DA939AEC054.21F708185ED78711057DA6B6F8BB32A2B568F001%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D7ee06cca419288c7%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DAQ2f3QPeEQD-IyM0IdXwIlOLSHg&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v22.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D7ee06cca419288c7%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331320277%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D25759CD690FF9BF99B9FDE41890B2DA939AEC054.21F708185ED78711057DA6B6F8BB32A2B568F001%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D7ee06cca419288c7%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DAQ2f3QPeEQD-IyM0IdXwIlOLSHg&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dla niewtajemniczonych dodam, że samochód wpadając z nadmierną prędkością w głęboką wodę nie ma kontaktu z podłożem, ponieważ opony nie są w stanie odprowadzić nadmiaru wody znajdującej się pod nimi. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Pozdrawiam&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Brzydal&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8998682378232852444?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8998682378232852444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8998682378232852444' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8998682378232852444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8998682378232852444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/to-i-ja-sie-dorzuce-motoryzacyjnie.html' title='ulewa'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-8967120460952645118</id><published>2011-06-01T22:14:00.001+02:00</published><updated>2011-06-01T22:14:35.545+02:00</updated><title type='text'>brzdęk!</title><content type='html'>&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:WordDocument&gt;   &lt;w:View&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:Zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:TrackMoves/&gt;   &lt;w:TrackFormatting/&gt;   &lt;w:HyphenationZone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:PunctuationKerning/&gt;   &lt;w:ValidateAgainstSchemas/&gt;   &lt;w:SaveIfXMLInvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:IgnoreMixedContent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:DoNotPromoteQF/&gt;   &lt;w:LidThemeOther&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:LidThemeAsian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:LidThemeComplexScript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:Compatibility&gt;    &lt;w:BreakWrappedTables/&gt;    &lt;w:SnapToGridInCell/&gt;    &lt;w:WrapTextWithPunct/&gt;    &lt;w:UseAsianBreakRules/&gt;    &lt;w:DontGrowAutofit/&gt;    &lt;w:SplitPgBreakAndParaMark/&gt;    &lt;w:DontVertAlignCellWithSp/&gt;    &lt;w:DontBreakConstrainedForcedTables/&gt;    &lt;w:DontVertAlignInTxbx/&gt;    &lt;w:Word11KerningPairs/&gt;    &lt;w:CachedColBalance/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:BrowserLevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;   &lt;m:mathPr&gt;    &lt;m:mathFont m:val="Cambria Math"/&gt;    &lt;m:brkBin m:val="before"/&gt;    &lt;m:brkBinSub m:val="&amp;#45;-"/&gt;    &lt;m:smallFrac m:val="off"/&gt;    &lt;m:dispDef/&gt;    &lt;m:lMargin m:val="0"/&gt;    &lt;m:rMargin m:val="0"/&gt;    &lt;m:defJc m:val="centerGroup"/&gt;    &lt;m:wrapIndent m:val="1440"/&gt;    &lt;m:intLim m:val="subSup"/&gt;    &lt;m:naryLim m:val="undOvr"/&gt;   &lt;/m:mathPr&gt;&lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"  DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"  LatentStyleCount="267"&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading"/&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt; /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin-top:0cm; mso-para-margin-right:0cm; mso-para-margin-bottom:10.0pt; mso-para-margin-left:0cm; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Times New Roman","serif"; mso-ascii-font-family:"Times New Roman"; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:"Times New Roman"; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; mso-bidi-theme-font:minor-bidi;}&lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Powroty do domu najczęściej wyglądają tak samo lub bardzo do siebie podobnie: od ronda stoję w korku, który rozładowuje się dopiero obok Fiata na Roździeniu. Stoję sobie dzisiaj grzecznie, nie dość, że w korku, to jeszcze do świateł, słucham muzyki i myślę, jak poukładać resztę dnia, żeby ze wszystkim zdążyć. W jednej chwili grzmot, chrzęst i trzask i taki ruch, na który nie mam wpływu. Jakoś udało mi się nie wyrżnąć głową w kierownicę od tego uderzenia. Później zachowałam się zadziwiająco racjonalnie. Zgasiłam silnik, zaciągnęłam ręczny, wyszłam z samochodu i w bardzo polskim stylu powitałam kierowcę, który wjechał we mnie z tyłu, wiele mówiącym pozdrowieniem „kurwaaaaaaaaaa!!!!!” Dopiero wtedy zobaczyłam, że to w jego bagażnik wmontował się inny samochód i że on walnął we mnie tylko dlatego, że tamten walnął w niego. Wyszedł facet z tego auta za mną, stękając że coś mu poszło w plecach, a z tego auta, przez które stała się cała ta chora sytuacja, nie mogła wyjść pani, była tak roztrzęsiona i w szoku. Wtedy trochę spokorniałam. Spojrzałam na mój własny zderzak i uznałam, że nie ma tragedii, czego nie można było powiedzieć o PT Cruiserze i Megance, które znacznie zmieniły kształty i gabaryty. Zjechaliśmy gdzieś na bok, udało mi się uspokoić trochę tę babkę, a później sama wezwałam policję (wiecie, że czeka się kilka minut na połączenie?). Ale nie bardzo wiedziałam, co dalej. Rodzice bardzo daleko, brat w pracy, Brzydal w pracy, policja niebawem będzie, a ja nie mam pojęcia, co robić. Zaskakująco spokojna zadzwoniłam do Brz., który jak można się było spodziewać zdążył przyjechać jeszcze przed policją, choć miał dalej. A może byłam spokojna, bo nie wiedziałam, co tak naprawdę się uszkodziło? Ok, z tyłu nie wygląda to źle, ale Brz. jednym ruchem wywalił wszystko z bagażnika, żeby mi pokazać jak moja podłoga w bagażniku zmieniła się w powierzchnię garbatą i pomarszczoną jak akordeon. Wtedy dopiero zrozumiałam, że huknęło we mnie dość mocno i wtedy dopiero dotarło do mnie, że teraz będę się szarpać z ubezpieczycielem, z serwisem, z rzeczoznawcami, wycenami i innymi pierdołami, o których nie mam najbledszego pojęcia. Później policjanci, po zadaniu mi kilku bardzo dziwnych pytań, po podstawieniu pod nos alkomatu i przetrzymaniu mnie na deszczu przed radiowozem, pozwolili mi jechać. Dopiero w domu zrobiło mi się słabo. Teraz już jest ok, wieczorem Brzydal zadbał o mój spokój i o to, żebym miała w lodówce coś więcej niż trochę światła. Z jednej strony jestem wściekła, że mam pecha, że można tak uszkodzić auto od stania w korku i słuchania muzyki. Z drugiej strony, gdyby to mnie się wpakował ten ostatni samochód w bagażnik, to pewnie zatrzymałby się na moim fotelu. Jeszcze tylko trochę trzęsą mi się ręce. Lekarstwa i do łóżka. A do powrotu rodziców - cisza!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Złośnica&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2213008049240872347-8967120460952645118?l=brzydalizlosnica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/feeds/8967120460952645118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2213008049240872347&amp;postID=8967120460952645118' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8967120460952645118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2213008049240872347/posts/default/8967120460952645118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydalizlosnica.blogspot.com/2011/06/brzdek.html' title='brzdęk!'/><author><name>Brzydal i Złośnica</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12657113102503193189</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_HTVL5uD-9RQ/TLXZpijYz4I/AAAAAAAACK8/nk9xIcZpX5o/S220/_DSC7317.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2213008049240872347.post-1839852010892692743</id><published>2011-05-29T19:01:00.006+02:00</published><updated>2011-05-29T19:32:32.866+02:00</updated><title type='text'>karting!</title><content type='html'>&lt;di
